Absolutnie niesamowity zapach! Nuta mango stanowi centrum tego arcydzieła. W tle również nuty ozonowe i cytrynowe. 10/10!
Nie ma nic lepszego! Niesamowita gorzka limonka z kokosem. Wydajność również 10/10! Zdecydowanie niesamowity zapach!
Delikatne połączenie białych kwiatów i wanilii! Oszałamiający, łatwy w noszeniu i przyciągający komplementy.
Świetne połączenie grejpfruta i wetiweru, niezwykle niedoceniane. Prosty, ale skuteczny. Świetny zapach!
Niesamowita nuta zielonego jabłka i mszysto-drzewna nuta wytrawna. Absolutnie uwielbiam ten zapach, pachnie jak spacer po lesie po deszczu! Niezbędny, jeśli lubisz jabłkowy, drzewny profil zapachu! Mój ulubiony zapach wszech czasów!
Atrakcyjna masa i dobra wydajność. Świetna jabłkowa nuta, ale trochę za słodka.
Fresh Woody Simple. Zbyt proste.
Super wspaniały zapach, pachnie jak luksusowy hotel w najlepszy możliwy sposób. Kojące białe kwiaty z odrobiną ziół. Niesamowity! Chciałbym, żeby JPG przywrócił ten zapach!
niedoceniany asf
To Dior Sauvage ze wzmocnioną lawendą i nutą owocową. Nie działa zbyt dobrze, ale jest dobrze wykonany.
Super unikalne połączenie Mango Vanilla, prawie czuję zapach kokosa, mimo że nie ma w nim nuty kokosowej. To absolutnie niesamowity i uzależniający zapach. 10/10
Jest to łatwy w noszeniu, niezwykle przyjemny zielony, drzewny zapach z odrobiną pieprzu. Łatwy do noszenia i naprawdę wyjątkowy!
Kandyzowane liczi i truskawki, trochę kobiecy, ale nadaje się dla każdego. Przypomina mi Delinę z nutą liczi, ale jest to niezwykle przyjemny zapach. Jest słodki, ale też świeży. Niesamowity!
Niezwykle dobrze zrobiony świeży zapach, pachnie jak mrożone mojito z odrobiną drewna na sucho! Niezwykle trwały, na mojej skórze utrzymuje się ponad 10 godzin, a projekcja jest naprawdę dobra przez co najmniej 7 godzin. Niesamowity zapach na lato i wiosnę, ale realistycznie można go nosić codziennie.
Słodszy niż EDT i nieco mocniejszy. Prawie jakby do EDT dodano nutę wanilii.
Jest trochę bardziej dojrzały niż Y EDP, trochę mniej słodki i działa dobrze. Nie jest to zapach w trybie bestii, ale wydajność jest przyzwoita.
Otwiera się niesamowicie owocowo, prawie do punktu przejrzałości. Wyraźnie wyczuwalne są również kwiaty.
Jest woskowa, kremowa, słona jakość, prawie jak ambra. Aromaty użyte do nadania morskim nutom słonej wody wydają się nieco syntetyczne, ale nie przeszkadza mi to szczególnie.
Nie ma innego określenia niż tropikalny.
Nie mam tu na myśli negatywnego wydźwięku, ale momentami zapach może przypominać świeże tropikalne prześcieradło do suszarki.
Jest ciężki, ale świeży, słodki, ale słony, owocowy, ale kwiatowy. Dzieje się tu tak wiele, że przez większość czasu trudno jest dostrzec coś konkretnego, ale zdecydowanie wyczuwam banana.
Pod tym wszystkim kryje się żywiczne ciepło i balsamiczna gładkość.
Myślę, że do noszenia tego zapachu zdecydowanie potrzebne jest lato. Potrzebuje ciepła i wilgoci, aby promieniować.
Uwodzicielski profil zapachowy, który jest wykwintny i klasyczny. Jasne otwarcie, które trwa około 10 minut, a średnie przejmują drzewny i lekki dotyk róży. W fazie wytrawnej te lasy nabierają nadbiegu, a wanilia próbuje nadrobić zaległości (przynajmniej na mojej skórze). Trwałość na skórze 6-7 godzin
Nie jest to zapach w trybie bestii, ale świetny punkt wejścia, aby doświadczyć wysokiej jakości w przystępnej cenie.
