recenzji
21 recenzji
Dla mnie Valentino Uomo to zapach, który powinienem nosić, gdy chcę nosić L'instant de Guerlain, ale nie jestem dorosły i nie robię dorosłych rzeczy. Jest tak jednak tylko przez kilka pierwszych minut i porównanie szybko zanika. Już na wstępie wyczuwalne są cytrusy, które przechodzą w delikatną nutę czekolady. W Uomo jest ona bardziej bergamotowa i mglista, nieco cytrusowa, przypominająca domowe środki czystości, podczas gdy LIDG to 100%, dobrze zdefiniowane, świeże cytryny. Porównanie do LIDG traci jednak na sile po cytrusowym otwarciu, gdy pojawia się miękka, bardzo aksamitna skóra zamszowa, która nadaje Uomo bardziej seksownego, słodkiego charakteru, a ta nuta popycha Uomo w bardziej wygodny, zabawny obszar niż formalny obszar, w którym znajduje się LIDG. Skóra zamszowa pojawia się w Uomo i sprawia, że pachnie niemal jak słodkie ciasto, ale nie mdli i nie jest ciężka, choć zdecydowanie jest bardzo maślana i słodka. Skóra w Uomo nie jest w najmniejszym stopniu zwierzęca. Ma również dość duży klimat Iris. Jest tylko odrobinę pudrowy, ale to zajmuje tylne miejsce w zapachu, który ma ogólnie bardzo miękki i gładki profil. Ogólnie uważam, że jest to bardzo łatwy do polubienia, swobodny zapach. Zdecydowanie lubiany przez tłumy. Mieszanka słodkiej czekolady, irysa i miękkiej skóry nie stanowi wyzwania. Jest jak popowa piosenka, po prostu trafia w odpowiednie nuty we właściwym czasie, ma chwytliwy refren i sprawia, że ludzie są szczęśliwi, ale to naprawdę wszystko. Czy mi się podoba? Nie jestem pewien, jest w porządku. Będę go nosić na pewno, ale brakuje mi w nim prawdziwej przewagi. Jest dobry, rozumiem to. Widzę, jak to będzie latać w odpowiedniej sytuacji, ale czuję, że jest to po prostu bezpieczne i nie w dobry sposób, zamiast tego zbyt łatwo przechyla się w przeciętność i brakuje mu tylko tej jednej rzeczy, która mogłaby kopnąć go na wyższy poziom. Przypuszczam, że jeśli chcesz TLDR, prawdopodobnie podsumowałbym to w ten sposób: Dobrze zrobiony zapach, ale ogólnie zbyt bezpieczny, który kończy się niefortunną przeciętnością.
Lista nut Un Jardin Sur Le Nil jest dość wyjątkowa, ale szczerze mówiąc, nie wyczuwam wielu bardziej interesujących nut, choć może to wynikać z tego, że tak naprawdę nie wiem, jak pachną indywidualnie, więc trudno je wybrać. To co wyczuwam, to podmuch grejpfruta i mango w otwarciu, który jest bardzo świeży i soczysty. Jest to zdecydowanie miąższ owocu. Oba razem dają interesującą mieszankę słodyczy i kwaśności, z niemal plastikowym odczuciem, choć nie jest to wcale nieprzyjemne ani syntetyczne. Gdy te dwa dominujące cytrusy rozluźniają się, co zajmuje około 30 minut, kwiaty, zwłaszcza lotos i piwonia, przebijają się, a subtelna kwiatowa słodycz przemyka w kompozycji, co sprawia, że całość pachnie bardzo romantycznie i nieco tajemniczo. Powiedziałbym, że "romantyczny" to dla mnie najlepsze słowo podsumowujące ten zapach. Fantastycznie wyczarowuje romantyczną, tajemniczą atmosferę ogrodu, z nutami deszczu i świeżej roślinności. Ogólnie uważam, że to wspaniały zapach, który jest lekki, zwiewny, świeży i nieco egzotyczny. Szkoda, że kadzidło nie pojawiło się w większej ilości, ale nie można mieć wszystkiego. Wydajność, jak już wspomniano, jest słaba, co jest największym rozczarowaniem zapachów. Dostaję duży cytrus przez około 2 godziny, potem miękki, skórny zapach z kwiatami i cytrusami zajmującymi więcej tylnego siedzenia przez kolejne kilka godzin, a potem puf, to zniknęło. Dla wyrafinowanego, świeżego zapachu na dzień wiosną / latem lub deszczowego zapachu na dzień jesienią / zimą, jest to nienaganny zapach oparty wyłącznie na zapachu. Jeden dla romantyków i marzycieli. Pomimo problemów z trwałością, nie mogę przestać się w nim zakochiwać. Jest kruchy, piękny i na tyle wyjątkowy, że zasługuje na miejsce na każdej półce, męskiej, damskiej, młodej i starej. Klasa jak zawsze od JCE.
