Kolejny hit od Maison Alhambra. Podobnie jak prawie każdy zapach z Bliskiego Wschodu, ten również wymagał nieco maceracji po otwarciu. Kiedy dostałem go po raz pierwszy, pachniał niemal surowo. Po kilku miesiącach maceracji nuta mango w tym zapachu była bardzo rozwinięta. Sceptre nie ma tak bursztynowych i cieplejszych nut jak GoF, ale jest bardzo dobrym substytutem.
Jeśli chodzi o duplikaty (i nie mówię, że Maison Alhambra to duplikat!), ten jest solidny. Jest w około 90-92% zbliżony do profilu zapachowego Tom Ford Tobacco Vanille. Jedyną rzeczą, której brakuje, jest lekki odcień kakao, który ma TF. Główne nuty są identyczne z MA, ale jest trochę bardziej słodki. Świetny zapach w świetnej cenie.
Otwiera się twardą nutą imbiru, więc jeśli nie lubisz tego zapachu, zatrzymaj się tutaj. Wetyweria pojawia się po około 15-30 minutach
Jest to podstawowy cytrusowo-drzewny zapach z dużą nutą imbiru i wetywerii. Jest subtelny, naprawdę dobrze zbalansowany. Puder pojawia się po około 5 godzinach i naprawdę kończy się pudrowym profilem irysa
Czuję, że jest to dobry zapach na cały rok, imbir i wetyweria sprawiają, że się wyróżnia, więc widzę, że jest używany na specjalne okazje, ale myślę, że jest to idealny zapach na co dzień.
Wydaje się być nieco bardziej kobiecy, być może to zasługa irysa, ale jako mężczyzna nosiłbym go o każdej porze. Jeśli lubisz Ingenious Ginger, wypróbuj go na pewno
Maison Alhambra to solidny dom koloński. Chociaż uważana jest za duplikaty zapachów z wyższej półki, gdybyśmy znali tylko Maison Alhambra, byłaby uważana za markę niszową. Ich repliki droższych zapachów są często podobne w 90% i kosztują ułamek ceny. Nie inaczej jest w tym przypadku. Po co wydawać ponad 500 dolarów na LV, skoro można wydać 1/12 tej kwoty na Immortal?
Nie ma zapachu projektanta, który Curve można by uznać za duplikat. Jest to samodzielny zapach, który jest bardzo przystępny cenowo i byłby uważany za świetny zapach budżetowy na początek. Oryginalny Curve (nieco podobny w profilu) był dla mnie wielkim zapachem w latach 90-tych. Tak więc moje uznanie dla tej wody kolońskiej z pewnością opiera się na nostalgii. Tak czy inaczej, uważam, że Curve Black to solidny zapach.
Zapach mojej mamy, który towarzyszył mi przez całe nastoletnie lata. Niedawno kupiłem jej pełnowymiarową butelkę na urodziny. Miała tylko miniaturkę w łazience i nie nosiła go od lat. Była zachwycona i natychmiast się nim spryskała. Jej uśmiech był promienny. W tym czasie była w ośrodku rehabilitacyjnym w szpitalu i szybko zaprzyjaźniła się z dwiema innymi paniami. Pokazała go jednej z nich, a ta poprosiła swoje dzieci, aby kupiły jej butelkę na następne urodziny. Pachnie jak osoba dobrze zrównoważona i przystępna. Może będę musiał kupić butelkę dla siebie, żeby móc zabrać mamę do pracy. To naprawdę fajna kobieta.
