fragrances
recenzji
Mój zapach charakterystyczny
8 recenzji
Pyliste, suche piaski pustyni, popiół osiadł na swoim miejscu. Kosmiczna istota siły feniksa, uosobiona, ognista, promienna istota inkubująca w bursztynowym, pudrowym eliksirze kadzidła. Żywiczna i zwierzęca. Oddech Lilith dmuchający ci w twarz, z hipnotyzującym błyskiem iryzującego światła. Rozświetlona… bo w jej wnętrzu kryje się kod.
To pachnie jak noc na Ibizie, jak blask i przepych. Glamourystyczna, beztroska noc pełna energii. Jest świeża, luksusowa, intensywna i podnosząca na duchu, lekko słodka jak guma balonowa, ale nie za słodka. Dry down to ciepła, drzewna wanilia z ambra. Jest lekko słona, jak skóra muśnięta słońcem podczas tańca w wietrze w ciepłej nocnej aurze. To prawdziwa siła na mnie, dobrze się rozprzestrzenia i jest mocnym oraz długotrwałym zapachem.
Moje świeżo umyte, czyste włosy są wciąż wilgotne i smutne, jak emo dziewczyna. To wodnisty, melancholijny, przezroczysty, nastrojowy jaśmin. Prosty w tym zamglonym, spokojnym jeziorze… z wijącym się, wężowym podnurtem. Spokojny i serene, choć lekko niepokojący, łatwy do noszenia, a przy tym o świetnej trwałości.
Guma do żucia Chowards o zapachu, popiół kadzidła i petrichor.
Pachnie życiem. Ciepła skóra, w której się spało. Jedwabiście miękkie i zmysłowe. Urokliwie marzycielski puder przyprawowy i wszystko, co jest luksusowo i tak przyjemnie miłe.
Zmineralizowany piżmo. Zbożowa, piaszczysta tekstura. Puszysty, ale w sposób naładowanego elektrostatycznie swetra. Trochę płaski, jak łupek, jak woda sodowa bez bąbelków.
Leżąc w trawie. Jest wilgotno. Wodór przestał się łączyć, a moje włosy unoszą się i są dzikie. W powietrzu czuć chłód, ale zaczyna dominować ciepło. Zrywam koniczynę, mokrą od rosy, i wszystko, co prawdziwe. Trzymam ją przy twarzy i wdycham, a cały świat wdycha ze mną…
Bogaty i intensywny z syropową słodyczą, bliski gumy balonowej, ale zachowujący świeże, przewiewne, lekkie odczucie, które jest podnoszące na duchu i wyrafinowane.