To prawdopodobnie mój ulubiony creed, który nosiłem. Wydajność nie jest świetna, powiedzmy to sobie od razu. Zwykle uważam, że zapachy dobrze utrzymują się na mojej skórze i bardziej lubię bliskie, skórne zapachy niż tryb bestii, w każdym razie WMD, ale jest słaby po 2 godzinach nawet dla mnie. Skoro już się z tym uporaliśmy, sam zapach jest wspaniały. Otwarcie jest absolutnie fantastyczne, limonka i wodnisty metaliczny zapach, który, jak przypuszczam, jest czarną porzeczką zmieszaną z czymś innym, jest piękny i delikatny. Bardzo szklany. Gdy się uspokoi, przechodzi bardziej w miękki, lekko metaliczny, lodowaty, kwiatowy zapach, moim zdaniem nie będzie wyzwaniem, ale po prostu pachnie dobrze. Wydaje mi się, że niektórzy mogą uznać go za nudny na sucho, ale ja widzę to bardziej jako zrobienie fundamentu z absolutną klasą i precyzją. Piękny. 100% unisex imo. Uwielbiam go wiosną i latem, ale lubię go też w świeży zimowy dzień. Okazja, myślę, że to bardziej zapach na dzień, ale ubrany w górę lub w dół działa. Może trochę elegancki i czysty jak na grungowy look, ale dobrze pasuje do bardziej smart-casualowego lub eleganckiego ubioru.
Oh, Layton... Jesteś bardzo drogi jak na zapach, który jest tak podobny do wielu innych, tańszych zapachów. Nie zamierzam jednak zbyt surowo go oceniać i uważam, że jest to wspaniały zapach, więc zostań ze mną. Otwarcie uważam za bardzo głośne i bardzo pomieszane i od razu przypomina mi pikantnych, chorobliwie słodkich projektantów, którzy są nieco modni jako klubowi bangersi. Szybko się jednak uspokaja, w ciągu jednej lub dwóch minut podnosi się i pokazuje swoją klasę. Dla mnie nadal należy do tej bardzo słodkiej kategorii, ale jest lżejszy, świeższy i przez to nieskończenie łatwiejszy do noszenia, ponieważ po prostu nie lubię ciężkich, słodkich zapachów. Wanilia, kardamon, jabłko i drzewo sandałowe od razu rzucają mi się w oczy, ale pieprz wyczuwam dopiero w późniejszej fazie wytrawiania, gdzie jest miękki i znajduje się w samym sercu zapachu. Mam wrażenie, że pomarańczowa nuta jest jednym z kluczy do uczynienia tego zapachu lżejszym niż większość chorowitych projektantów, siedzi naprawdę ukryta, ale małe fale sączą się z podprądu w sillage dla mnie i to naprawdę pokazuje, jak klasyczny, dobrze wymieszany zapach to jest. Poza pracą myślę, że ten zapach sprawdziłby się wszędzie, zarówno w stroju wyjściowym, jak i wyjściowym, chociaż gdybym się ubierał, osobiście mógłbym sięgnąć po coś, co jest nieco bliżej. Absolutnie nie nosiłbym go latem, ale jesienią, zimą i być może w chłodniejsze dni wiosny z pewnością przyciągnąłby tłumy. Layton to zdecydowanie jedna z łatwiejszych do polubienia nisz w mojej kolekcji i świetny zapach, który sprawił, że chcę wypróbować Heroda z tego samego domu. EDIT: no dobra, noszę go prawie codziennie od tygodnia. Bardzo szybko staje się jednym z moich ulubionych zapachów wszech czasów. Wspaniały zapach z jednym z najlepszych, słodkich suchych puchów wszechczasów.
