Pachnie w około 90% podobnie do LV Imagination i jak na duplikat ma całkiem dobrą trwałość około 6 godzin na skórze i polecam go, jeśli nie masz pieniędzy na oryginał.
Ogólny zapach jest niesamowity. Trwałość i projekcja są również dobre. Minusem jest cena. Chociaż uważam, że Althair pachnie lepiej (nieco słodszy / bardziej waniliowy) niż jego duplikat Liquid Brun, nie jestem pewien, czy mogę usprawiedliwić wydawanie pieniędzy, ponieważ LB jest znacznie tańszy.
Jest to zapach z klasą, bardziej dla dojrzałej osoby. Nigdy nie wąchałem smokingu, ale jeśli tak pachnie, to Kismet jest zdecydowanym zwycięzcą.
Orzeźwiający zapach mango, idealny na wiosnę i lato. Utrzymuje się przez cały dzień i zapewni komplementy, jeśli lubisz mango w swoich zapachach (nawet jeśli nie ma go na liście).
Ponadczasowy klasyk. Niektórzy twierdzą, że jest przestarzały, ale ja nadal mogę go nosić przez wiele lat.
Bardzo ładny zapach Dodatek lawendy jest przyjemny
Jeden z moich ulubionych zapachów. Uwielbiam dodane nuty wiśni.
Na początku wyczuwam bardziej pomarańczę lub mandarynkę, a po wyschnięciu kwiaty i piżmo. Utrzymuje się przez wiele godzin.
Bardzo kobiecy zapach kwiatowy, ale nie przytłaczający.
Jest to zapach waniliowy, ale nie za słodki, bardziej świeży. Otrzymuję wiele komplementów, gdy go noszę i utrzymuje się przez wiele godzin.
Jeden z tych niesamowitych zapachów, które sprawiają, że zastanawiasz się, dlaczego został wycofany. Staram się go nie używać z tego samego powodu, chyba że na specjalną okazję. Kupiłem sobie Suqraat by Lataffa, kiedy chcę pachnieć jak OG
Ładnie wykonany różany zapach, który z pewnością zostanie zauważony, szczególnie przez miłośników róż.
To kolejny ukryty klejnot, którego noszenie to czysta przyjemność. Na mojej skórze utrzymuje się 8 godzin z przyzwoitą projekcją.
Meh, jest piękny, ale wiele innych jest równie pięknych za znacznie mniejsze pieniądze. Przypomina mi bardzo Melodie de l'Amour.
Jest tak wiele perfum o tym profilu. To jest urocze, ale to wszystko, po prostu urocze. To nie jest oszałamiający irys, którego chcę za cenę wakacji.
Niezwykły, a o około dziesięć lat spóźniony w stosunku do trendu różano-pikantnego. To ładny perfum, ale niekonieczny, a cena jest absolutnie szalona, szaleństwo, casa de la batshit.
Świetna wartość. To samo co Grand Soir, ale naprawdę nie to samo. Podobnie jak wszystko, co dotyczy Lattafy, został on mocno przereklamowany przez influencerów. Za około 30 dolarów nie można się pomylić, ale nie oczekuj od niego Grand Soir.
Rose otwiera się podmuchem bogatej i dżemowej bułgarskiej róży, owocową słodyczą i niemal chemiczną nutą otwierającą niektóre oudy.
Chociaż nie jest to wymienione, jest to w dużej mierze różany zapach oudu. Jest bogaty, pobłażliwy i pachnie tak drogo, jak jego cena. Po kilku pierwszych minutach, gdy wszystko zaczyna się uspokajać, zapach nabiera świeżości.
Jest piękny, ale to nic nowego.
Nuta oudu po godzinie przechodzi w aromatyczne drewno i nie dominuje. Jest też delikatna zielona pikantność paczuli.
Jeśli szukasz zapachu róży, zdecydowanie spróbuj tego, ale jeśli masz kilka, możesz mieć trudności z uzasadnieniem tego.
