Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy

O Panie! Nie mogę się doczekać, aby to wypróbować. Oryginalne EDP to jeden z najciekawszych zapachów oud, jakie kiedykolwiek stworzono. Nastroje jedwabne/satynowe itd. były w pewnym sensie pierwszym rozszerzeniem tego, ale bardziej różane lub ambrowe, cokolwiek. Z odrobiną szczęścia, to będzie trzymać się oryginału i być jak najbardziej intensywne (w dobrym sensie) otwarcie szafranu na boskim i cennym laotańskim oudzie. Szczerze mówiąc, oryginał jest wystarczająco mocny, ale w formie ekstraktu myślę, że może być wręcz oszałamiający. Z jakiegoś powodu nigdy nie kupiłem MFK Oud, mimo mojej miłości i pochwał, ale ta wersja może mnie przekonać, mimo że prawdopodobnie będzie droższa.
W końcu miałem okazję powąchać to i muszę powiedzieć, panie Kurkdjian, to jest wspaniała kreacja, dokładnie to, czego się spodziewałem, wzmocniony Oud Extrait, na który liczyłem. W zasadzie nie ma tu nic nowego, poza tym, że jest jeszcze bardziej luksusowy niż EDP. Otwarcie jest jeszcze mniej wyraziste, ale wciąż daje niemal jasną, kłującą, ostrą żywiczną jakość Elemy, mnóstwo długotrwałego i dominującego szafranu na tym laotańskim oudzie, które wciąż się pojawia. Nie chcę obniżać tonu, ale (i tak to zrobię), porównałbym MFK Oud do tripu kwasowego, tuż gdy zaczynasz ogarniać burzliwą pierwszą godzinę... efekty wciąż przychodzą coraz silniejsze w falach, aż do dry down, który jest łagodny i zrelaksowany, z wszelkimi postrzeganymi ostrymi krawędziami wygładzonymi w błogie lądowanie. Kocham ten zapach i zamierzam go kupić, chociaż mówię to o oryginale od około 2013 roku, ale cóż.
Toksyczne, serowe otwarcie ustępuje miejsca pięknie skomponowanemu oudowi z dominującym szafranem, który jest uroczy (po 5 minutach). Niestety, nie mogę nosić zapachów z dominującym szafranem, ponieważ skojarzenie jest zbyt jedzeniowe dla mojego nosa.