Cudowny, klasyczny Ellena. Kupiłem w ciemno po wysłuchaniu odcinka Fragrantica talks i nie żałuję. Prawdopodobnie nie ma najlepszej wydajności, ale to Ellena, więc się tego spodziewałem, a czasami subtelność i efemeryczność to właśnie to, czego szukam. (Aktualizacja: wydajność jest naprawdę imponująca jak na ten typ zapachu, trzyma się blisko, ale jest trwała) Nie pachnie jak Eau d'Hiver, ale to, co mają wspólnego, to rodzaj odległej, uchwyconej na wietrze delikatności, i obie dają mi wrażenie, że tak działają te nuty, tzn. nie chcesz, aby były głośne, dzikie i piszczące. Perfumy Elleny są dla mnie antonimem Tom Forda, cieszę się, że obie istnieją, ale to jest wysoka sztuka w porównaniu do karykaturalnej twórczości Forda. Rozkwita w cieple, gdy liść pomidora jest nieco mniej dominujący.
Nie ma wątpliwości, że to niesamowite przedsięwzięcie, wyczyn perfumerii. Jest ciepła, jesienna niedziela, biegałem i relaksuję się w słońcu, oglądając telewizję w EdC. Ciągle się wącham, to fascynujące, ale czuję też, jakbym rozsypał sałatkę po moim leżącym ciele. Sałata, pomidor, ogórek i może trochę ziołowej oliwy. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek to nosił.
Ten komentarz został przetłumaczony maszynowo.
0
3 lata temu
Eau de Campagne od Sisley zostały wydane w 1976 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Jean-Claude Ellena. Nuty to Bazylia, Bergamotka, Galbanum, Geranium, Jaśmin, Cytryna, Lilia Doliny, Piżmo, Oakmoss, Paczula, Śliwka, Liść pomidora, Wetiwer.
Cudowny, klasyczny Ellena. Kupiłem w ciemno po wysłuchaniu odcinka Fragrantica talks i nie żałuję. Prawdopodobnie nie ma najlepszej wydajności, ale to Ellena, więc się tego spodziewałem, a czasami subtelność i efemeryczność to właśnie to, czego szukam. (Aktualizacja: wydajność jest naprawdę imponująca jak na ten typ zapachu, trzyma się blisko, ale jest trwała) Nie pachnie jak Eau d'Hiver, ale to, co mają wspólnego, to rodzaj odległej, uchwyconej na wietrze delikatności, i obie dają mi wrażenie, że tak działają te nuty, tzn. nie chcesz, aby były głośne, dzikie i piszczące. Perfumy Elleny są dla mnie antonimem Tom Forda, cieszę się, że obie istnieją, ale to jest wysoka sztuka w porównaniu do karykaturalnej twórczości Forda. Rozkwita w cieple, gdy liść pomidora jest nieco mniej dominujący.
Nie ma wątpliwości, że to niesamowite przedsięwzięcie, wyczyn perfumerii. Jest ciepła, jesienna niedziela, biegałem i relaksuję się w słońcu, oglądając telewizję w EdC. Ciągle się wącham, to fascynujące, ale czuję też, jakbym rozsypał sałatkę po moim leżącym ciele. Sałata, pomidor, ogórek i może trochę ziołowej oliwy. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek to nosił.