Arcydzieło. Dior Homme Intense (2011) z monstrualną wydajnością. Ma ciemniejszą, bardziej skórzaną stronę, która go wyróżnia. Szkoda, że został zastąpiony nową reimaginacją Diora
Monstrous to słowo, które zazwyczaj zarezerwowałem dla takich zapachów jak Megamare, perfum tak syntetyczny i uparty, że nie mogę się zmusić, by nawet dotknąć dyszy, obawiając się, że nie będę w stanie pozbyć się zapachu przez dni. Jednak Beach Hut Man jest monstrum, ale także fascynujący i uzależniający, a nie dominujący i brutalny. Nic innego nie pachnie nawet w najmniejszym stopniu podobnie do tego, a noszony w odpowiednim kontekście, błyszczy jako arcydzieło perfumerii. Tym kontekstem są wzgórza Lazurowego Wybrzeża w słonecznej, łagodnie ciepłej zimowej pogodzie. Nosiłem go podczas wspinaczki na małą górę niedaleko Nicei w styczniu i pomyślałem: "TERAZ rozumiem!", podczas gdy wcześniej wydawał mi się zbyt intensywny. To znaczy, jest zbyt intensywny, jeśli zamierzasz być w pomieszczeniach, lub może bycie w pomieszczeniach wymaga aplikacji za pomocą rollera, tylko jedno dotknięcie na każdym nadgarstku. Tak czy inaczej, od dnia wędrówki zakochałem się w tym perfumie. Kwiat pomarańczy w otwarciu to dla mnie najlepsza interpretacja tej nuty, jest oszałamiająco dobra i tragicznie ulotna, pozostawiając dziwaczny, ale piękny amalgamat drzewnych zielonych nut. Rzeczywiście, to jeden z tych perfum, w których nuty łączą się w jedną spójną woń, a naprawdę trzeba się wysilić, aby je rozróżnić, to czysta genialność. Aktualizacja: Właśnie otrzymałem nową formułę. Mam nadzieję, że otworzy się i zmieni, gdy trochę odetchnie, ponieważ na razie to rozczarowanie. To jeden z moich ulubionych perfum, a otwarcie przynosi mi radość za każdym razem. Cóż, tutaj to inna historia. Nutka mięty jest inna, w rzeczywistości pachnie jak ta sama tania mięta używana w You Or Someone Like You, z tym samym niuansem kociego moczu. To już nie jest mięta pieprzowa. Kwiat pomarańczy jest nigdzie do znalezienia. Sillage pachnie bliżej oryginału, ale z bliska jest jak tani duplikat. Nie pachnie źle, ale sprawia, że czuję smutek, że moja miłość została zmasakrowana. Aktualizacja: Przyzwyczajam się do reformulacji po bolesnym doświadczeniu noszenia jej po raz pierwszy. Nigdy nie przebije starej wersji, ale sama w sobie to dobry perfum. Jest nieco bardziej grzeczna niż oryginał, więc może być przydatna do noszenia w pracy. Mirra jest bardziej wyraźna od samego początku, a bardzo daleki dry down rzeczywiście pachnie bardziej jak oryginał. Nie mogę określić, czego brakuje, ale cokolwiek to jest, to rzecz, która obniża ocenę z 10/10 (mój jedyny perfum z pełnymi punktami) do może 8/10.
Gdybym recenzował ten zapach zaraz po zakupie, dałbym mu 1-2 gwiazdki. Ale po pewnym czasie maceracji zapach ten zaokrąglił się i stał się bardziej reprezentatywny dla tego, czym ma być. Pozbawiony nut bursztynu i lawendy, oryginalny Tom Ford F'ing Fabulous jest lepszym produktem, ale za wyższą cenę.
Lattafa wypuściła kilka świetnych opcji wody kolońskiej. To jest jedna z nich. Ciężki zapach oudu od początku do końca, z solidną nutą wanilii. W porównaniu do By The Fireplace brakuje mu balsamicznej, korzennej i bursztynowej głębi. Mimo to jest to świetny zapach w swojej cenie.
Może nie jest tak drzewny jak Aventus, ale otwarcie z cytrusowym podmuchem jest dokładnie tym, co przychodzi mi na myśl, jest równie ciężki jak Creed.
Kiedy po raz pierwszy dostałem ten zapach, ambra była bardzo przytłaczająca, jakby miała zbyt dużo piżma, abym mógł nawet uznać go za bezpieczny w biurze. Odłożyłem go na półkę i odszedłem. Po obejrzeniu całego szumu TikTok, zdecydowałem się ponownie zdjąć go z półki.
Powiem, że złagodniał i bardzo dobrze się komponuje. nadal jest to bardzo męski zapach, dający mi też trochę dzikich wibracji eliksiru, ale po maceracji lub utlenianiu, jakkolwiek chcesz to nazwać, ten zapach stał się cudowny od początku do końca. Mój Mont Blanc Explorer ma więcej ugryzienia po stronie drzewnej niż ten zapach, ale umieściłbym go między Aventusem a Explorerem, jeśli chodzi o nuty drzewne, ale Office ma o wiele więcej piżma w suchym puchu. jeśli lubisz świeże / cytrusowe / piżmowo-drzewne zapachy, pokochasz to. Zdobądź go, zanim wycofają linię
Dobra cena
okropna trwałość
Uważam, że jest to znacznie lepszy duplikat Creed Aventus niż oryginalny CDNIM. Otwarcie jest znacznie mniej ostre, a profil zapachowy lepiej skomponowany. Za ułamek ceny Aventusa warto go kupić. Ale moim zdaniem, zdecydowanie rozważyłbym edycję limitowaną, a nie oryginał CDNIM.
