Jak "na czasie" od Lebreton, że mają perfumę o nazwie perfumista, ponieważ to dokładnie dla kogo wydaje się być ta marka, według mojej oceny. To z pewnością mnie zachwyca, można to wyczuć już od samego początku, że to klasyczny motyw perfumeryjny podkręcony do 11, a to byłoby hiper, chypre, puder z mustym, zdystansowanym, nawiedzonym zapachem róż, który staje się coraz silniejszy, aż prawie osiąga arabski charakter. Nie dla osób o słabym sercu i z pewnością nie dla tych, którzy narzekają, że ludzie pachną jak stara dama. Dla mnie ten zapach otwiera się w tak jasny, pudrowy sposób z nutami egzotycznych kwiatów, jak ylang czy coś w tym stylu, ale trwa to bardzo krótko, zanim przejdzie w znacznie mniej przestrzenny, ale znacznie bardziej rozproszony, piżmowy róż i paczuli, które muszę ostrzec, że chociaż nie są głośne, są dość wyraźne przez następne 12 godzin (przynajmniej tak było w moim przypadku), a potem ta wilgoć w bazie!!! Była tam przez cały czas, ale naprawdę nie mogłem jej poczuć aż do około 14 godziny.... i przypomina to Amouage gold w tym sensie, że zwierzęca baza przebija się, ale w dość stłumiony, skórzany sposób, dokładnie tak, jak powinna!!! Uważałem, że to ta pikantna, brudna rzecz z włosami i cywetą, skórą śliny, oparta na kostusie, typ bazy Kouros/animalis, ale bardzo subtelna i wpleciona w dość dużą, ciemną, pudrową różaną perfumę. To jest powód, dla którego ten zapach jest tak dobry, ta ukryta głębia, która odróżnia go od miliarda i jednego zbyt mocnych i głupich różanych perfum. Co za przeżycie!!! Gorąco polecam, nawet jeśli możesz pomylić go z innym różanym dominatorem, subtelne różnice i progresja sprawiają, że ten zapach jest wspaniały. Stosunkowo czystość otwarcia, przywołująca owocowy, pudrowy chypre, do bardziej hardcore'owego serca fana perfum i brudnej bazy, perfumista powinien przemawiać do perfumistów, zdecydowanie przemawia do tego jednego, a nie sądziłem, że mogę być tak entuzjastyczny wobec tak masywnej, dość przytłaczającej róży jak ta, ale byłem!!
Perfumista od Anatole Lebreton zostały wydane w 2019 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Anatole Lebreton. Zawiera nuty głowy: Gruszka, Śliwka, and Malina, nuty serca: Jaśmin, Paczula, and Róża, and nuty bazy: Drzewo cedrowe, Piżmo, and Peru Balsam.
Najczęściej zadawane pytania o Perfumista by Anatole Lebreton
Jak pachnie Perfumista by Anatole Lebreton?
Perfumista by Anatole Lebreton zawiera nuty głowy: Gruszka, Śliwka, and Malina, nuty serca: Jaśmin, Paczula, and Róża, and nuty bazy: Drzewo cedrowe, Piżmo, and Peru Balsam.
Kto stworzył Perfumista by Anatole Lebreton?
Perfumista by Anatole Lebreton zostały stworzone przez Anatole Lebreton.
Kiedy wydano Perfumista by Anatole Lebreton?
Perfumista by Anatole Lebreton zostały wydane w 2019 roku.
Jak "na czasie" od Lebreton, że mają perfumę o nazwie perfumista, ponieważ to dokładnie dla kogo wydaje się być ta marka, według mojej oceny. To z pewnością mnie zachwyca, można to wyczuć już od samego początku, że to klasyczny motyw perfumeryjny podkręcony do 11, a to byłoby hiper, chypre, puder z mustym, zdystansowanym, nawiedzonym zapachem róż, który staje się coraz silniejszy, aż prawie osiąga arabski charakter. Nie dla osób o słabym sercu i z pewnością nie dla tych, którzy narzekają, że ludzie pachną jak stara dama. Dla mnie ten zapach otwiera się w tak jasny, pudrowy sposób z nutami egzotycznych kwiatów, jak ylang czy coś w tym stylu, ale trwa to bardzo krótko, zanim przejdzie w znacznie mniej przestrzenny, ale znacznie bardziej rozproszony, piżmowy róż i paczuli, które muszę ostrzec, że chociaż nie są głośne, są dość wyraźne przez następne 12 godzin (przynajmniej tak było w moim przypadku), a potem ta wilgoć w bazie!!! Była tam przez cały czas, ale naprawdę nie mogłem jej poczuć aż do około 14 godziny.... i przypomina to Amouage gold w tym sensie, że zwierzęca baza przebija się, ale w dość stłumiony, skórzany sposób, dokładnie tak, jak powinna!!! Uważałem, że to ta pikantna, brudna rzecz z włosami i cywetą, skórą śliny, oparta na kostusie, typ bazy Kouros/animalis, ale bardzo subtelna i wpleciona w dość dużą, ciemną, pudrową różaną perfumę. To jest powód, dla którego ten zapach jest tak dobry, ta ukryta głębia, która odróżnia go od miliarda i jednego zbyt mocnych i głupich różanych perfum. Co za przeżycie!!! Gorąco polecam, nawet jeśli możesz pomylić go z innym różanym dominatorem, subtelne różnice i progresja sprawiają, że ten zapach jest wspaniały. Stosunkowo czystość otwarcia, przywołująca owocowy, pudrowy chypre, do bardziej hardcore'owego serca fana perfum i brudnej bazy, perfumista powinien przemawiać do perfumistów, zdecydowanie przemawia do tego jednego, a nie sądziłem, że mogę być tak entuzjastyczny wobec tak masywnej, dość przytłaczającej róży jak ta, ale byłem!!