Rozpocznę te recenzje od stwierdzenia, że nie mogłem się doczekać, aby dostać je w swoje ręce. Obawiałem się, że koncepcja (Blood) jest trochę głupia i sztuczna, ale hej, podoba mi się opakowanie i wszystko potrzebuje czasem sztuczki, aby wszystko było interesujące. Cóż, przypuszczam, że jest to równie dobra koncepcja jak każda inna, ponieważ mogę niemal wyobrazić sobie krew w moim węchowym umyśle. Lubię metaliczne nuty i, co może bardziej niepokojące (???), lubię smak krwi. Ale zanim przygotujesz drewniane kołki i czosnek... wysłuchaj mnie. Blood concept A otwiera się piękną zieloną nutą, a zapach w dużej mierze opiera się na tym cudownie naturalnym zapachu liści pomidora, który jest czystą magią! Przypomina mi trochę konsumpcję pomidorów z winorośli z nutą selera i kopru włoskiego... a temperatura tego zapachu jest przez cały czas zimna. Niekoniecznie są to najłatwiejsze do noszenia perfumy, ale mi się podobają. Otwarcie przechodzi w znajomy ziołowy zapach bazylii z owocową nutą szamponu. Pachnie jak świeżo umyte kobiece włosy, głowa i wszystko inne. Coś w rodzaju "naturalne spotyka się z nienaturalnym"... Jeśli mnie rozumiesz? Następnie, gdy nieco wyschnie, ton staje się głębszy, metaliczny z nutą przyprawy, która naprawdę przywołuje krew. To naprawdę dobry i sprytnie wykonany zapach, który balansuje między naturalnością a syntetycznością. Drydown daje więcej anyżu, a bazylia wciąż jest silna, co w połączeniu z ogólną liściastością przypomina mi koper włoski. Dobra trwałość jak na tak eterycznie lekkie perfumy, ale mają dziwną cechę metalicznych zapachów, które nie rzutują, ale pozostają blisko skóry. Dobra pierwsza odsłona Blood Concept, zyskuje moją aprobatę, zdecydowanie nie dla każdego.
A od Blood Concept zostały wydane w 2011 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest nieznany. Zawiera nuty głowy: Zielone notatki, nuty serca: Bazylia and Liść pomidora, and nuty bazy: Metaliczne nuty and Anyż gwiaździsty.
Rozpocznę te recenzje od stwierdzenia, że nie mogłem się doczekać, aby dostać je w swoje ręce. Obawiałem się, że koncepcja (Blood) jest trochę głupia i sztuczna, ale hej, podoba mi się opakowanie i wszystko potrzebuje czasem sztuczki, aby wszystko było interesujące. Cóż, przypuszczam, że jest to równie dobra koncepcja jak każda inna, ponieważ mogę niemal wyobrazić sobie krew w moim węchowym umyśle. Lubię metaliczne nuty i, co może bardziej niepokojące (???), lubię smak krwi. Ale zanim przygotujesz drewniane kołki i czosnek... wysłuchaj mnie. Blood concept A otwiera się piękną zieloną nutą, a zapach w dużej mierze opiera się na tym cudownie naturalnym zapachu liści pomidora, który jest czystą magią! Przypomina mi trochę konsumpcję pomidorów z winorośli z nutą selera i kopru włoskiego... a temperatura tego zapachu jest przez cały czas zimna. Niekoniecznie są to najłatwiejsze do noszenia perfumy, ale mi się podobają. Otwarcie przechodzi w znajomy ziołowy zapach bazylii z owocową nutą szamponu. Pachnie jak świeżo umyte kobiece włosy, głowa i wszystko inne. Coś w rodzaju "naturalne spotyka się z nienaturalnym"... Jeśli mnie rozumiesz? Następnie, gdy nieco wyschnie, ton staje się głębszy, metaliczny z nutą przyprawy, która naprawdę przywołuje krew. To naprawdę dobry i sprytnie wykonany zapach, który balansuje między naturalnością a syntetycznością. Drydown daje więcej anyżu, a bazylia wciąż jest silna, co w połączeniu z ogólną liściastością przypomina mi koper włoski. Dobra trwałość jak na tak eterycznie lekkie perfumy, ale mają dziwną cechę metalicznych zapachów, które nie rzutują, ale pozostają blisko skóry. Dobra pierwsza odsłona Blood Concept, zyskuje moją aprobatę, zdecydowanie nie dla każdego.