Najczęściej zadawane pytania o Mula Mula by Byron Parfums
Jak pachnie Mula Mula by Byron Parfums?
Mula Mula by Byron Parfums zawiera nuty głowy: Karmel, Brzoskwinia, Malina, and Truskawka, nuty serca: Imbir, Labdanum, and Różowy pieprz, and nuty bazy: Drzewo agarowe (Oud), Piżmo, Paczula, and Wanilia.
Kiedy wydano Mula Mula by Byron Parfums?
Mula Mula by Byron Parfums zostały wydane w 2018 roku.
Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Mula Mula od Byron Parfums zostały wydane w 2018 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest nieznany. Zawiera nuty głowy: Karmel, Brzoskwinia, Malina, and Truskawka, nuty serca: Imbir, Labdanum, and Różowy pieprz, and nuty bazy: Drzewo agarowe (Oud), Piżmo, Paczula, and Wanilia.
Ilość szumu wokół tego zapachu była szalona! Cieszę się, że praktycznie nie ma recenzji od bardziej wymagającego grona tutaj na Fragrantica i tym podobnych. Instagramowi 'influencerzy' (pffft!) szaleją, prawdopodobnie dlatego, że marka rozdaje butelki jakby nie było jutra. W zeszłym roku stali się tak wszechobecni, ale myślę, że to zadziałało, ponieważ mimo że nie chciałem się dostosować, nieuchronnie moja ciekawość brała górę, a żeby być fair wobec Byrona, wysłali mi próbki Pirates i 0.9 również. Mula Mula była jednak tą dużą, a chciałem ją nienawidzić dość mocno, ponieważ stawało się to nieautentyczne, cóż, w najlepszym razie hiperboliczne recenzje prawie uniwersalnie od każdego recenzenta z sypialni. Chapeau bas dla Byrona, ponieważ prawdopodobnie to zadziałało i przyniosło im pieniądze, ale podejrzewam, że w dłuższej perspektywie będzie reakcja przeciwko wsparciu od samozwańczych 'influencerów' z Youtube i IG. Więc jak to pachnie? Duży, gęsty, graniczący z mdłym gourmand, ale ma kilka interesujących elementów i mimo nieco pomieszanej kompozycji, muszę z niechęcią powiedzieć... całkiem mi się podobał. Syropowy, likierowy alkohol i karmel, z wyraźnymi nutami jagód i brzoskwini. Baza jest ciężka, drzewna i długotrwała, a chociaż nie jest wyraźnie zdefiniowana, nie wątpiłbym, że jest oud, jak podano, w każdym razie jest na pewno wanilia. Jest długotrwały, ale jak powiedziałem, trochę przytłaczający i niewygodny do noszenia dla mnie. Lubię gourmandy takie jak Frapin 1270, które stylistycznie nie są daleko, ale pod względem czystej finezji sprawiają, że Mula Mula wygląda na prymitywny w porównaniu. Nie jest źle, a jeśli go kochasz, to w porządku.
Ilość szumu wokół tego zapachu była szalona! Cieszę się, że praktycznie nie ma recenzji od bardziej wymagającego grona tutaj na Fragrantica i tym podobnych. Instagramowi 'influencerzy' (pffft!) szaleją, prawdopodobnie dlatego, że marka rozdaje butelki jakby nie było jutra. W zeszłym roku stali się tak wszechobecni, ale myślę, że to zadziałało, ponieważ mimo że nie chciałem się dostosować, nieuchronnie moja ciekawość brała górę, a żeby być fair wobec Byrona, wysłali mi próbki Pirates i 0.9 również. Mula Mula była jednak tą dużą, a chciałem ją nienawidzić dość mocno, ponieważ stawało się to nieautentyczne, cóż, w najlepszym razie hiperboliczne recenzje prawie uniwersalnie od każdego recenzenta z sypialni. Chapeau bas dla Byrona, ponieważ prawdopodobnie to zadziałało i przyniosło im pieniądze, ale podejrzewam, że w dłuższej perspektywie będzie reakcja przeciwko wsparciu od samozwańczych 'influencerów' z Youtube i IG. Więc jak to pachnie? Duży, gęsty, graniczący z mdłym gourmand, ale ma kilka interesujących elementów i mimo nieco pomieszanej kompozycji, muszę z niechęcią powiedzieć... całkiem mi się podobał. Syropowy, likierowy alkohol i karmel, z wyraźnymi nutami jagód i brzoskwini. Baza jest ciężka, drzewna i długotrwała, a chociaż nie jest wyraźnie zdefiniowana, nie wątpiłbym, że jest oud, jak podano, w każdym razie jest na pewno wanilia. Jest długotrwały, ale jak powiedziałem, trochę przytłaczający i niewygodny do noszenia dla mnie. Lubię gourmandy takie jak Frapin 1270, które stylistycznie nie są daleko, ale pod względem czystej finezji sprawiają, że Mula Mula wygląda na prymitywny w porównaniu. Nie jest źle, a jeśli go kochasz, to w porządku.