Chociaż uważam, że jest podobny do Tom Ford Noir Extreme, istnieją pewne rażące różnice. Nuta drzewna i szafran dodane do TFNE sprawiają, że jest to bardziej złożony i głębszy zapach. Jednak Armaf tworzy solidną wodę kolońską, która może działać samodzielnie. Często ją noszę i uwielbiam ten zapach. Nie jest przytłaczający, to dobry zapach biurowy na zimę / jesień.
Jeden z najlepszych zapachów Valentino. Ten zapach ma przyjemną pudrową wanilię, która dobrze łączy się z subtelnym jałowcem i szałwią. W moim odczuciu jest to elegancki zapach. Może być używany jako codzienny, ale może bardziej nadaje się na specjalne okazje. Zdecydowanie wart swojej ceny.
Jest to jedna z moich 5 najlepszych wód kolońskich. Wanilia zmieszana z przyprawami i drzewnymi zapachami doskonale się ze sobą komponują. Nie ma ciężkiego początkowego zapachu, nawet po zastosowaniu 6-8 rozpyleń. Wyczuwalna jest gładka wanilia. Mógłbym nosić ten zapach codziennie, na każdą okazję. Zdecydowanie przyciąga uwagę.
To jeden z moich ulubionych zapachów od Valentino. Pikantna nuta jest subtelna, a zapach wcale nie jest przytłaczający. Ma przyjemną nutę tytoniu, którą uwielbiam. Noszę go na każdą okazję, często aplikując 6-10 rozpyleń. Na początku jest trochę mocny, ale po wyschnięciu jest niesamowity.
Wahałem się, czy kupić go jako duplikat mojej ulubionej wody kolońskiej (Haltane). Ale za 1/10 ceny jest to bardzo bezpieczny zakup w ciemno. Należy tylko pamiętać, że PDM Haltane ma znacznie gładszy profil zapachowy, z nutami praliny, które znacznie odróżniają go od Detour Eco. Ale jeśli tak jak ja uwielbiasz korzenne, drzewne zapachy oudu, to jest to bezpieczny zakup.
Gdybym mógł ocenić wodę kolońską na 10 gwiazdek w kategorii "stosunek jakości do ceny", to byłby to właśnie ten zapach. Poniżej 25 dolarów za butelkę, ten zapach jest fantastyczny i mocno przypomina Spicebomb Extreme (bez nuty tytoniu). Za tę cenę nie ma powodu, dla którego nie powinieneś go kupić.
Gdyby Boże Narodzenie miało zapach, to byłby właśnie ten. Ciężkie cynamonowe otwarcie z aromatycznym korzennym i skórzanym wytrawnym aromatem. Zalecałbym nałożenie go na Liquid Brun. Nie jest to bardzo ciężki zapach, więc możesz uciec z 8-10 sprayami i nie być obraźliwym. Świetny zapach.
To mój ulubiony zapach. Zapach jest niesamowity. Wystarczy 8-10 rozpyleń na każdą okazję (może być trochę ciężki przez pierwsze 90 minut). Trwałość jest fantastyczna. Delikatna tytoniowa nuta z dobrym korzenno-waniliowym kopem.
Pełna przejrzystość: Trochę przesadzam z rozpylaniem. Spryskałem się 10 razy i założyłem go do pracy. BARDZO sugerowałbym, jeśli nosisz to do pracy, ogranicz się do 4 rozpyleń. Ten zapach to bestia. Był wyczuwalny na mojej skórze i ubraniach przez ponad 12 godzin. Świetny zapach, ale nie więcej niż 6 rozpyleń. Nigdy nie próbowałem BR540, więc nie mogę potwierdzić, jak bardzo jest podobny do tego zapachu. Ale jeśli szukasz podobnego profilu zapachowego, który jest naprawdę stonowany i przyjemniejszy dla nosa niż Instant Crush, polecam Valentino Yellow Dream.
Nie jestem fanką zbyt pudrowych zapachów, a to jedyna nuta, którą mogłam wyczuć w tym zapachu. Jest bardzo mocny i nieco mdły. Z ciężkim pudrowym zapachem myślę, że te perfumy skłaniają się bardziej ku kobiecości. NIE poleciłbym tego jako zakupu w ciemno.
To po prostu fantastyczna woda kolońska. To jeden z moich największych komplementów. Trwałość jest przyzwoita, a projekcja przyzwoita. Nadaje się na każdą okazję i porę roku. Cena detaliczna jest dość wysoka, ale można ją znaleźć w niektórych dyskontach za rozsądną cenę. Jeśli masz mieć tylko 4 wody kolońskie w swojej kolekcji, upewnij się, że jest to jedna z nich. Nie bez powodu jest niezwykle popularny.