fragrances
recenzji
16 recenzji
Piękna równowaga między suchym, zielonym, dębowym Chypre a świeżym, pikantnym/drzewnym Eau de Cologne.
Chienoir otwiera się świeżo, pikantnie/drzewnie, z suchym pieprzem i lekko słodko-gorzką pomarańczą oraz zieloną jagodą jałowca. W sercu wyczuwam drzewny, zielony neroli z opoponaksem, który przenosi pikantność do środka. Przez całość, od góry do bazy, przebiega suchy, prawie mineralny akord dębowego mchu/paczuli. W bazie dołącza suchy tytoń i musk podobny do ambroxanu, aby zakończyć perfum. Po prostu wspaniałe. Czuje się jak Ellena w swoim szczycie. Najwyższe oceny dla Breadle za to arcydzieło!
Prada Infusion de Cedre (d’Iris Cedre, d’Homme)- Daje najlepsze uczucie obierania pomarańczy przy basenie, zapach kremu przeciwsłonecznego unoszący się z twojej ciepłej skóry. Gdzieś w pobliżu jest dziecko, które niedawno zostało umyte szamponem Johnson’s no-more-tears. Kończysz swoją pomarańczę, opierasz się na leżaku, zamykasz oczy i kładziesz na nos starą książkę w miękkiej okładce, rozgrzaną słońcem, aby przyjemnie zdrzemnąć się.
Prosta nuta głowy słodkiej, niemal skórzastej mandarynki. Liniowa nuta serca z delikatnym neroli i pudrowym irysem na papierowym, zakurzonym cedrze i mydlanym białym musku, podgrzana i lekko osłodzona benzoesem, tworząc niemal puszystą teksturę. To Prada w najlepszym wydaniu. Daniela (Roche) Andrier jest mistrzem.
Casa Blanca jest jednocześnie ciepłym, przyprawowym zapachem tytoniowym/alkoholowym/skórzanym oraz owocowym/mineralnym/słodkim zapachem muśniętym słońcem.
Pierwszą rzeczą, którą zauważam, jest przyjemna, ciepła, delikatna przyprawa przypominająca cynamon oraz dość gęsta owocowa słodycz. Nazwałbym to figą, ale brakuje charakterystycznej liściastej zieleni. Jest rodzaj mineralnej nuty, która pojawia się i znika, bawiąc się owocowością, odmawiając przypisania do konkretnej kategorii. Trudno naprawdę wyłapać herbatę, jestem pewien, że po prostu ukrywa się w kompozycji, dodając świeżości do połączenia figi i minerałów. Bardzo przyjemna delikatna skórka szafranu, słodki rum i tytoń dopełniają bazę.
Zapach wcale nie jest przytłaczający ani ciężki, ale dobrze się utrzymuje z przyzwoitym śladem. Zasadniczo niemożliwe do przesadzenia. Uniseks, z lekkim akcentem męskim, dość słodki. Na każdą pogodę, niektórzy mogą uznać go za ciężki w najgorętszą pogodę.
Proszkowy cytrynowy bon bon przypominający bergamotkę i ostry zielonkawy czarny pieprz zestawiony z słodkim, miękkim drzewem sandałowym i białym piżmem.
Otwiera się ostrym pieprzem, zielonym i cytrynowym. Cytryna szybko ustępuje miejsca słodkiej, proszkowej bergamotce. Ostry smak pieprzu staje się bardziej zielony z wyraźną nutą galbanum, która jest wyraźna, ale nie przesadzona. Cedr wprowadza odrobinę drzewnej struktury do pieprzu w środkowej fazie, gdy proszkowa nuta bergamotki słabnie. Słodkie drzewo sandałowe i miękkie białe piżmo rozwijają się w bazie, gdy środkowa faza zanika. Zostawia na skórze niemal waniliową słodycz, gdy wszystko inne znika.
You Doux leży w łóżku z świeżo nawilżoną skórą, tuż po kąpieli, używając mydła Dove, aby zmyć dymny zapach ogniska.
Otwiera się delikatną nutą fiołka, taką eteryczną nutą, która umyka ci za każdym razem, gdy próbujesz ją uchwycić. Nuta fiołka przez chwilę stosuje ten sam trik. Jest tu dobrze zrobiony akord Palo Santo z kadzidłem, który zręcznie unika zbyt dymnego zapachu BBQ. Czuję trochę sandałowca, który pojawia się i znika, wraz z niemal aldehydową mydlanością. Ambroxan i ambret tworzą bazę skórno-muskową. Prosty, mydlany, czysty zapach skóry z miłym akcentem.
Północny sierpień, 35 stopni, 100% wilgotności. Budzisz się późno, z kacem. Wybiegasz z domu do pracy. Zapomniałeś umyć pachy i okolice intymne... znowu. Schodzisz do pracy, gdzie skrobiesz muszki z pomostu podczas odpływu. Czujesz zapach swojego zgniłego potu, powiew słonej morskiej bryzy wkrada się, by na chwilę ulżyć twoim nozdrzom, tylko po to, by zostać przytłoczonym rybim piżmem fok opalających się 30 metrów dalej. Czujesz metaliczny posmak w ustach zapowiadający wymioty... To było 2 dni temu... a wciąż czujesz to wszystko na swoich ubraniach.
-Lattafa Atlas
Natarczywy i syntetyczny metaliczny, gorzki, zielonkawy, atramentowy, herbaciany, bardzo piżmowy. Fantastyczny chłodzący, rodzaj nie do opisania zapach.
Mocny, klasyczny, męski, aromatyczny, cytrusowy, kwiatowy, suchy drzewny.
Otwarcie z pikantnym, aromatycznym petitgrain i gorzką pomarańczą, szybko następowane przez ładny, zielony neroli. Kwiat pomarańczy kwiatowo podkreśla i słodzi neroli, podczas gdy nasiona marchwi dodają lekkiej pudrowości w sercu. Cashmeran i drewno łączą się, tworząc bardzo ładną, suchą drzewną bazę. Twierdzi, że ma dąb, ale nie wyczuwam znaczącej nuty dębu, bardziej cedr, jeśli już coś konkretnego. Ma wrażenie klasycznego zapachu w stylu EDC z wyraźnie mocniejszą drzewną bazą.
Futurystyczny, męski, zimny, wilgotny zapach ziemi i róży w czysty, nowoczesny sposób. Bladerunner
Trochę pieprzny z odrobiną syntetycznej słodyczy na początku. Szybko pojawia się lekka szaro-skalista, wilgotna ziemistość, rzucając rodzaj zasłony na dość wyraźną różę i zimny, lekko plastikowy akord kadzidła w sercu. Syntetyczny, drzewny bazowy akord z pochodną paczuli i ambroksanem. To dość liniowy zapach z wieloma interesującymi substancjami aromatycznymi i futurystycznymi syntetykami.