Mikado Bark to przytulny, komfortowy zapach bez typowych cech, na których opierają się perfumy przytulności i komfortu. Nie jest ani bogaty, ani mroczny, nie powiedziałbym też, że jest w jakiś szczególny sposób nostalgiczny. To zapach, którego pikantne, drzewne nuty nie są dokładnie duchami samych siebie, ale wszystkie zostały stłumione i wyciszone, a wszystkie razem, ich wyciszone echa harmonizują z wykwintną subtelnością. To perfumy, które unoszą się jak mglista zasłona, jednocześnie uziemiając i podnosząc na duchu swoją delikatną obecnością. Niosą w sobie miękkość światła latarni gromadzącego się w cieniach o zmierzchu, ale także przywołują ulotne ciepło światła słonecznego przebijającego się przez ponure popołudniowe chmury. Zapach zachęca do introspekcji, wygładzając ostre krawędzie i wyciszając odważne tony w delikatny akord. To tak, jakby znajome nuty zapachowe zostały stworzone na nowo - ich esencja została uchwycona, a następnie złagodzona i ocieplona. Zapach przywołuje obraz samotnej zielonej pozostałości pośród morza wyblakłego szkarłatu i rdzy, gdy październik ustępuje listopadowemu chłodowi. Utrzymując się w powietrzu, uosabia jesiennego, kontemplacyjnego ducha hobbitów, wyobrażonego na nowo jako gremlincore'owa playlista przesiąknięta hauntologicznym pogłosem.
Ten komentarz został przetłumaczony maszynowo.
0
2 lata temu
Mikado Bark od Mihan Aromatics zostały wydane w 2017 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest nieznany. Zawiera nuty głowy: Bazylia, Zielony pieprz, and Rozmaryn, nuty serca: Drzewo agarowe (Oud), Cynamon, Ziemiste nuty, and Korzenne nuty, and nuty bazy: Bursztyn, Drzewo cedrowe, and Drzewo sandałowe.
Mikado Bark to przytulny, komfortowy zapach bez typowych cech, na których opierają się perfumy przytulności i komfortu. Nie jest ani bogaty, ani mroczny, nie powiedziałbym też, że jest w jakiś szczególny sposób nostalgiczny. To zapach, którego pikantne, drzewne nuty nie są dokładnie duchami samych siebie, ale wszystkie zostały stłumione i wyciszone, a wszystkie razem, ich wyciszone echa harmonizują z wykwintną subtelnością. To perfumy, które unoszą się jak mglista zasłona, jednocześnie uziemiając i podnosząc na duchu swoją delikatną obecnością. Niosą w sobie miękkość światła latarni gromadzącego się w cieniach o zmierzchu, ale także przywołują ulotne ciepło światła słonecznego przebijającego się przez ponure popołudniowe chmury. Zapach zachęca do introspekcji, wygładzając ostre krawędzie i wyciszając odważne tony w delikatny akord. To tak, jakby znajome nuty zapachowe zostały stworzone na nowo - ich esencja została uchwycona, a następnie złagodzona i ocieplona. Zapach przywołuje obraz samotnej zielonej pozostałości pośród morza wyblakłego szkarłatu i rdzy, gdy październik ustępuje listopadowemu chłodowi. Utrzymując się w powietrzu, uosabia jesiennego, kontemplacyjnego ducha hobbitów, wyobrażonego na nowo jako gremlincore'owa playlista przesiąknięta hauntologicznym pogłosem.