Black Ambergris to odważny i śmiały zapach, którego nie zapomnę. To mroczny i ponury zapach, który przekazuje uczucie melancholii, tajemnicy i pożądania w jednym. Trudno mi zdecydować, czy mi się podoba, czy nie, ale zdecydowanie mnie urzekł. Wbrew nazwie, na pierwszy plan wysuwa się cudowna nuta ciemnej czekolady - pachnie tak, jakby akord ten składał się głównie z naturalnego tytoniu i paczuli, nadając zapachowi głęboko wilgotną i ziemistą konsystencję. Miękkie, płonące kadzidło w tle sprawia, że zapach jest ciepły i przytulny, z odrobiną kultowej słonej ambry. Nazwa jest zabawna, ponieważ dla mnie ambra jest tu najbardziej pasywną nutą - tak naprawdę nie jest w ogóle wyczuwalna. Ale jeśli chodzi o zapachy czekoladowe, ten zdecydowanie plasuje się w czołówce. To nie jest przeciętny gourmand.
Royal Tobacco to zapach tytoniu jak żaden inny, wyjątkowy i niezapomniany w swoim charakterze, ale nie tak wymagający ani polaryzujący jak inne zapachy z tej linii, takie jak Silver Oud czy King Blue. Chociaż nie jestem największym fanem tytoniu, naprawdę potrafię docenić, jak piękna jest to kreacja. Tytoń jest tutaj bardzo wytrawny, ale gładki, gustownie uzupełniony szeregiem delikatnych żywic i balsamów nadających zapachowi lekko dymny, skórzany charakter. Wyczuwalna jest również wytrawna nuta korzenna, pochodząca w największym stopniu od delikatnego szeptu lukrecji, która na szczęście nie jest przedawkowana, wraz z ciepłem kardamonu i innych przypraw. Zapach jest piękny - bardzo gładki, wytrawny i rozgrzewający, z niewielką ilością brudu lub smrodu. Nie jest to coś, co uwielbiam lub kupiłbym w pośpiechu, jak powiedziałem, nie jestem wielkim fanem tytoniu w ogóle, ale dla tych, którzy są, myślę, że zdecydowanie warto to sprawdzić.
Tonka Sarrapia to ogromna, bezlitosna bestia penetrująca z obezwładniającą słodyczą nozdrza każdego, kto znajdzie się w pobliżu. Sarrapia to drzewo, które produkuje fasolę tonka i w przeciwieństwie do Vanille Planifolia, ten Extrait 75 naprawdę celebruje piękno swojej gwiezdnej nuty we wszystkich jej cudownych aspektach. Jeśli chodzi o zapach, wyobraź sobie Feve Delicieuse bez wiśni, czekolady i karmelu - użyta tutaj tonka jest praktycznie identyczna z moim nosem. Jest oczywiście skandalicznie słodka, na tyle, że niemal przyprawia o ból zębów, ale ma tę cudownie wytrawną i orzechową nutę gorzkich migdałów, która pięknie łączy się z tonką. Muszę przyznać, że uwielbiam ten zapach. Nie na tyle, by usprawiedliwić absurdalną cenę, ale gdyby udało mi się go znaleźć za połowę RRP, zdecydowanie bym go kupił. Tonka to magiczna nuta i tutaj jest zrobiona perfekcyjnie, projekcja też jest ogromna!
Vanille Planifolia to gatunek orchidei waniliowej pochodzącej z Ameryki Południowej, która jest gwiazdą tego Guerlain Extrait 21. Zawsze byłem wielkim miłośnikiem wanilii, więc miałem duże nadzieje co do tego zapachu, zwłaszcza biorąc pod uwagę cenę, ale niestety nie mogę powiedzieć, że te oczekiwania zostały spełnione. Nie zrozumcie mnie źle, pachnie świetnie, to piękna kremowa wanilia, która, jak można się spodziewać, jest raczej słodka i uwodzicielska. Uważam jednak, że w rzeczywistości nie zagłębia się we wszystkie aspekty wanilii, zamiast tego próbując skontrastować jej piękno z ostrymi przyprawami i żywicami. Ostatecznie uważam go za dość nudny. Tak bardzo chciałem go pokochać i nie nie lubię go w żadnym sensie, po prostu nie ma uzasadnienia dla kosztu 500 funtów / 50 ml. Ogólnie rzecz biorąc, był to dla mnie dość duży zawód, jak na zapach, który mógł być tak wspaniały.
To była miłość od pierwszego powąchania. Nie wiem, co ludzie o nim myślą, ale po prostu zwiększa moją pewność siebie, kiedy go noszę.
Hype'owa bestia nie bez powodu. Rozumiem ten urok. Jadalna, słodka i pikantna wanilia. Pozbyłem się flakonu, bo czuję, że jestem już na niego trochę za stary, ale nie mogę mu nic zarzucić.