Empire des Indes to zapach, który koncentruje się na heliotropie i Nag Champa, ale także na pięknej, żywicznej bazie. Heliotrop wydaje się niemal likierowy, nawet migdałowy z aromatem przypominającym wiśnie. Jest głęboki, odurzający i lekko vintage, co jest zrozumiałe, ponieważ mówimy o perfumach Legranda. Tekstura jest pudrowa, ale nie za sucha, a zapach jest słodki w całkowicie naturalny sposób. Jest coś bardzo wyjątkowego w tym zapachu i sprawia, że czuję się po prostu wspaniale! A tak przy okazji, czy wiedziałeś, że heliotrop nazywany jest również kwiatem wiśniowej tarty? Zaczęłam kochać zapachy, w których wiśnia nie jest jednym z rzeczywistych nut, ale gdzie aromat wiśni pochodzi z heliotropu i/lub migdałów. W ten sposób nie jest syntetyczny ani przesadnie, mdło słodki. A z Nag Champa i innymi balsamami i żywicami jest to niesamowite - piękny i bardzo unikalny zapach. Nie widziałam Nag Champa, dopóki nie kupiłam tych perfum, więc chciałam znaleźć trochę informacji na jego temat, aby lepiej zrozumieć Empire des Indes. Nag Champa należy do balsamów i żywic. Jest hipnotyzujący i uspokajający. Ten aromatyczny indyjski kadzidło ma słodkie kwiatowe nuty i ziemistą bazę. To wszystko można poczuć w Empire des Indes. Nag Champa ma łagodny kwiatowy zapach z nutą ziemistego aromatu z drzewa sandałowego Mysore. Tworzą one spokojną atmosferę, która pomoże poprawić nastrój. Może to sprawić, że pomyślisz o jakimś zimnym zapachu, ale Empire des Indes utrzymuje ciepło aż do etapu dry down. Z powodu ich świętego zapachu, kwiaty Champa są zazwyczaj używane w modlitwach i rytuałach religijnych. Aromat tego kwiatu jest bogaty, owocowy i intensywnie kwiatowy z lekko piżmowymi nutami. Nazwa "Nag Champa" pochodzi z dwóch słów w sanskrycie: "nag", co oznacza "wąż", oraz "champa", co oznacza "kwiat". Uważa się, że nazwa odnosi się do drzewa Nagara, znanego również jako drzewo Champaca. Tak więc Nag Champa to naturalny zapach pochodzenia indyjskiego. Jest wytwarzany z połączenia drzewa sandałowego i albo champaka, albo frangipani. Gdy używa się frangipani, zapach zazwyczaj określa się po prostu jako champa. Jeśli kochasz heliotrop i migdałowy likier przypominający wiśnie, pokochasz te perfumy. Trwałość jest świetna. Dziękuję za przeczytanie, mam nadzieję, że podobała Ci się moja recenzja. Byłabym wdzięczna, gdybyś śledził moje IG: @ninamariah_perfumes. Daje mi to dużo motywacji do pisania więcej. 🤗
Obraz, który namalowałem z Pandą to tryptyk.
W pierwszej scenie jest zielono. Gryząco zielono.
Bambus jest świeży, zielony i wodny. Dodaje wilgoci do otwarcia. W połączeniu z ostrymi i kwaśnymi cytrusami, pikantnym pieprzem syczuańskim i gorzką zieloną herbatą, to naprawdę pobudka.
Nie wyczuwam tu zbyt wiele wkurzającego piżma, o którym wspominali inni.
Czuję też owoce. Coś ostrego jak ananas. Interesujące, ponieważ naturalnie nie jedzą owoców, ale robią to w niewoli. Może to kolejny aspekt tej historii.
W drugiej scenie jest brązowy.
Podłoże lasu pokryte jest liśćmi. Pod wpływem kroków i wilgoci liście rozpadają się, pozostawiając za sobą wilgotną, zjadliwą i omszałą warstwę.
W trzeciej scenie wszystko staje się suche.
Panda ruszyła dalej. To, co nam pozostało, to utrzymujące się piżmo.
Pojawiają się wyraźne nuty kwiatowe i drzewne, w szczególności haitańska wetyweria nadająca bardzo suchy, lekko dymny zapach. Utrzymuje się słodycz i dym z kadzidła.
Może staram się być zbyt fantastyczny, ale czy może to być rzadka okazja, w której bambus kwitnie i obumiera, nie pozostawiając pandzie innego wyjścia, jak tylko ruszyć dalej w poszukiwaniu pożywienia? Kto wie.
Jeśli chcesz zieleni. To jest to.
Trochę zaktualizowane 💜 Jeszcze raz, najpierw podchodzę w prosty sposób do bardzo złożonego, pięknego zapachu. 💜 Najbardziej opisujące słowa, które od razu przychodzą mi na myśl: Pudrowe, puszyste fiołki, mszysta wanilia, drzewny. Nuty głowy: Aldehydy*, cytryna, bergamotka, grejpfrut, mandarynka, pomarańcza
Nuty serca: Konwalia, geranium, jaśmin, cistus, heliotrop*, fiołek*, brzoskwinia*, czerwona champaka
Nuty bazy: Kolendra, imbir, pieprz, nuty mszyste*, paczula*, wetiwer, drewno casmir, amyris, drzewo sandałowe, benzoes*, wanilia*, fasola tonka, balsam peruwiański*, irys*, kadzidło, labdanum*, ambrarome absolute, cywet*, piżmo*
Otwarcie przypomina słodkie piwo imbirowe, które wysycha w słodką wanilię z drewnem, utrzymując imbir w tle. Bardzo dobry, świetny charakterystyczny zapach o świetnej wydajności i wart swojej ceny. Gorąco polecam.
To ma ten sam element wydawania się "nasiąkniętym" drzewem sandałowym jak nowa linia esencji. Byłem bardzo sceptyczny co do tego starzenia w beczkach, ale muszę przyznać, że nadaje to zapachowi pewien urok. Nie jestem pewien, czy to jakieś cudowne nowe objawienie, ale rzeczywiście daje ładną, kremową, bogatą bazę, która jest luksusowa w sposób, którego zazwyczaj się nie doświadcza. To tak, jakby drzewo sandałowe śpiewało barytonem przez cały czas. Ten zapach ma nuty orzechowe i jest bardziej kulinarny niż oryginał, a ogólnie jest trochę bardziej grzeczny, choć nie za bardzo. Ciekawe odejście od oryginału, ale nie jest to coś, na co wydałbym 500 euro, nie w milion lat.
To zapach mojej dziewczyny, więc pomyślałem, że wyrażę swoją opinię na jego temat. Ten zapach jest co najmniej niesamowity. To ciepła, uwodzicielska, kobieca bomba waniliowa, która jest doskonale wykonana. Nie jest przesadnie słodka ani zbyt gęsta i pachnie niesamowicie. Jest uniwersalny, ale zdecydowanie bardziej błyszczy w chłodniejsze dni. Ten zapach ma świetną trwałość, ponieważ czuję go na mojej dziewczynie przez cały dzień. Jeśli szukasz zapachu, który przyciągnie uwagę mężczyzny w twoim życiu, kupiłbym go. Myślę, że ten sok to 10/10!