To pierwszy zapach, który wypróbowałem od autorów Imaginary i mam pewne uprzedzenia co do tego, co od nich otrzymam. Cóż, TC&TC je potwierdza. Od razu przypominają mi się dziwne, ale wyjątkowo interesujące zapachy z 4160 Tuesdays. Myślę, że to hippisowska nuta "siana", ale kojarzy mi się z brązowymi kopertami lub szorstkim papierem cukrowym, który dostawałeś jako dziecko w szkole. Do tego dochodzą górne nuty ostrej cytryny i dymne zbliżenie skóry i drewna. Wydaje się, że równowaga między nimi jest zachowana w miarę wysychania, ale z pewnością nie w otwarciu, które służy tylko do uderzenia w jelita. To staje się lepsze, gdy wysycha, aby być uczciwym, cytryna jest mniej ostra, siano osiada w drzewnym zapachu skóry, nieco podobnym do wetiweru z nutami paczuli i tytoniu (cóż, bardziej jak popielniczka) delikatnie dymne i smoliste. Osobiście nie przepadam za tym zapachem i nie potrafię zrozumieć chęci pachnienia w ten sposób, ale... czy jest "zły"? Cóż, nie do końca. Jest trochę w porządku i jest to dziwna kompozycja stworzona tylko dla niej samej. Z niecierpliwością czekam na Trespasser i Bulls Blood.
Ten komentarz został przetłumaczony maszynowo.
0
11 lat temu
Najczęściej zadawane pytania o The Cobra and the Canary by Imaginary Authors
Kto stworzył The Cobra and the Canary by Imaginary Authors?
The Cobra and the Canary by Imaginary Authors zostały stworzone przez Josh Meyer.
Kiedy wydano The Cobra and the Canary by Imaginary Authors?
The Cobra and the Canary by Imaginary Authors zostały wydane w 2012 roku.
Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
To pierwszy zapach, który wypróbowałem od autorów Imaginary i mam pewne uprzedzenia co do tego, co od nich otrzymam. Cóż, TC&TC je potwierdza. Od razu przypominają mi się dziwne, ale wyjątkowo interesujące zapachy z 4160 Tuesdays. Myślę, że to hippisowska nuta "siana", ale kojarzy mi się z brązowymi kopertami lub szorstkim papierem cukrowym, który dostawałeś jako dziecko w szkole. Do tego dochodzą górne nuty ostrej cytryny i dymne zbliżenie skóry i drewna. Wydaje się, że równowaga między nimi jest zachowana w miarę wysychania, ale z pewnością nie w otwarciu, które służy tylko do uderzenia w jelita. To staje się lepsze, gdy wysycha, aby być uczciwym, cytryna jest mniej ostra, siano osiada w drzewnym zapachu skóry, nieco podobnym do wetiweru z nutami paczuli i tytoniu (cóż, bardziej jak popielniczka) delikatnie dymne i smoliste. Osobiście nie przepadam za tym zapachem i nie potrafię zrozumieć chęci pachnienia w ten sposób, ale... czy jest "zły"? Cóż, nie do końca. Jest trochę w porządku i jest to dziwna kompozycja stworzona tylko dla niej samej. Z niecierpliwością czekam na Trespasser i Bulls Blood.