To tylko pokazuje, że nigdy nie powinno się skreślać projektanta/perfumera/marki, ponieważ zawsze można być miło zaskoczonym. Myślę, że fakt, iż to jest flankier zapachu, który nosiłem pod koniec lat 90-tych i miałem butelkę aż do niedawna, ponieważ wciąż jakoś podobał mi się ten zapach, ale czy oryginalny HUGO naprawdę był dobrym zapachem, czy po prostu byłem uwikłany w nostalgię? Tak czy inaczej, po odstawieniu go, ta wersja Iced nie oferowała zbyt wiele, jeśli była to albo genericzna bzdura, albo zmodyfikowana wersja oryginału, na szczęście jest bardzo interesująca. Otwarcie jest zielone, czuję bazylię, na pewno miętę, jałowiec i gorzką pomarańczę, a także herbatę trochę jak Bvlgari, z wetiwerowym tłem. To bardzo imponujące otwarcie, bez tych genericznych nowoczesnych akordów, cząsteczek czy czegokolwiek, co można by opisać jako syntetyczne. Iced to też dobra nazwa, świeżość mięty i zieleni sprawia, że jest niezwykle świeży. Potem, gdy się ustabilizuje, staje się niezwykle znajomy i dla mnie zmienia się tak bardzo, jak tylko może, przypominając Chanel Allure Homme Edition Blanche, którą znam, to cytrynowo-waniliowy musk, ale ma też rodzaj miękkiego, drzewnego, pudrowego zapachu, który jest dość ciepły i nawet przypomina kaszmir lub coś w tym stylu. W głębszym drydownie można zauważyć kolejną zmianę, ale moim zdaniem ten zapach jest doskonały, przechodzi przez kilka stanów i nut, dając autentycznie odświeżające doświadczenie 'Iced' bez zwykłych klisz i dobrze się utrzymuje. Zamawiam butelkę.
Ten komentarz został przetłumaczony maszynowo.
0
8 lat temu
Hugo Iced od Hugo Boss zostały wydane w 2017 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest nieznany. Zawiera nuty głowy: Mięta and Herbata, nuty serca: Gorzka pomarańcza and Jałowiec, and nuty bazy: Wetiwer.
To tylko pokazuje, że nigdy nie powinno się skreślać projektanta/perfumera/marki, ponieważ zawsze można być miło zaskoczonym. Myślę, że fakt, iż to jest flankier zapachu, który nosiłem pod koniec lat 90-tych i miałem butelkę aż do niedawna, ponieważ wciąż jakoś podobał mi się ten zapach, ale czy oryginalny HUGO naprawdę był dobrym zapachem, czy po prostu byłem uwikłany w nostalgię? Tak czy inaczej, po odstawieniu go, ta wersja Iced nie oferowała zbyt wiele, jeśli była to albo genericzna bzdura, albo zmodyfikowana wersja oryginału, na szczęście jest bardzo interesująca. Otwarcie jest zielone, czuję bazylię, na pewno miętę, jałowiec i gorzką pomarańczę, a także herbatę trochę jak Bvlgari, z wetiwerowym tłem. To bardzo imponujące otwarcie, bez tych genericznych nowoczesnych akordów, cząsteczek czy czegokolwiek, co można by opisać jako syntetyczne. Iced to też dobra nazwa, świeżość mięty i zieleni sprawia, że jest niezwykle świeży. Potem, gdy się ustabilizuje, staje się niezwykle znajomy i dla mnie zmienia się tak bardzo, jak tylko może, przypominając Chanel Allure Homme Edition Blanche, którą znam, to cytrynowo-waniliowy musk, ale ma też rodzaj miękkiego, drzewnego, pudrowego zapachu, który jest dość ciepły i nawet przypomina kaszmir lub coś w tym stylu. W głębszym drydownie można zauważyć kolejną zmianę, ale moim zdaniem ten zapach jest doskonały, przechodzi przez kilka stanów i nut, dając autentycznie odświeżające doświadczenie 'Iced' bez zwykłych klisz i dobrze się utrzymuje. Zamawiam butelkę.