To jak ciepłe, dzikie futro zwierzęcia.
To jest jak okropna, nie do noszenia wersja Afrika Olifant (którego uwielbiam). Pachnie jak palący się plastik i benzyna (nic fekalnego), a pod tym wszystkim masz piękne słodkie żywice i animalne nuty, które można znaleźć w AO. Natychmiastowy ból głowy, natychmiastowy scrubber.
Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy

Hyrax to jeden z bardziej niesławnych zapachów od Zoologist, ze względu na jego śmierdzącą i wymagającą naturę - dlatego bardzo chciałem się nim cieszyć, ponieważ prawie wszystkie oferty Zoologist mnie rozczarowały. Ten jednak uważam za dość imponujący, posunąłbym się nawet do stwierdzenia, że mi się podoba. Niedawno miałem przyjemność doświadczyć czystego hyracaeum rozcieńczonego w 10% i chociaż nie wiem, czy Zoologist używa prawdziwego, ten pachnie niezwykle podobnie. Jest jednocześnie smażony i ziemisty, ale zachowuje ten ciepły kałowy aspekt. Na szczęście jest to złagodzone słodką słonością - która może pochodzić z szafranu, whisky i bursztynu. Gdy zapach osiada na skórze, z czasem staje się słodszy i całkiem przyjemny w noszeniu. Muszę przyznać, że przerósł on moje oczekiwania, które nie były zbyt wygórowane. Zoologist nie jest domem, który uwielbiam, ale ten zapach jest jednym z moich ulubionych. Nie jest to coś, co nosiłbym na tyle, by mieć pełny flakon, ale z pewnością jest to imponujące dzieło.