To pierwszy zapach, który wypróbowałem od autorów Imaginary i mam pewne uprzedzenia co do tego, co od nich otrzymam. Cóż, TC&TC je potwierdza. Od razu przypominają mi się dziwne, ale wyjątkowo interesujące zapachy z 4160 Tuesdays. Myślę, że to hippisowska nuta "siana", ale kojarzy mi się z brązowymi kopertami lub szorstkim papierem cukrowym, który dostawałeś jako dziecko w szkole. Do tego dochodzą górne nuty ostrej cytryny i dymne zbliżenie skóry i drewna. Wydaje się, że równowaga między nimi jest zachowana w miarę wysychania, ale z pewnością nie w otwarciu, które służy tylko do uderzenia w jelita. To staje się lepsze, gdy wysycha, aby być uczciwym, cytryna jest mniej ostra, siano osiada w drzewnym zapachu skóry, nieco podobnym do wetiweru z nutami paczuli i tytoniu (cóż, bardziej jak popielniczka) delikatnie dymne i smoliste. Osobiście nie przepadam za tym zapachem i nie potrafię zrozumieć chęci pachnienia w ten sposób, ale... czy jest "zły"? Cóż, nie do końca. Jest trochę w porządku i jest to dziwna kompozycja stworzona tylko dla niej samej. Z niecierpliwością czekam na Trespasser i Bulls Blood.
Ten komentarz został przetłumaczony maszynowo.
0
11 lat temu
Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
To pierwszy zapach, który wypróbowałem od autorów Imaginary i mam pewne uprzedzenia co do tego, co od nich otrzymam. Cóż, TC&TC je potwierdza. Od razu przypominają mi się dziwne, ale wyjątkowo interesujące zapachy z 4160 Tuesdays. Myślę, że to hippisowska nuta "siana", ale kojarzy mi się z brązowymi kopertami lub szorstkim papierem cukrowym, który dostawałeś jako dziecko w szkole. Do tego dochodzą górne nuty ostrej cytryny i dymne zbliżenie skóry i drewna. Wydaje się, że równowaga między nimi jest zachowana w miarę wysychania, ale z pewnością nie w otwarciu, które służy tylko do uderzenia w jelita. To staje się lepsze, gdy wysycha, aby być uczciwym, cytryna jest mniej ostra, siano osiada w drzewnym zapachu skóry, nieco podobnym do wetiweru z nutami paczuli i tytoniu (cóż, bardziej jak popielniczka) delikatnie dymne i smoliste. Osobiście nie przepadam za tym zapachem i nie potrafię zrozumieć chęci pachnienia w ten sposób, ale... czy jest "zły"? Cóż, nie do końca. Jest trochę w porządku i jest to dziwna kompozycja stworzona tylko dla niej samej. Z niecierpliwością czekam na Trespasser i Bulls Blood.