Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Begum to jeden z tych zapachów, które naprawdę myślałem, że pokocham, patrząc na rozkład nut, niestety byłem rozczarowany. Zwykle zapachy z kolekcji 17/17 Stone Collection pachną wyjątkowo i fantastycznie, jednak ten wydaje się pachnieć znacznie taniej niż jego rówieśnicy. Otwiera się mieszanką cytrusów i owocowych czerwonych jagód, po czym szybko rozwija czyste kwiatowe serce z dżemowej róży, miękkiego orris, pudrowego ylang-ylang i odrobiny mydlanych białych kwiatów. Muszę przyznać, że ten aspekt zapachu jest uroczy, ale gdy drzewo sandałowe zaczyna się wprowadzać, nieprzyzwoicie słodka wanilia i plastikowe drzewo różane przejmują kontrolę i rujnują go dla mnie. Wydaje się, że jest to ten sam styl drzewa różanego, którego użyli w Alexandrii II, czego nie mogę znieść. Ten zapach zaczyna się naprawdę dobrze w otwarciu, a potem staje się coraz gorszy, aż do momentu, gdy zostajesz z bałaganem wywołującym ból głowy, jeśli mam być szczery.
Wydaje mi się, że podobają mi się wszystkie zapachy Xerjoffa z kolekcji "17/17 Stone Label" oraz te z innych kolekcji, które stworzył Chris Maurice. On po prostu wie, jak tworzyć doskonałe perfumy. Większość zapachów Xerjoffa jest dość syntetyczna, nieprzyjemna i niskiej jakości, ale perfumy z tej kolekcji zawsze zaskakują mnie swoją urodą. Niestety na razie mam tylko Richwood i Symphonium, ale zdecydowanie potrzebuję Irisss, Damarose i Pikovaya Dama, a teraz zakochałem się w tym zapachu. Już na początku można poczuć, jak pięknie połączono Begum. Wszystkie te kwiaty splatają się ze sobą, tworząc aksamitną i kremową mieszankę. W tle jest subtelny owocowy aromat, ale głównie to luksusowy bukiet kwiatowy w niezwykle miękkiej i marzycielskiej bazie. Irys i fiołek nadają mu pudrowości, ale to nie jest suchy puder do makijażu. To sprawia, że myślę o marzeniu, czuję się jakbym spał na chmurach, to jak mglisty dzień w bajce, a słońce tworzy mglistą, ciepłą poświatę przez chmury. Żaden z tych kwiatów nie dominuje nad zapachem. Baza to harmonijna kombinacja, w której Wanilia, Piżmo i Drzewo sandałowe są głównymi graczami, a inne nuty drzewne i bursztynowe trzymają je razem, utrzymując zapach kwiatowy, a nie jako "zapach waniliowy" czy zbyt słodki. Moim zdaniem w zapachu nie ma nic orientalnego. Begum zasługuje na miano zapachu sygnowanego, to zapach na cały rok, ma w sobie kobiecy akcent. Jest tak relaksujący, widzę, że pasuje do eleganckiej damy w pracy. Jest elegancki, atrakcyjny i uwodzicielski. Myślę, że mężczyźni pokochaliby to na kobietach. Ten zapach nikomu nie przeszkadza, ale wciąż jest unikalny. Tworzy nieodpartą aurę wokół noszącego. Zdecydowanie chcę kupić butelkę tego zapachu. Żałuję, że nie spróbowałem go odpowiednio od razu po tym, jak dostałem tę próbkę ponad rok temu. Dziękuję za przeczytanie, a jeśli chcesz mnie śledzić na IG: @ninamariah_perfumes