Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy

Wydaje się owocowy i tropikalny, a potem zaczynam czuć zapach - powiem tylko - męskich genitaliów i/lub spoconego jockstrapa. Doceniam myśl i złożoność, które włożono w to, ale dla mnie to zdecydowane NIE.
To jest problem, gdy poznajesz perfumiarzy (w sensie internetowym/mediów społecznościowych), że coraz trudniej jest uderzyć ich 'dziecko' prosto w twarz! Właściwie, zapomnij o uderzaniu, spróbuj wziąć rozbieg i kopnąć ich dziecko prosto w klatkę piersiową! Sex and the Sea jest OKROPNE. (Przepraszam Francesca, kocham cię xxxx) Ale prawdę mówiąc, to jest koszmar perfum i zamierzam się tu odważyć i powiedzieć, że technicznie (jeśli szanujesz moją opinię w tej kwestii?) i pod względem smaku, to sprawia, że mówię... dlaczego??? Dlaczego na ziemi to przeszło przez rygorystyczne kontrole i prace, które perfumiarz wykonuje przy tworzeniu formuły? Otwarcie jest po prostu szalone w swojej słodyczy, jakbym czuł, że moje zęby dostają próchnicy, ale wytrzymuję, ponieważ wszystkie Bianchi mają to skoncentrowane otwarcie, tylko po to, by rozkwitnąć w piękności... tym razem nie. Ta słodka faza trwa około minuty, a potem uderza cię mleczny, mętny, tłusty, laktonowy, owocowy/kokosowy zapach, który, uwierz lub nie, w rzeczywistości nie przeszkadza mi jako nuta w wielu perfumach, ale tutaj jest przedstawiony z pewną złośliwością... i nie w dobry sposób! Może to kontekst, ale czuję ciężką i surową dawkę zamiennika cywetu, która w połączeniu z ogólnymi wibracjami w Sex and the Sea, pachnie jak mocz i brud, a nie w przemyślany, indolowy sposób ani w słodki, zwierzęcy sposób. Jest to trochę słone i ambra z pewnością jest tutaj, być może dając takie wrażenie i przyczyniając się do problematycznych tonów zwierzęcych? W tym samym czasie jest w tym słodycz wanilii, a przez jakieś perwersyjne zainteresowanie, walczę, aby znaleźć pozytywy w S&tS. Ma teksturę jakiegoś letniego lekarstwa podawanego w dzieciństwie... po prostu dziwne. To jest prawdziwy śmierdziel i zgodnie z formą jest potworny w wydajności. Nienawidziłem tego. Czy Sex & the Sea Neroli może być dobre? Jestem niepewny, aby się o tym przekonać.
Sex and the Sea uosabia dokładnie to, co opisuje; ma na celu zaszczepienie w umyśle nie tylko miękkiego, słonego ciepła skóry po kąpieli w morzu, ale także spoconej, lepkiej natury seksualnego spotkania na plaży. Jest absolutnie oszałamiający i doskonale ożywia ten pomysł. Najbardziej widoczny dla mojego nosa jest koktajl różnych owoców tropikalnych, nadający zapachowi niemal smakowitą jakość - ananas i kokos łączą się tutaj z delikatnymi kwiatami mimozy i Imortelle. Oczywiście jest też spora dawka ambry, która zapewnia intensywnie słony aspekt, wzmocniony szeptem brudu cywetu. Wszystko to spoczywa na miękkim, słodkim, przypominającym skórę odczuciu, które może rezonować jedynie z subtelnego akordu drzewa sandałowego i bursztynu. Jest absolutnie genialny. Nie mógłbym wymyślić lepszej nazwy dla zapachu, który pachnie jak gorąca, spocona seksualna przygoda nad morzem - słony strumień wody w połączeniu z brudem naszych pierwotnych pragnień jest odważny, ale zniewalający. Uwielbiam go.