Mam flakon Houndstooth z lat 50-tych/60-tych i muszę przyznać, że jest to jeden z najlepszych szyprowych zapachów, z jakimi kiedykolwiek się zetknąłem. Otwiera się jasno i musująco z dużą dawką aldehydów i odrobiną bergamotki, z mocnym galbanum i szałwią, które dodają zielonego podtekstu. Wkrótce potem na pierwszy plan wysuwa się mocny mariaż niezliczonych pudrowych kwiatów - narcyza, irysa i goździka. Po wyschnięciu pozostaje eksplozja naturalnego mchu dębowego, jednego z najlepszych, jakie kiedykolwiek wąchałem. Oprócz tego baza składa się ze skórzastego labdanum i ziemistej paczuli, podczas gdy pudrowe kwiaty, galbanum i aldehydy utrzymują się. Jest to obowiązkowy zapach dla każdego miłośnika szypru, z dala od przesadnie słodkiego i syntetycznego bałaganu, jakim jest dziś Miss Dior. Jakość i czysty talent obecne w tym klasycznym zapachu zapierają dech w piersiach; jedna z najlepszych iteracji mchu dębowego, z jaką kiedykolwiek się spotkałem.
Miss Dior od Dior zostały wydane w 1947 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Jean Carles and Paul Vacher. Zawiera nuty głowy: Aldehydy, Bergamotka, Szałwia muszkatołowa, Galbanum, and Gardenia, nuty serca: Goździk, Iris, Jaśmin, Lilia Doliny, Narcyz, Neroli, Orris Root, and Róża, and nuty bazy: Bursztyn, Labdanum, Skóra, Oakmoss, Paczula, Drzewo sandałowe, and Wetiwer.
Mam flakon Houndstooth z lat 50-tych/60-tych i muszę przyznać, że jest to jeden z najlepszych szyprowych zapachów, z jakimi kiedykolwiek się zetknąłem. Otwiera się jasno i musująco z dużą dawką aldehydów i odrobiną bergamotki, z mocnym galbanum i szałwią, które dodają zielonego podtekstu. Wkrótce potem na pierwszy plan wysuwa się mocny mariaż niezliczonych pudrowych kwiatów - narcyza, irysa i goździka. Po wyschnięciu pozostaje eksplozja naturalnego mchu dębowego, jednego z najlepszych, jakie kiedykolwiek wąchałem. Oprócz tego baza składa się ze skórzastego labdanum i ziemistej paczuli, podczas gdy pudrowe kwiaty, galbanum i aldehydy utrzymują się. Jest to obowiązkowy zapach dla każdego miłośnika szypru, z dala od przesadnie słodkiego i syntetycznego bałaganu, jakim jest dziś Miss Dior. Jakość i czysty talent obecne w tym klasycznym zapachu zapierają dech w piersiach; jedna z najlepszych iteracji mchu dębowego, z jaką kiedykolwiek się spotkałem.