Bayolea od Penhaligon's zostały wydane w 2014 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest nieznany. Zawiera nuty głowy: Trawa cytrynowa, Mandarynka Pomarańczowa, and Mandarynka, nuty serca: Kardamon, Lawenda, Neroli, and Pieprz, and nuty bazy: Bursztyn, Drzewo cedrowe, Piżmo, Oakmoss, Paczula, and Drzewo sandałowe.
Bayolea od Penhaligon's — nuty, recenzje i oceny (2014)
Jestem rozczarowany sobą, że nie zamieściłem recenzji tego zapachu, kiedy się ukazał, ponieważ naprawdę mi się wtedy podobał i nic się nie zmieniło. Cytrusowe otwarcie jest urocze, a wraz z edycją pozytywnej i znakomitej nuty trawy cytrynowej jest nieco ziołowe i zingujące. Następnie staje się czymś, co wyobrażamy sobie jako stare produkty do golenia, kiedy prawdopodobnie były znacznie ostrzejsze i pełne, jak wspomnieli inni recenzenci. Dostaję klasyczną mieszankę kolońską, ale także męską, ziołową Fougere, nie mam wątpliwości, że lawenda odgrywa pewną rolę, ale nie jest dla mnie wyraźna. Wydaje mi się, że jest tam wetiwerowa, ziemista, czysta nuta, czasami powodująca, że Bayolea skłania się w kierunku czegoś w rodzaju trawy cytrynowej Terred'Hermes. Może to być również spowodowane nutą mandarynki, szczególnie w otwarciu. Drydown jest piękny, czysty, klarowny, zwięzły... (może inne słowo na "C" nie przychodzi mi teraz do głowy?) i absolutnie satysfakcjonujący. Nie sądzę, by był to zapach przełomowy, ale Bayolea dostaje ode mnie kciuka w górę, bo trwałość była zadowalająca przez ponad 6 godzin, więc któregoś dnia może po prostu kupię flakon.
Jestem rozczarowany sobą, że nie zamieściłem recenzji tego zapachu, kiedy się ukazał, ponieważ naprawdę mi się wtedy podobał i nic się nie zmieniło. Cytrusowe otwarcie jest urocze, a wraz z edycją pozytywnej i znakomitej nuty trawy cytrynowej jest nieco ziołowe i zingujące. Następnie staje się czymś, co wyobrażamy sobie jako stare produkty do golenia, kiedy prawdopodobnie były znacznie ostrzejsze i pełne, jak wspomnieli inni recenzenci. Dostaję klasyczną mieszankę kolońską, ale także męską, ziołową Fougere, nie mam wątpliwości, że lawenda odgrywa pewną rolę, ale nie jest dla mnie wyraźna. Wydaje mi się, że jest tam wetiwerowa, ziemista, czysta nuta, czasami powodująca, że Bayolea skłania się w kierunku czegoś w rodzaju trawy cytrynowej Terred'Hermes. Może to być również spowodowane nutą mandarynki, szczególnie w otwarciu. Drydown jest piękny, czysty, klarowny, zwięzły... (może inne słowo na "C" nie przychodzi mi teraz do głowy?) i absolutnie satysfakcjonujący. Nie sądzę, by był to zapach przełomowy, ale Bayolea dostaje ode mnie kciuka w górę, bo trwałość była zadowalająca przez ponad 6 godzin, więc któregoś dnia może po prostu kupię flakon.