Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Feminite du Bois, arcydzieło Christophera Sheldrake'a dla Shiseido, zanim stało się ikoną Serge'a Lutensa. Rewolucyjne wykorzystanie drzewa cedrowego, tworzące jeden z najbardziej rozkosznie otulających profili zapachowych dostępnych obecnie na rynku. Nie ma dużej różnicy między tą wersją a wersją Serge Lutens, przynajmniej dla mojego nosa, poza faktem, że ta jest zauważalnie łagodniejsza, gładsza i odrobinę bardziej mydlana. Serge jest odważny i zuchwały w przedawkowaniu drzewa cedrowego, soczystych śliwek i ciepłych przypraw - uderzają cię w twarz i nie odpuszczają (w dobry sposób), podczas gdy Shiseido jest stonowany; ostrzejszy i cieplejszy, bardziej zapach skóry, jeśli w ogóle. Ludzie często wpadają w szał, próbując dostać w swoje ręce "oryginalną" formułę/edycję perfum, ale jest to jeden z tych rzadkich przypadków, w których uważam, że kontynuacja była lepsza. Obecny Féminité jest mocniejszy, trwalszy i bardziej pobłażliwy, zachowując jednocześnie cały swój wspaniały charakter.
