Wyobraź sobie najwspanialszy, najbardziej wypolerowany dom, do którego kiedykolwiek zostałeś zaproszony, przypomnij sobie podziw, jaki czułeś, przemierzając jego korytarze i nielegalną rozkosz, jaką czułeś, zaglądając w każde drzwi i komodę, a to może dać ci wgląd w urok Loggii. Przywołaj wspomnienie tych bogatych drewnianych drzwi z ich precyzyjnymi filigranowymi detalami; kremowo-biała europejska pościel na stołach, których konstrukcja może być starsza niż kraj, w którym obecnie mieszkasz; ogromny, ryczący kominek, w którym egzotyczne drewno trzaska i wesoło płonie; srebrzysta, jasna kuchnia, z której unoszą się najbardziej nastrojowe aromaty, wywołując wizje przysmaków i słodyczy, których ty, biedaku, nigdy wcześniej nie doświadczyłeś. Elegancki szklany snifter z obfitym nalewem głębokiego bursztynowego płynu mieni się w świetle ognia. (Jesteś za młody, żeby to pić, ale jesteś pewien, że smakuje miodem koniczynowym, słodką herbatą i wafelkami waniliowymi, i sprawi, że poczujesz się oszołomiony, chichoczący, ważny i może trochę smutny). Czy kiedykolwiek byłeś w takim miejscu? A ja? A może tylko czytałam o nim w książkach lub śniłam?
Ten komentarz został przetłumaczony maszynowo.
0
rok temu
Loggia od Solstice Scents zostały wydane w nieznanym roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Angela St.John. Nuty to Ziele angielskie, Bursztyn, Kardamon, Koniak, Kadzidło, Mahoń, Piżmo, Pieprz, Drzewo sandałowe, Korzenne nuty, Wanilia.
Wyobraź sobie najwspanialszy, najbardziej wypolerowany dom, do którego kiedykolwiek zostałeś zaproszony, przypomnij sobie podziw, jaki czułeś, przemierzając jego korytarze i nielegalną rozkosz, jaką czułeś, zaglądając w każde drzwi i komodę, a to może dać ci wgląd w urok Loggii. Przywołaj wspomnienie tych bogatych drewnianych drzwi z ich precyzyjnymi filigranowymi detalami; kremowo-biała europejska pościel na stołach, których konstrukcja może być starsza niż kraj, w którym obecnie mieszkasz; ogromny, ryczący kominek, w którym egzotyczne drewno trzaska i wesoło płonie; srebrzysta, jasna kuchnia, z której unoszą się najbardziej nastrojowe aromaty, wywołując wizje przysmaków i słodyczy, których ty, biedaku, nigdy wcześniej nie doświadczyłeś. Elegancki szklany snifter z obfitym nalewem głębokiego bursztynowego płynu mieni się w świetle ognia. (Jesteś za młody, żeby to pić, ale jesteś pewien, że smakuje miodem koniczynowym, słodką herbatą i wafelkami waniliowymi, i sprawi, że poczujesz się oszołomiony, chichoczący, ważny i może trochę smutny). Czy kiedykolwiek byłeś w takim miejscu? A ja? A może tylko czytałam o nim w książkach lub śniłam?