Data wydania
Perfumiarz
Marka
To zapach charakterystyczny dla
Perfumy mogą być tylko na jednej z tych list naraz - zaznaczenie innej przenosi je. Twoje własne listy są niezależne.
Video ReviewsAdd
Recenzje
Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy

Myślę, że kiedy TonyT mówi "ten rodzaj zapachu", to mówi wiele. Czy Laudano Nero to sprawiedliwe porównanie, ponieważ jest w tym samym gatunku? Moim zdaniem... Nie! LN to wspaniały perfum, który od dłuższego czasu jest dostępny w naprawdę przyzwoitej cenie na stronach z rabatami. Jednak ten Carner jest lepszy pod każdym względem i nie ma takiej zabawkowej, żywicznej nuty bazy jak LN. (Chociaż rozumiem ten aspekt porównania) To ostry, słodki, uderzający labdanum w swojej absolutnej doskonałości, świecący z otwarcia jak latarnia piękna. Ma więcej efektu zamszu/skóry oraz orientalnych przypraw kadzidła i papirusu. Czuję mnóstwo wanilii, niezależnie od tego, czy pochodzi z wanilii, czy benzoesu, nadaje lekko kremową konsystencję, ale nigdy nie staje się zbyt gładka, utrzymując surowe krawędzie. Jest bardzo ulotny moment tuż po nutach otwierających, a tuż przed tym, gdzie można by powiedzieć, że jest oficjalnie "ustabilizowany", że ma prawdziwą, zwierzęcą nutę zapachową, tylko na bardzo krótki okres i znika, rozpływając się w pikantny, drewniany zapach, trochę jak mikrokosmos tego, jak artisan oud rozwija się i wysycha, ale przyspieszony do kilku sekund, w przeciwieństwie do godzin czy nawet dni! Rozmawiałem o tym zapachu z innymi, którzy mówili, że jest ciemny, a w innej recenzji, którą napisałem, opisałem go jako grę ciemności i światła... albo coś pretensjonalnego w tym stylu? To dla mnie nic szczególnie nowego, przypomina mi pracę Alessandro Gualtieri, która ma ten rodzaj ciężaru... dla braku lepszego określenia? To jedynie przestrojenie, dostosowanie elementów, które uwielbiam, ale co za dostosowanie! Uwielbiam to, długo się utrzymuje, szaleńczo trzyma się ubrań, projekcja i wystarczająco dużo innowacji, aby przyciągnąć moją uwagę i sprawić, że pragnę tego. Black Afgano, Laudano Nero, a nawet El Born Carnera nie wzbudziły we mnie takiego entuzjazmu. Black Calamus to odrobina magii!