Uwielbiam jasne, podnoszące na duchu herbaciane zapachy i ten można by opisać właśnie w ten sposób, jednak coś tu nie działa. Górne nuty wydają mi się trochę jak cytrusy / petitgrain / werbena, a potem jest mocny cedr i nuta czegoś bardziej interesującego, być może mirra i kardamon, które faktycznie nadają temu zapachowi pewną głębię. To dziwne, szczerze mówiąc, nie rozumiem tego? Doskonale nadaje się do noszenia i nie ma w tym nic złego, drydown ma jakiś interesujący element (znowu nie mogę go umiejscowić?), Który sprawia, że wydaje się bardzo wysokiej jakości. To może być róża? Jest bardzo słaba, ale to może być to. To ostry piżmowy zapach i muszę być brutalny, nie sądzę, żebym go nosił. Trwałość była w porządku i z pewnością jest to trochę zagadka.
Cendres de the od Phaedon zostały wydane w 2011 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Pierre Guillaume. Nuty to Kardamon, Drzewo cedrowe, Piżmo, Mirra, Herbata, Woody Notes.
Uwielbiam jasne, podnoszące na duchu herbaciane zapachy i ten można by opisać właśnie w ten sposób, jednak coś tu nie działa. Górne nuty wydają mi się trochę jak cytrusy / petitgrain / werbena, a potem jest mocny cedr i nuta czegoś bardziej interesującego, być może mirra i kardamon, które faktycznie nadają temu zapachowi pewną głębię. To dziwne, szczerze mówiąc, nie rozumiem tego? Doskonale nadaje się do noszenia i nie ma w tym nic złego, drydown ma jakiś interesujący element (znowu nie mogę go umiejscowić?), Który sprawia, że wydaje się bardzo wysokiej jakości. To może być róża? Jest bardzo słaba, ale to może być to. To ostry piżmowy zapach i muszę być brutalny, nie sądzę, żebym go nosił. Trwałość była w porządku i z pewnością jest to trochę zagadka.