To jest wspaniałe! Stwierdzenie, że Essence No.1 to świeży cytrusowo-wetiwerowy zapach to nie wszystko. Nie potrafię określić, co takiego jest w No.1, że czyni go tak wyjątkowym? Jest bardziej ziołowy, a cytrusy są naturalne i piękne, ale nie są nawet głównym graczem. Essence No.1 nie jest kolejnym ulotnym cytrynowym podmuchem lub ostrą mandarynką, to delikatna równowaga, która naprawdę zawiera lawendę, a może nawet trochę róży? Wysycha do zapachu wetiweru na skórze, ale znowu nie przypomina niczego, co wcześniej wąchałem, w zasadzie Liz Earle robi to, co Jo Malone i Diptyque robią z wieloma swoimi świeżymi ofertami, ale z czymś lepszym i bardziej nadającym się do noszenia, przynajmniej dla mojego nosa. Jestem naprawdę pod wrażeniem i kusi mnie, aby dodać go do mojej kolekcji jako idealny letni zapach, który nie trwał tak długo, ale był akceptowalnie przeciętny i hej, jestem gotów go odpuścić.
Ten komentarz został przetłumaczony maszynowo.
0
10 lat temu
Najczęściej zadawane pytania o Botanical Essence No.1 by Liz Earle
Jak pachnie Botanical Essence No.1 by Liz Earle?
Botanical Essence No.1 by Liz Earle zawiera nuty głowy: Bergamotka, Gorzka pomarańcza, Kardamon, Cytryna, and Mandarynka Pomarańczowa, nuty serca: Kolendra, Geranium, Lawenda, Gałka muszkatołowa, and Róża, and nuty bazy: Drzewo cedrowe, Paczula, Tonka Bean, and Wetiwer.
Kto stworzył Botanical Essence No.1 by Liz Earle?
Botanical Essence No.1 by Liz Earle zostały stworzone przez Jean Charles Niel.
Botanical Essence No.1 od Liz Earle zostały wydane w nieznanym roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Jean Charles Niel. Zawiera nuty głowy: Bergamotka, Gorzka pomarańcza, Kardamon, Cytryna, and Mandarynka Pomarańczowa, nuty serca: Kolendra, Geranium, Lawenda, Gałka muszkatołowa, and Róża, and nuty bazy: Drzewo cedrowe, Paczula, Tonka Bean, and Wetiwer.
To jest wspaniałe! Stwierdzenie, że Essence No.1 to świeży cytrusowo-wetiwerowy zapach to nie wszystko. Nie potrafię określić, co takiego jest w No.1, że czyni go tak wyjątkowym? Jest bardziej ziołowy, a cytrusy są naturalne i piękne, ale nie są nawet głównym graczem. Essence No.1 nie jest kolejnym ulotnym cytrynowym podmuchem lub ostrą mandarynką, to delikatna równowaga, która naprawdę zawiera lawendę, a może nawet trochę róży? Wysycha do zapachu wetiweru na skórze, ale znowu nie przypomina niczego, co wcześniej wąchałem, w zasadzie Liz Earle robi to, co Jo Malone i Diptyque robią z wieloma swoimi świeżymi ofertami, ale z czymś lepszym i bardziej nadającym się do noszenia, przynajmniej dla mojego nosa. Jestem naprawdę pod wrażeniem i kusi mnie, aby dodać go do mojej kolekcji jako idealny letni zapach, który nie trwał tak długo, ale był akceptowalnie przeciętny i hej, jestem gotów go odpuścić.