recenzji
Mój zapach charakterystyczny
81 recenzji
Deklaracja zmienia się bardziej niż jakikolwiek zapach w ostatniej pamięci. Zaczyna się (moim zdaniem) od doskonale stonowanej nuty kuminu, która przypomina trociny (a nie pot). Przechodzi w słodki kwiatowy zapach, w którym neroli i cytrusy świecą przez resztę dnia. Podobało mi się to i szanuję za oryginalność. Z pewnością jest lepsze niż prawie wszystko, co obecnie promowane jest w perfumeriach. Uważam, że zasługuje na miano zapachu sygnowanego, jest dość wyrafinowane i byłoby dobrym dodatkiem do każdej kolekcji. Butelka również jest oryginalna. Po prostu nie kupiłbym go dla siebie. Aktualizacja: Dziś skończyłem 3ml próbkę i stał się to zapach pamiętny i nieco uzależniający, do którego chcę wrócić. Na razie zamierzam wydać połowę ceny na Tous 1920 the Origin EDP, mając nadzieję, że jest tak podobny, jak mówią ludzie. 2. aktualizacja: Po prostu KOCHAM Tous 1920 edp, ale tak bardzo szanuję ten perfum, że mogę kupić butelkę.
Ten perfum jest po prostu ZABAWNY. Po noszeniu go przez dzień w pracy myślę, że mogę powiedzieć, że najlepiej pachnie na skórze. Na moim swetrze podczas spaceru w chłodnym pomieszczeniu, lawenda się ujawniła i usiadła złożonymi rękami grzecznie. Na skórze w cieple pachnie jak wesoły, słoneczny dzień na rodzinnym pikniku, bawiąc się na zewnątrz z kuzynami, braćmi, tatą i wujkami. Pachnie jak świętowanie. Jest pewny siebie i sympatyczny. Na skórze przypomina ciepły, bogaty miodowy tytoń fajkowy, trochę kadzidła, ananasa, dymu, delikatnej czystej lawendy i słońca. Po prostu to uwielbiam. Kupiłem (nowszą) vintage butelkę z prawdziwego szarego szkła (nie malowanego szarego szkła). Nie czuję nut zwierzęcych ani moczowych. Nie uważam też, że to jest nuklearny wypełniacz pomieszczeń, ani bestia w trybie whatever. Zdecydowanie warto kupić w ciemno, zwłaszcza jeśli eksplorujesz świat zapachów i potrafisz docenić różne aromaty z różnych epok. To jest tak wyraźne i unikalne. Zmienia się również bardzo w trakcie swojego życia. Ma charakter i jest całkowicie oryginalne. Nic podobnego nie jest sprzedawane dzisiaj, co czyni to jeszcze bardziej wyjątkowym. Absolutne 10/10. Aktualizacja: Prawdopodobnie znajduje się w mojej czołowej trójce lub czwórce ulubionych zapachów wszech czasów. Kupiłem zapasową butelkę i nigdy nie chcę być bez niej. Jest dość uzależniający. Moja teściowa przytuliła mnie i zwróciła się do mojej żony, mówiąc: „Pozwoliłaś mu nosić to do pracy?!?” Myślę, że to hit, ale 100% noszę to dla siebie i nie dostaję na to żadnych komplementów. O wiele lepszy od takich bzdur jak YSL Y, JPG Le Beau, MYSLF i Burberry Hero Parfum, oraz praktycznie każdego nieokreślonego, bezpiecznego, nudnego zapachu z centrum handlowego, który kosztuje zdecydowanie za dużo. Dwa spraye pod koszulą na nagiej klatce piersiowej i dotykam nadgarstka na świeżo spryskanym obszarze. Aktualizacja: Robiłem prace w ogrodzie, nosząc go kilka razy i trochę tego żałowałem. Czasami może być dla mnie zbyt pudrowy.
Kryzys wieku średniego w butelce. „Hej, panie, jaki to zapach?” „Eee… to zapach Carolina Herrera.” „Jak się nazywa?” rozgląda się……………………………… „zły…….chłopak”.
