fragrances
recenzji
Mój zapach charakterystyczny
7 recenzji
To jedne z najlepszych perfum, jakie kiedykolwiek wąchałem lub posiadałem i gdybym miał wybrać perfumy do noszenia każdego dnia, prawdopodobnie wybrałbym je. Jest niezwykle wszechstronny i zmienia się z każdym sezonem, dając ci coś nowego, czym możesz się cieszyć.
Jest absolutnie piękny, kremowy, aromatyczny, czysty, świeży, a jednocześnie pełen niuansów i charakteru, które sprawiają, że naprawdę czuje się coś wyjątkowego. Absolutnie piękna rzecz.
Również jako ktoś, kto nienawidzi męskich fougeres, to nie jest to. To prawdziwy hołd dla lawendy w najlepszy możliwy sposób.
Drzewo iglaste. Wysuszona kora, słodka szyszka, zielone igły.
Dla mnie to właśnie powinien być zielony zapach.
Pachnie jak miejsce w czasie. Spacer po lesie.
Ma tego samego ducha, co obecnie niszczycielsko wycofany Magenta Pop. Owocowo-zwierzęcy gatunek jest głęboko niedocenianym gatunkiem, a ten jest kolejnym wysublimowanym dodatkiem. Bardzo bogaty w soczyste truskawki, miksturę innych czerwonych owoców i cierpkich koktajli, z tym samym drożdżowym akcentem, który sprawia, że Magenta Pop jest tak kuszący. Naprawdę chciałbym, aby Prin rozszerzył te dwa i dodał więcej do linii w tym samym duchu, co ten.
Wiele razy próbuję zapachu, o którym ktoś mówi, że jest zwierzęcy i zawsze się z tym nie zgadzam. Jednak THIS ma w sobie absolutnie zwierzęcy pierwiastek. Pachnie jak zwierzęce futro. Nie jest spocony ani brudny, po prostu pachnie tak, jakbym podniósł małe zwierzę i powąchał jego futro.
Rzecz w tym, że ta nuta jest wyczuwalna tylko wtedy, gdy przyłoży się nos do skóry. W powietrzu pachnie bogatymi płatkami fiołka. Pachnie tak czysto i gładko, że nie ma dla niego płci.
To przytulny zapach. Kiedy wypróbowałem go po raz pierwszy, odrzuciłem go jako nudny, kwiatowy i niezbyt zwierzęcy. Cieszę się, że miałem próbkę, do której mogłem wrócić kilka miesięcy później. Jest brudny w naprawdę zwierzęcy sposób. Pachnę, jakbym wysmarował się zwierzęciem. Czuję się, jakbym przeniósł się 100 lat wstecz i jest to fascynujące uczucie.
Zawsze uwielbiałem zapachy gourmand, ale często uważałem je za zbyt słodkie, chore i przytłaczające. Byłem bliski całkowitego odrzucenia gourmandów, dopóki nie powąchałem tego zapachu.
To był tylko przypadkowy ślepy traf z zestawu próbek bez żadnych oczekiwań. Na pasku wyczułem tylko delikatne zwierzęce nuty i niewiele więcej, więc odłożyłem go na bok. Postanowiłem spryskać nim skórę i dać mu pełną szansę, i jestem zachwycony, odkrywając, jak cudownie jest na skórze.
Otwarcie uderza na krótko silną dawką ciepłej gałki muszkatołowej i przypraw, które, co prawda, chciałbym uzyskać więcej niż kilka sekund, ponieważ ciągle chcę ponownie aplikować, a następnie po kilku sekundach przyprawy osiadają i w końcu spotykasz się ze ścianą silnej czystej woskowej ambry i kakao, które łączą się, by pachnieć jak wysokiej klasy czekoladziarnia. Nie ma w nim w ogóle taniej słodyczy. Po prostu ciepłe kakao z waniliowym kocem. Pod tym wszystkim kryje się zwierzęca baza, która nigdy nie staje się śmierdząca ani brudna. Hyraceum po prostu dodaje tego ciepłego uścisku do ogólnego wrażenia, tworząc bliskie i pocieszające uczucie oraz nadając mu wspaniały charakter. Zawiera syntetyczne kastoreum, ale zdecydowanie w bardzo małych ilościach i trudne do wykrycia. Zapach jest bardzo dobrze zbalansowany.
Nie jest to jednak zapach mocny. Szybko osiada na skórze, więc zdecydowanie będziesz potrzebował kilku rozpyleń, aby uzyskać punkt, w którym wyskoczy na ciebie podczas noszenia, ponieważ jedno spryskanie skóry może sprawić, że będziesz głodny więcej.
Jeśli lubisz cieplejsze zapachy, ale nie przepadasz za zapachami, które wkraczają na terytorium gourmand, nadal uważam, że warto się nim zainteresować, ponieważ możesz się zaskoczyć.
Obraz, jaki maluje się przede mną, gdy go noszę, to stary sklep przy plaży w małym miasteczku w Wielkiej Brytanii, pełen dmuchanych pontonów i plastikowych wiaderek i łopatek rozgrzewających się w świetle letniego słońca, zmieszany z powietrzem lekko topniejących słodyczy. Ciepło starych drewnianych ram w starym budynku uwalniające nostalgiczny zapach ciepłego drewna, kremowy zapach ciepłej skóry nasączonej balsamem, a wszystko to obmywane świeżą morską bryzą wpadającą przez drzwi.
Wbrew temu, co można sądzić po nutach, jest to absolutnie zapach do noszenia w CIEPŁĄ POGODĘ. Wybierz ładny dzień, w którym temperatura waha się od niskich do średnich 20 stopni Celsjusza i jest słonecznie. Nuty ozonowe i melonowe naprawdę wychodzą i śpiewają, a ciemność w kręgosłupie tego zapachu staje się bardziej kremowa w cieple. Zimą ten zapach może stać się nieco płaski i nie dawać tego samego odczucia, przez co wydaje się, że nie dostajemy pełni tego, o co w nim chodzi.
Absolutnie genialne perfumy, z reputacją nękaną przez niechęć ludzi do tego, co znajduje się na liście nut. Zignoruj to i po prostu spróbuj.
Słodki, owocowy, uzależniający, iskrzący, ciepły, sąsiadujący z kadzidłem. Cywetowy twang nadaje całości drożdżowy, piwny klimat, który niesamowicie uzależnia.
Niestety wycofany, więc zaopatrzyłem się w kilka butelek.
Nie noszę go tak często, jak lubię, ponieważ mój partner uważa, że pachnie jak ściana w przejściu podziemnym przesiąknięta stęchłymi szczynami. Zdecydowanie się z tym nie zgadzam.