Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Uwielbiam to. To były pierwsze perfumy, które kiedykolwiek powąchałem z tej marki, i myślałem o nich przez dwa lata, zanim w końcu zdobyłem tester w rozsądnej cenie. To unikalny zapach róży z doskonale zbalansowanym towarzystwem figi i eukaliptusa. Nie potrafię zidentyfikować cashmeranu, ale wyobrażam sobie, że sprawia, iż nie jest to brutalnie zimny i drzewny zapach. Brzmi to głupio, ale jest jednocześnie proste i złożone, ponieważ te same trzy nuty nieustannie się zmieniają i przeplatają podczas noszenia. Nie ma niespodzianek, ale mi to odpowiada, ponieważ to olśniewająco piękny zapach, który nie jest zbyt liniowy, ponieważ odczuwam coś innego w różnych temperaturach, porach roku itd. To zdecydowany faworyt, ma świetną trwałość i potrafi być wytrwały i mocny, nie przytłaczając mnie ani nie odbierając innym powietrza. Absolutna klasa w butelce.

Mój komentarz prawdopodobnie będzie jednym z pierwszych na temat eukaliptusa. Na mojej skórze to eukaliptus przez cały czas, po około 3 godzinach przechodzi w delikatną figę, ale wciąż przyprawioną gałązką mięty. O zalewie, ogórkach i grzybkach nie będę mówić ani słowa. Wszystkie marynowane nuty słyszę praktycznie we wszystkich zapachach sandałowych - pozdrowienia dla miłośników Le Labo Santal 33 - epokowa zalewa. A tutaj taki lodowaty chłodek, ale nie morska bryza - soli tu nie ma, nie jest to miętowa pasta, a taki unikalny zapach.