Długo utrzymujący się? Sprawdzone. Zauważany przez otoczenie? Sprawdzone. Ładnie pachnie? Sprawdzone. Projekcja? Sprawdzone. Dla mężczyzny w moim wieku? Ehhh. Prawdopodobnie lepiej pasuje dla osób w wieku 16-25.
Nie jest to zły perfum, ale wcale nie odzwierciedla mojej osobowości ani wibracji, które chcę emitować w świecie. Dla mnie pachnie jak wybór starszego mężczyzny, który próbuje zwrócić uwagę dziewczyn w klubie. Jest dobrze wykonany, ale nie sądzę, żeby miał osobowość. Szukasz komplementów? Nie wiem, zmyłem go, gdy wróciłem do domu. Powiem tak. Słuchanie Jeremy'ego Fragrances w społeczności i szukanie zapachów, które mają być narzędziami do uwodzenia kobiet, jest nie tylko żenujące, ale także sprawi, że będziesz nieszczęśliwy. Noszenie czegoś, co jest popularne, ale nie odzwierciedla twojej unikalnej osobowości, to przepis na rozczarowanie. Nigdy nie chcesz nosić czegoś, czego nie lubisz przez cały dzień. Może dobrze się projektować, sillage może być świetne, bla bla bla, ale jeśli nie czujesz się komfortowo ani pewnie, to nie zrobi dla ciebie tego, co myślisz, że zrobi. Jeśli osoba, którą próbujesz przyciągnąć, to uwielbia, to jest jeszcze gorzej. Wtedy jesteś z tym uwięziony i zmuszony do noszenia tego. Jak facet w podartych jegginsach z brzuchem taty. Bądź sobą. PS. Nie wąchaj tego na pusty żołądek. Nie sprawi, że poczujesz głód, sprawi, że poczujesz się źle.
Dla mnie jest to trochę zbyt nowoczesne i nie wytycza nowych szlaków. Nie chcę powiedzieć, że jest złe w jakikolwiek sposób, po prostu nie jest dla odważnego entuzjasty perfum. Siedzi dość blisko skóry, ale trwa długo. Dobrze skomponowane i prawdopodobnie zbierze komplementy... dla osoby, której to sprzedam. Poleciłbym to dla każdego w wieku od 16 do 35 lat.
Najbardziej kwiatowy zapach, jaki do tej pory poczułem w linii Penguin. Dla mnie pachnie jak Cerruti 1881, ale z ostrzejszymi drewnianymi/juniperowymi cechami wygładzonymi na rogach. Wystarczająco niedrogi, aby kupić butelkę, jeśli lubisz męskie kwiaty. Nie pachnie jak wiele innych zapachów na rynku. Fajna butelka, uniwersalny, przyzwoity zapach, dobra trwałość, przetrwał prysznic. Może być trochę duszący, jeśli użyjesz go za dużo. Dwie spraye wystarczą.
Pachnie jak lód. Żartuję, kto mówi, że coś pachnie jak lód? To jest ciepłe i pikantne, a sucha nuta pachnie trochę jak Goodfellow Juniper sage coś tam. Powiedziałbym, że nadaje się na chłodniejsze dni, ale nie zasługuje na pełną butelkę. Szanuję brak słodkich nut. Dziękuję za to. Nie przesadzaj z aplikacją, bo prawdopodobnie dostaniesz ból głowy.
Trochę pudrowy z bliska (bardziej niż bym chciał), ale dobrze skomponowany, wystarczająco złożony, by się wyróżniać, i naprawdę przyjemny w powietrzu. Zaskakująco dobra trwałość i projekcja. Coś, co twój wujek mógłby nosić na rodzinne spotkanie. Jest miękki, dobrze zaokrąglony i przyjemny. O wiele lepszy niż Burberry Touch, który jest męcząco nudnym, pudrowym BOMBĄ.
Przypomina mi trochę bardziej wyluzowaną, gładką wersję Hugo Bossa i Polo Sport z końca lat 90-tych. Naprawdę swobodny, nieinwazyjny i świeży. Ma uzależniający charakter, który sprawia, że ciągle wracasz do nadgarstka. Jednak projekcja i sillage są dość słabe, w przeciwnym razie byłoby to kupno na pełną butelkę.