Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Długo utrzymujący się? Sprawdzone. Zauważany przez otoczenie? Sprawdzone. Ładnie pachnie? Sprawdzone. Projekcja? Sprawdzone. Dla mężczyzny w moim wieku? Ehhh. Prawdopodobnie lepiej pasuje dla osób w wieku 16-25.
To jest to, co się dzieje, gdy wrzucisz do jednego garnka mnóstwo chemikaliów zapachowych, spodziewając się jakiejś przypadkowej alchemii, a zamiast tego otrzymujesz naprawdę przyziemny bałagan. Nie nienawidzę tego zapachu i szczerze mówiąc, za pierwszym razem dałem się nabrać takim zapachom jak Invictus (a może nawet Eros), ponieważ przynajmniej w tamtym czasie nie było zbyt wielu zapachów, które by tak pachniały... Teraz wydaje się, że to sprawdzona formuła. Jedna rzecz, którą mogę powiedzieć o Wanted, to że przy bliższym przyjrzeniu się, ma wyraźny akcent cytryny i imbiru, co znowu jest popularne w tej chwili, ale głównym motywem jest nieco ciepły, drzewny, słony i przeważnie syntetyczny klimat Invictus/Eros z szałwią muszkatołową i jakimś mydlanym kardamonem. Nie sądzę, żeby był to zapach zniuansowany czy oryginalny, ale jakoś akceptuję, że tak teraz wygląda sytuacja. Czy ludzie to kupią? Tak! Nałożony na klubowiczów w sobotnią noc, czy będzie duszący i sprawi, że będziesz miał odruch wymiotny? Oczywiście! Czy będzie miał niesamowitą trwałość? Cóż, dopiero co go nałożyłem, ale podejrzewam, że będzie kolejnym Invictusem pod tym względem. A tak przy okazji, gdy go próbowałem, podeszła do mnie pani (prawdopodobnie w późnych latach 60-tych lub wczesnych 70-tych) i powiedziała: "Wiesz, co się stanie, jeśli to kupisz, prawda?" Nie, powiedz mi... "Będziesz nieodparty dla kobiet, będą się ustawiać w kolejce." Powiedziała, oczywiście będąc fanką. A jeśli chodzi o butelkę, to jest okropna i absurdalna, a biorąc pod uwagę, że porównujemy ją z Invictusem, szczerze mówiąc, nie wiem, która jest gorsza? Gdybym miał zdecydować, powiedziałbym Wanted, ponieważ lufa rewolweru jest źle zaprojektowana i wykonana. Nie jestem przekonany do wizji Muglera dotyczącej marki perfum Azzaro... to naprawdę nic, czym można by się ekscytować. Aktualizacja: Jak przewidywałem, ten zapach jest trwały i, co niewiarygodne, pachnie znacznie lepiej po wyschnięciu. Nie zmienił się nawet w zapachu, tylko złagodniał, a na skórze jest dość ciepły i właściwie w porządku. Podejrzewam, że podobnie myślałbym o wielu zapachach od projektantów, które twierdzę, że mi się nie podobają. Jeśli jednak nie podoba ci się 80% doświadczenia, to wciąż liczy się jako negatywna ocena.