Bardzo przyjemny i interesujący zapach, szczerze mówiąc otworzył się inaczej, niż się spodziewałem. Myślałem, że będzie intensywny cytrusowy wybuch od elemi, który szybko zgaśnie, ale ku mojemu zaskoczeniu, wanilia była pierwszym uderzeniem i jest to bardzo czysta, budyniowa wanilia, która staje się nieco brudniejsza, gdy się osadza. W tym momencie elemi wprowadza ostrość przypominającą kadzidło i grejpfrut, ale Long Courrier to głównie doświadczenie gourmand, karmelowe, nie będące przesadnie słodkie, może to jakaś gorycz z kakao? Równowaga zapachu w miarę wysychania jest doskonała, a nuta pomarańczy jest dla mnie absolutnie wyraźna, przypominająca pomarańczowy likier lub coś w tym stylu, jestem zaskoczony, że nie zyskał większej popularności. Powiem ci, z czym ten zapach mi się kojarzy, a jest to linia L’Art et la Matière od Guerlain, ten budyniowy serce wanilii, ale z ciepłymi żywicznymi, drzewnymi cechami i wyraźnymi, dobrze wykonanymi, długotrwałymi owocowymi akcentami. Wyschnięcie Long Courrier mówi o znacznie cieplejszych żywicach benzoesowych... więc benzoes i wanilia to w zasadzie 'ambra', prawda? ... no nie do końca, bo elemi nieco łagodzi atmosferę. To sprytny zapach, lubiany i dość elegancki. Fakt, że sprawia, że kłócę się sam ze sobą, jest tego pozytywnym dowodem, ale nie jestem pewien, czy bym go nosił. Wciąż zastanawiam się nad połączeniem jasnych/zielonych/bąbelkowych żywic i waniliowych baz, to jak robienie białego rosjanina, a potem uzupełnianie go lemoniadą lub robienie sernika z rubinowego grejpfruta... czy kwasowość i kremowość to dobry miks? Wiem, że ustaliliśmy, że jest cieplejszy i bardziej drzewny niż to, a równowaga jest elegancka i przypomina mi Guerlain, po prostu nie jestem pewien, dlaczego coś z tyloma elementami, które lubię, nie wprowadza mnie do olfaktorycznego nieba? Dobry zapach, który wyraźnie skłania do myślenia, z łagodnym wysychaniem i akceptowalną wydajnością, to pozytywna ocena, ale niekoniecznie chcę go dodać do swojej garderoby... jeszcze.
Ten komentarz został przetłumaczony maszynowo.
0
9 lat temu
Najczęściej zadawane pytania o Long Courrier by Pierre Guillaume Paris
Jak pachnie Long Courrier by Pierre Guillaume Paris?
Long Courrier by Pierre Guillaume Paris zawiera nuty głowy: Pomarańczowy and Sól, nuty serca: Strąk kakao, Drzewo cedrowe, and Elemi, and nuty bazy: Piżmo and Wanilia.
Kto stworzył Long Courrier by Pierre Guillaume Paris?
Long Courrier by Pierre Guillaume Paris zostały stworzone przez Pierre Guillaume.
Kiedy wydano Long Courrier by Pierre Guillaume Paris?
Long Courrier by Pierre Guillaume Paris zostały wydane w 2015 roku.
Long Courrier od Pierre Guillaume Paris — nuty, recenzje i oceny (2015)
Long Courrier od Pierre Guillaume Paris zostały wydane w 2015 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Pierre Guillaume. Zawiera nuty głowy: Pomarańczowy and Sól, nuty serca: Strąk kakao, Drzewo cedrowe, and Elemi, and nuty bazy: Piżmo and Wanilia.
Bardzo przyjemny i interesujący zapach, szczerze mówiąc otworzył się inaczej, niż się spodziewałem. Myślałem, że będzie intensywny cytrusowy wybuch od elemi, który szybko zgaśnie, ale ku mojemu zaskoczeniu, wanilia była pierwszym uderzeniem i jest to bardzo czysta, budyniowa wanilia, która staje się nieco brudniejsza, gdy się osadza. W tym momencie elemi wprowadza ostrość przypominającą kadzidło i grejpfrut, ale Long Courrier to głównie doświadczenie gourmand, karmelowe, nie będące przesadnie słodkie, może to jakaś gorycz z kakao? Równowaga zapachu w miarę wysychania jest doskonała, a nuta pomarańczy jest dla mnie absolutnie wyraźna, przypominająca pomarańczowy likier lub coś w tym stylu, jestem zaskoczony, że nie zyskał większej popularności. Powiem ci, z czym ten zapach mi się kojarzy, a jest to linia L’Art et la Matière od Guerlain, ten budyniowy serce wanilii, ale z ciepłymi żywicznymi, drzewnymi cechami i wyraźnymi, dobrze wykonanymi, długotrwałymi owocowymi akcentami. Wyschnięcie Long Courrier mówi o znacznie cieplejszych żywicach benzoesowych... więc benzoes i wanilia to w zasadzie 'ambra', prawda? ... no nie do końca, bo elemi nieco łagodzi atmosferę. To sprytny zapach, lubiany i dość elegancki. Fakt, że sprawia, że kłócę się sam ze sobą, jest tego pozytywnym dowodem, ale nie jestem pewien, czy bym go nosił. Wciąż zastanawiam się nad połączeniem jasnych/zielonych/bąbelkowych żywic i waniliowych baz, to jak robienie białego rosjanina, a potem uzupełnianie go lemoniadą lub robienie sernika z rubinowego grejpfruta... czy kwasowość i kremowość to dobry miks? Wiem, że ustaliliśmy, że jest cieplejszy i bardziej drzewny niż to, a równowaga jest elegancka i przypomina mi Guerlain, po prostu nie jestem pewien, dlaczego coś z tyloma elementami, które lubię, nie wprowadza mnie do olfaktorycznego nieba? Dobry zapach, który wyraźnie skłania do myślenia, z łagodnym wysychaniem i akceptowalną wydajnością, to pozytywna ocena, ale niekoniecznie chcę go dodać do swojej garderoby... jeszcze.