Wow! Nie mogę uwierzyć, że do tej pory nie wypróbowałem tego zapachu i musiałem zrobić coś, co wydawało mi się, że mam już za sobą (kupowanie w ciemno), aby to zrobić. Muszę przyznać, że choć przypomina kilka aromatów, które z przyjemnością mógłbym wymienić, HM for men jest na tyle wyjątkowy wśród zapachów tego typu, że ma status prawdziwego klasyka. Połączenie zdecydowanej czarnej porzeczki i ostrego cytrynowo-grejpfrutowego zapachu w otwarciu jest bardzo słodkie, tropikalne i dość syntetyczne, dając niemal galaretowaty zapach dziecka. Na szczęście mi się to podoba i szybko przechodzi w coś bardziej wyrafinowanego. Jeszcze w nutach głowy pojawia się nuta lawendy, a nawet wyczuwalny dotyk białych kwiatów, być może jaśminu i irysa, co razem tworzy interesujące otwarcie i serce. Nuta wytrawna to kremowa baza z bobu tonka, akcentami wanilii i białej czekolady. Naprawdę podoba mi się delikatne rozwinięcie tego zapachu w słodki i spokojny zapach skóry. Jedną rzeczą, co do której nie mogę się zdecydować, jest jakość lub wyrafinowanie tego soku? Z jednej strony wydaje się tani, ale z drugiej wciąż dość urzekający i nadający się do noszenia. Trwałość jest przeciętna, a projekcja zanika po pierwszej godzinie do przytulnego zapachu skóry. To był dobry zakup w ciemno i podejrzewam, że będę go nosić.
Ten komentarz został przetłumaczony maszynowo.
0
12 lat temu
HM od Hanae Mori zostały wydane w 1997 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest nieznany. Zawiera nuty głowy: Czarna porzeczka, Zielone notatki, Lawenda, and Cytryna, nuty serca: Iris, Jaśmin, Lilia Doliny, and Róża, and nuty bazy: Bursztyn, Drzewo cedrowe, Ciemna czekolada, Oakmoss, Drzewo sandałowe, Tonka Bean, and Wanilia.
Wow! Nie mogę uwierzyć, że do tej pory nie wypróbowałem tego zapachu i musiałem zrobić coś, co wydawało mi się, że mam już za sobą (kupowanie w ciemno), aby to zrobić. Muszę przyznać, że choć przypomina kilka aromatów, które z przyjemnością mógłbym wymienić, HM for men jest na tyle wyjątkowy wśród zapachów tego typu, że ma status prawdziwego klasyka. Połączenie zdecydowanej czarnej porzeczki i ostrego cytrynowo-grejpfrutowego zapachu w otwarciu jest bardzo słodkie, tropikalne i dość syntetyczne, dając niemal galaretowaty zapach dziecka. Na szczęście mi się to podoba i szybko przechodzi w coś bardziej wyrafinowanego. Jeszcze w nutach głowy pojawia się nuta lawendy, a nawet wyczuwalny dotyk białych kwiatów, być może jaśminu i irysa, co razem tworzy interesujące otwarcie i serce. Nuta wytrawna to kremowa baza z bobu tonka, akcentami wanilii i białej czekolady. Naprawdę podoba mi się delikatne rozwinięcie tego zapachu w słodki i spokojny zapach skóry. Jedną rzeczą, co do której nie mogę się zdecydować, jest jakość lub wyrafinowanie tego soku? Z jednej strony wydaje się tani, ale z drugiej wciąż dość urzekający i nadający się do noszenia. Trwałość jest przeciętna, a projekcja zanika po pierwszej godzinie do przytulnego zapachu skóry. To był dobry zakup w ciemno i podejrzewam, że będę go nosić.