Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Elegancki, czysty, swobodny, przystępny, bezpretensjonalny. Dla mnie to najlepszy zapach, jaki Versace ma obecnie w ofercie. Jest naprawdę przyjemny i nie jest duszący ani zbyt dojrzały. Ma zieloną, łodygową ostrość, której nie czuję w innych perfumach dla kobiet. Dla kobiety lub dziewczyny, która jest na tyle cool i pewna siebie, aby pachnieć czysto i świeżo, nie starając się być uwodzicielska. Nie jest też zbyt młodzieżowy ani słodki. Jest stonowany i grzeczny, sprawia, że chce się zbliżyć. Uwielbiam go na mojej żonie. Połączyłem trochę z nim w butelce 0,5 oz. Bowling Green i używam go jako zapachu na noc. To jedyny zapach dla kobiet, który naprawdę kupiłbym dla siebie, a tak, jestem trochę zazdrosny o butelkę, którą jej kupiłem. 10/10
Jakiś czas temu, z daleka, dziwnie przyciągnęła mnie ta perfuma wśród bardziej wyszukanych niszowych zapachów i po prostu założyłem, że to jeden z nich, ze względu na uderzającą butelkę. Jednak natychmiast odrzucił mnie fakt, że to Dylan Blue dla kobiet, z powodu całkowitej apatii spowodowanej męską wersją tej linii. Nie jest 'zły' jako taki, to po prostu krystalizacja wszystkiego, co jest bez wyobraźni nudne w zapachach od projektantów. Tak czy inaczej, przeszukiwanie szaf Fragrantica to prawdziwe zjawisko, a coś, co nazwałem 'społecznie akceptowalnym przeszukiwaniem zapachów' w ostatniej dyskusji na forum. W każdym razie, przyglądałem się jednemu profilowi, który był pełen vintage Guerlainów oraz znanych i ważnych niszowych i niezależnych zapachów, a wśród nich ta lśniąca flakonik, więc pomyślałem, że najlepiej będzie go spróbować. Ten flakon na początek wygląda świetnie i naprawdę się wyróżnia, chociaż przypomina również urnę. Połowę czasu spodziewałem się, że zostanę upomniany, gdy spróbuję go spryskać, a potem jakieś nieszczęśliwe prochy wyleją się na zewnątrz! Nic z tego... tylko perfumy i hiper-feministyczne perfumy. Jestem otwarty na kwiaty do pewnego stopnia i z perspektywy DIY perfumiarza muszę spróbować dostrzec zasługi lub technikę za wszystkim, niezależnie od tego, czy chciałbym je nosić, czy nie. Tak więc, mając to na uwadze, na początku czułem się bombardowany owocowymi melonami i czarnym bzem, białymi kwiatami i hiperczystym, pudrowym zapachem. To nowoczesny aromatyczny proszek chemiczny, nie miękka żywica ani kuszący proszek piżmowy, raczej świeży i jasny. Często opisuję takie rzeczy jako mające nutę dzikiej róży, gdy ich nie mają, ale tutaj jest to faktycznie wymienione w nutach, więc czuję się usprawiedliwiony. Gdy się osadza, dla mnie to jaśmin/muguet z odrobiną zieleni i lekką wilgotnością i nic bardziej ekscytującego niż to. W fazie dry down było lepiej, ale szczerze mówiąc, wziąłem prysznic i poszedłem spać, nie zwracając zbytniej uwagi na rozwój. Jednak zauważyłem, że na moich ubraniach następnego dnia pozostał naprawdę woskowy, lekko nieprzyjemny zapach kremu do rąk, ta kombinacja białych kwiatów i akwatycznej nuty kalonowej, ale TYLKO z daleka. Kiedy zbliżasz nos do prawdziwego powąchania, resztki całkowicie się zmieniają (jak 180) i w rzeczywistości są bardzo przyjemnym jaśminem, który teraz jest znacznie bardziej zaokrąglony i ma nawet łagodną jakość idoliczną, ale wciąż z tym świeżym i czystym humorem bazy/średniej, ale bardziej oswojonym i trochę cieplejszym. Teraz poświęciłem sporo czasu na mówienie o zapachu, który naprawdę nie wnosi wiele nowego do stołu, ale jeśli lubisz ten klimat i chcesz czegoś, co ostatecznie uważam za dobrze wykonane i trwałe, to Dylan Blue jest realną opcją.
