Najczęściej zadawane pytania o Chateau, 1970 by Thin Wild Mercury
Jak pachnie Chateau, 1970 by Thin Wild Mercury?
Chateau, 1970 by Thin Wild Mercury zawiera nuty głowy: Cytrusy and Gałka muszkatołowa, nuty serca: Róża and Woody Notes, and nuty bazy: Pościel and Piżmo.
Kto stworzył Chateau, 1970 by Thin Wild Mercury?
Chateau, 1970 by Thin Wild Mercury zostały stworzone przez Cathleen Cardinali.
Kiedy wydano Chateau, 1970 by Thin Wild Mercury?
Chateau, 1970 by Thin Wild Mercury zostały wydane w 2019 roku.
Bastion starego Hollywood i słynna kryjówka celebrytów, ta olfaktoryczna oda do Chateau Marmont wspomina o więdnących różach, chrupiącej pościeli i zabytkowych drewnianych meblach i myślę, że wszystko to się pojawia. To niesamowicie leniwy zapach, jak Lana del Rey przed swoją próżnością śpiewająca sennym, pijanym głosem do lustra o tym, że jej księżyc jest w Lwie, a jej Rak jest słońcem, co, jeśli mnie zapytasz, jest bardzo dziwnym sposobem na sformułowanie tej myśli. W tym zapachu jest senna indolencja, chwile zamrożone w czasie, uchwycone na zdjęciu polaroidowym, pyłki kurzu unoszące się na zawsze nad samotną różą w wyszczerbionym wazonie tuż za mętnym odbiciem lustra, nigdy nie osiadające na kwiecie. Pudrowe piżmo wspomnień nocy, która tak naprawdę nigdy się nie skończyła, wyblakła fotografia, która nie należy już do nikogo, owinięta w postrzępione płótno i cicho wsunięta pod obskurny frędzel dywanu w zacienionym kącie starego bungalowu.
Chateau, 1970 od Thin Wild Mercury zostały wydane w 2019 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Cathleen Cardinali. Zawiera nuty głowy: Cytrusy and Gałka muszkatołowa, nuty serca: Róża and Woody Notes, and nuty bazy: Pościel and Piżmo.
Bastion starego Hollywood i słynna kryjówka celebrytów, ta olfaktoryczna oda do Chateau Marmont wspomina o więdnących różach, chrupiącej pościeli i zabytkowych drewnianych meblach i myślę, że wszystko to się pojawia. To niesamowicie leniwy zapach, jak Lana del Rey przed swoją próżnością śpiewająca sennym, pijanym głosem do lustra o tym, że jej księżyc jest w Lwie, a jej Rak jest słońcem, co, jeśli mnie zapytasz, jest bardzo dziwnym sposobem na sformułowanie tej myśli. W tym zapachu jest senna indolencja, chwile zamrożone w czasie, uchwycone na zdjęciu polaroidowym, pyłki kurzu unoszące się na zawsze nad samotną różą w wyszczerbionym wazonie tuż za mętnym odbiciem lustra, nigdy nie osiadające na kwiecie. Pudrowe piżmo wspomnień nocy, która tak naprawdę nigdy się nie skończyła, wyblakła fotografia, która nie należy już do nikogo, owinięta w postrzępione płótno i cicho wsunięta pod obskurny frędzel dywanu w zacienionym kącie starego bungalowu.