Naprawdę przyjemny zapach. Wybrałem go, ponieważ interesował mnie zapach kasztanów, ale w rzeczywistości goździki okazały się prawdziwą nutą klejnotu. Otwarcie jest naprawdę jednym z moich ulubionych otwarć w historii. Dym jest miękki, okrągły i nie tak suchy jak niektóre. Nie ma w nim żadnych kolczastych wibracji popielniczki. Kiedy się uspokaja, słodycz wanilii dopełnia go, nie jest to przesadnie słodka, mdląca wanilia, po prostu miękka i pocieszająca. Nie jest to poziom Guerlain, którego waniliowe nuty uważam za fantastyczne, ale nie jest też hiper-syntetyczny, po prostu pasuje. Mam jeden problem z tym zapachem i dziwię się, że jeszcze nie wspomniano o tym w recenzjach, ale w środku, gdy słodka wanilia zaokrągla go i dym trochę wygasa, dostaję bardzo silny, tani, kadzidlany kij sandałowy, który przypomina mi sklepy z bongami z lat 90. i naprawdę mnie zniechęca. Jedynym ratunkiem jest goździkowa nuta, która unosi się z miękkiego, okrągłego bąbelka i wciąga. Oddziela go również całkowicie od taniego kadzidlanego klimatu. Ogólnie rzecz biorąc, mogę spojrzeć poza ten etap, gdy osiąga późne wyschnięcie, porzuca to i powraca do miękkiego, wygodnego koca. Widzę, że naprawdę dobrze sprawdza się w przytulne wieczory z partnerem, a nawet bardzo dobrze na randkach, kiedy nie chcesz być postrzegany jako alfa napędzany seksem, a raczej jako ktoś bardziej wrażliwy i przyjemny w pobliżu. Ogólnie rzecz biorąc, świetny zapach. Absolutnie go uwielbiam. Prawdopodobnie jeden z moich ulubionych zapachów na jesień/zimę.
Ten zapach jest obłędny, dla każdego, kto martwi się "reformulacją" i tym, że jest słaby... Aż strach pomyśleć, jaki był oryginał. Kupiłem dziś nowy flakon i jedno psiknięcie wystarcza, by z łatwością wypełnić cały pokój. Jeśli chodzi o zapach, to absolutna klasa. Czuję ziemistość Terre d'Hermes bez żadnych jaśniejszych krawędzi. Pachnie to tak, jakby zapach dokopał się do TdH, wyrwał jego serce i zaniósł je z powrotem do lasu w brudnej szmacie. Wyczuwam odrobinę przypraw, które, jak przypuszczam, pochodzą z Cashmir, poza tym jest to ziemistość, drewno i wetyweria. Całkowicie bezkompromisowy w swojej surowości. Myślę, że za to albo go pokochasz, albo znienawidzisz. Jako fan wetiweru jestem zdecydowanie w grupie kochających. Jest głęboki, bogaty i dobrze zaokrąglony. Absolutnie męski, ale ma w sobie miękkość, nie ma twardych krawędzi w zasięgu wzroku. Jeśli myślisz, że możesz polubić zapach pożaru lasu, pokochasz go. Nie będzie dla każdego, ale jest wyjątkowy i głęboki, interesujący, zachwycający zapach. Za cenę, za którą można go kupić online, byłoby niegrzecznie go nie mieć.
Burberry London to naprawdę interesujący zapach. Galopuje przez górne nuty i kiedy używam go na sobie, dostaję silną lawendę i sporą bryłę cynamonu na samym początku, dość słodką i nostalgiczną atmosferę lat 80-tych. Po kilku minutach zapach łagodnieje, a lawenda opada na środek, otwierając się na bardzo silną nutę, która pachnie jak sosna, a następnie pojawia się naprawdę pikantna nuta. W zasadzie zgadzam się z poniższą recenzją, że na tym etapie czuję pikantny pot, ale choć brzmi to obrzydliwie, nie jest to dla mnie nieprzyjemne. Mija jednak tak szybko, jak się pojawił, a gdy zanika po zaledwie kilku minutach, pojawiają się wiśnie wraz z mimozą i odrobiną dymu, które wydają się stale obecne od tego momentu, nadając mu kadzidlany klimat. Tutaj czuję, że w końcu się uspokaja i zaokrągla w miękki, lekko pudrowy, dymny, mocno drzewny i lekko kwiatowy zapach z niewielkimi nutami mchu, sosny, przypraw i odrobiną wiśniowego tytoniu i skóry. Nie wyczuwam tu tak wyraźnej nuty tytoniu jak u innych, ale jest ona wyczuwalna. Ogólnie uważam, że jest to piękny zapach i w zimnych miesiącach, prawdziwej głębi zimy, jest to z pewnością zapach "goiled to" dla dżentelmena. Powiedziałbym, że jest dość dojrzały, nie jestem pewien, czy nazwałbym go seksownym per-se, ale jest to rodzaj zapachu, który sprawi, że ludzie się uśmiechną. Chociaż jest dość wąski, ponieważ jest to naprawdę zapach tylko na zimę, może jesień, czuję, że jest wszechstronny pod względem okazji i równie dobrze sprawdzi się jako ubrany, swobodny lub na elegancki, wyrafinowany wieczór, ponieważ siedzi dość blisko i nie jest w żaden sposób opresyjny. Naprawdę go oceniam. Piękny zapach i jak na niską cenę, niemal przestępczo wysoka jakość.
