Federic Malle wypuścił nowy perfum, a ludzie myśleli, że to jakiś mem lub fan fiction, czy coś w tym stylu, z powodu nieco „dziwnej” nazwy oraz faktu, że wciąż nie widziałem oficjalnego ogłoszenia ani na stronie FM. W każdym razie, spróbowałem go. (07/08/21) (Mimo że opublikowałem zdjęcie, niektórzy wydawali się nie wierzyć, że próbowałem go w zeszłym tygodniu. Myślę, że Selfridges musiało go wypuścić wcześniej.) Myślę, że jeśli spojrzysz na nuty (które często niewiele znaczą, ale w tym przypadku prawdopodobnie mają znaczenie), to spodziewałbyś się czegoś w rodzaju świeżego, nowoczesnego, muguet, białego piżma. To dokładnie to, co dostajesz. Ale… Będąc Malle, jest to lepsze. Nie tylko fanowskie zachwyty. 💯 % prawda. Jest bardzo „czysty” i smukły na początku, dostarczając bujnej zieleni, wilgotnych kwiatów kwiaciarni, tulipanów i narcyzów, LotV itd… Miałem go na nadgarstku przez kilka godzin i nieco łagodnieje, ujawniając może nutę jaśminu. To wszystko kręci się wokół blasku, wydobywania się i świeżych, przewiewnych wibracji jak en passant czy Eau de Magnolia. Trudno go nie polubić. Od strony technicznej przyciąga mnie, ponieważ jest stosunkowo prosty, pachnie jak kwiaty i nie ma gdzie się schować. Niektórzy mogą uznać go za nudny, ja się z tym nie zgadzam. Chcę go nosić, aby dowiedzieć się więcej.
Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy

Jak tapeta dżungli Williama Morrisa, która ma dodatkowy element do skrobania i wąchania. Przesadna, gęsta, niemal psychodeliczna interpretacja natury, która otwiera się lekko cierpko, ale jest całkowicie unikalna i uzależniająca. Sprawia, że czuję się młodo i radośnie, nie będąc przy tym niedojrzałym zapachem. Prawdopodobnie najzielniejszy perfum, jaki kiedykolwiek wąchałem, obok Eau de Campagne.