Raving Rose od Dries Van Noten zostały wydane w 2022 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Louise Turner. Zawiera nuty głowy: Pieprz and Różowy pieprz, nuty serca: Róża, and nuty bazy: Cashmeran and Piżmo.
To jest od razu inne niż pozostałe róże w tej kolekcji i mam na myśli, że można na to liczyć, prawda? Jest słodsze, może trochę bardziej tradycyjnie różane, przez chwilę czuję różowy pieprz, ale potem przechodzi w tę mydlaną, luksusową wersję szamponu Herbal Essence. W rzeczywistości ma ładną 'ciemną' zieloną, pieprzową nutę, gdy się rozwija. To nie w moim guście ani najlepszy przykład tego gatunku, ale dołącza do grona kompetentnych i sympatycznych nowoczesnych perfum różanych. Muszę powiedzieć, że ogólnie mi się podoba. Zdecydowanie bardziej nadaje się do szaleństw niż inna róża, ale czy naprawdę zrobiła na mnie wrażenie tak, jak niektóre nowoczesne róże? Nie do końca. Aktualizacja 26/01/25 Dziś próbuję tego ponownie i nie mam nic do dodania do mojej powyższej recenzji. Szczerze mówiąc, nie chcę się chwalić, ale przeczytałem to i pomyślałem... tak... wtedy to powiedziałem. Czasami wracam do tych recenzji i myślę... co do diabła myślałem, pisząc to? Ale tutaj... cóż... jest trafne.
To jest od razu inne niż pozostałe róże w tej kolekcji i mam na myśli, że można na to liczyć, prawda? Jest słodsze, może trochę bardziej tradycyjnie różane, przez chwilę czuję różowy pieprz, ale potem przechodzi w tę mydlaną, luksusową wersję szamponu Herbal Essence. W rzeczywistości ma ładną 'ciemną' zieloną, pieprzową nutę, gdy się rozwija. To nie w moim guście ani najlepszy przykład tego gatunku, ale dołącza do grona kompetentnych i sympatycznych nowoczesnych perfum różanych. Muszę powiedzieć, że ogólnie mi się podoba. Zdecydowanie bardziej nadaje się do szaleństw niż inna róża, ale czy naprawdę zrobiła na mnie wrażenie tak, jak niektóre nowoczesne róże? Nie do końca. Aktualizacja 26/01/25 Dziś próbuję tego ponownie i nie mam nic do dodania do mojej powyższej recenzji. Szczerze mówiąc, nie chcę się chwalić, ale przeczytałem to i pomyślałem... tak... wtedy to powiedziałem. Czasami wracam do tych recenzji i myślę... co do diabła myślałem, pisząc to? Ale tutaj... cóż... jest trafne.