Dużo się dzieje, ale absolutnie nie mogę tego znieść. Jak dla mnie zbyt ciężki, subtelny jak ceglana ściana, po prostu uciążliwy i mdlący. Czuję, że gdybym mógł go rozwodnić do połowy mocy, to mógłbym wsadzić nos i może byłoby tu coś ciekawego, ale w obecnej formie, gdy próbuję, to po prostu boli mnie głowa. Dla mnie totalny szorcik, ale żeby być uczciwym, ja naprawdę nie potrafię takich ciężkich, słodkich zapachów. Po prostu nie dla mnie.
Kiedy po raz pierwszy go powąchałem, pomyślałem, że nuta dymna jest trochę trudna, otwiera się mocno i odważnie, a dymność mnie przetestowała, ale uwielbiałem skórę i owoce. Po kilku noszeniach zacząłem się do niego naprawdę przekonywać i w końcu stwierdziłem, że dymność, z którą początkowo się zmagałem, jest przyjemna. Powiedziałbym, że nieco wysycha po kobiecej stronie, ponieważ kwiaty i owoce wychodzą nieco bardziej, ale jednocześnie zachowuje dość szorstką męskość. Naprawdę mi się podoba i uważam, że to świetny zapach, czasami trochę trudny do noszenia i nie nazwałbym go ulubieńcem tłumów, ale jest wyjątkowy i interesujący oraz ma w sobie urocze, delikatne ciepło i mrok. Doceniam, że jest to dość ciężki zapach, ale nigdy nie staje się mdły ani uciążliwy, a za 20 funtów za 100 ml pachnie znacznie drożej niż jest. Nie mam pojęcia o TL, więc nie mogę nic o tym powiedzieć. Kupiłem go, ponieważ chciałem wypróbować skórę i zobaczyć, jak mi pasuje, ale zaciekawiło mnie to, aby wypróbować TL w następnej kolejności.
Kupiłem Terre D'Hermes do pracy, kiedy zacząłem nową pracę. Generalnie jestem dość blisko ludzi przez dłuższy czas, ale jest to dość modna branża, więc nie można po prostu zadzwonić. Słyszałem, że TD'H jest wszechstronny i nieszkodliwy, ale wciąż interesujący. Pomyślałem, że przetestuję go z nadzieją. Niewiele więcej do powiedzenia, zaznaczył wszystkie trzy pola, a potem niektóre. Inni wypowiadali się na jego temat, więc poprę ich i powiem, że moim zdaniem to absolutny majstersztyk perfumiarstwa. Samo otwarcie po rozpyleniu jest nieco szorstkie przez kilka minut, gdy pomarańcza się uspokaja, to jedyna krytyka, jaką mam i jest to nawet nacisk, aby ją podnieść. Szorstkość szybko zanika do absolutnego piękna pomarańczowego, szorstkiego zapachu, który staje się coraz bardziej miękki i wygodny podczas noszenia. Jest niezaprzeczalnie męski, wystarczająco świeży, aby wydobyć brudne tony i wysycha z odrobiną ciemności, abyś mógł zgadywać. Wspaniały. Otrzymałem tak wiele komplementów na temat tego zapachu, a mimo to, dzięki wysokim ocenom, zawsze wydaje się być wyjątkowy. Nuty: Brudna, ziemista pomarańcza, trochę gorzka i niesłodka. Jest tam drewno i trochę przypraw, a także trochę mchu, paczuli z najmniejszą nutą jakiegoś rodzaju dymu w późnym dry-down, którego nie sądzę, aby był wymieniony, a raczej amalgamat innych nut. Kiedy: IMO na każdą okazję i porę roku, bardzo uniwersalny. Zdecydowanie ma klasę i wyrafinowanie, ale można go też ubrać. Jedynym momentem, w którym bym go nie nosił, byłyby upały w środku lata. Myślę, że dałoby się go nosić, ale prawdopodobnie są lepsze wybory w tym momencie.