Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Zimna, zwinięta, wyrachowana. Szczypta uzbrojonej słodyczy. Wilhelmina Slater w biurze na rogu z szklanymi ścianami od podłogi do sufitu, modowy loch, gdy jej dekorator wnętrz czyni swoje mroczne czary. Szampan waniliowy z dodatkiem absyntu, zielony i subtelnie ziołowy, aromatyczna trucizna w kryształowych kieliszkach. Ciemne, drewniano-muskowe cienie, śliskie przyprawy jak syczące złośliwości między kabinami w łazience. Złośliwe dziewczyny, które pożerały kości liceum i wszystko, używały złamanych palców przegranych do czyszczenia zębów; zdobyły swoje MBA w zgniłej czarownicy i awansowały na najgorsze z szefowych; doprowadziły do perfekcji sztukę uśmiechania się, jednocześnie wbijając noże między żebra i dźgając prosto w plecy, uśmiechając się z idealnymi licówkami. Kremowe migdałowe nuty, wystarczająco słodkie, by zamaskować gorzkie zioła. Fałszywe grzeczności/ groźny podtekst, szpiegostwo w każdej rozmowie, zasłonięte groźby przebrane za małe rozmowy. Jak interesy w tym kwartale? Jak się mają twoje dzieci? Przetrę cię. Uderzę, gdy się tego najmniej spodziewasz. Więcej kanapek?

Zimna, skręcona, wyrachowana. Odrobina uzbrojonej słodyczy. Wilhelmina Slate w biurze na rogu z szklanymi ścianami od podłogi do sufitu, modowa piwnica, gdy jej dekorator wnętrz czyni swoje mroczne czary. Szampan waniliowy z dodatkiem absyntu, zielony i subtelnie ziołowy, aromatyczna trucizna w kryształowych kieliszkach. Cieniste, drewniano-muskowe cienie, śliskie przyprawy jak syczące groźby między kabinami w łazience. Złośliwe dziewczyny, które pożerały kości liceum i wszystko, używały złamanych palców przegranych do czyszczenia zębów; zdobyły swoje MBA w zgniłej czarnej magii i awansowały na najgorsze z szefowych; udoskonaliły sztukę uśmiechania się, jednocześnie wbijając noże między żebra i dźgając prosto w plecy. Kremowe migdałowe nuty, wystarczająco słodkie, by zamaskować gorzkie zioła. Fałszywe grzeczności/ groźny podtekst, szpiegostwo w każdej rozmowie, zastraszające groźby przebrane za małe rozmowy. Jak interesy w tym kwartale? Jak się mają twoje dzieci? Zranię cię. Uderzę, gdy się tego najmniej spodziewasz. Więcej kanapek?