Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy

Bardzo interesujący fougere, nieco po ciemniejszej stronie, ale nie słodki, irytujący, tytoniowy banał, który mogłaby sugerować nazwa i oczywiście nie miał być od Nicolai. Ma w sobie lawendę i rodzaj grubego, lukrecjowego zapachu, z tytoniowym charakterem i ciężkością bez wątpienia, ale zdecydowanie czystszym, Barbershop, rodzajem ciasta do pisuaru. W pewnym sensie mi się podoba, ale raczej go pomijam. Jeśli noszenie tych perfum we właściwy sposób (zamiast na nadgarstku kilka razy) nie przyniesie żadnych innych rezultatów, z pewnością zaktualizuję tę recenzję poniżej, ale widzę, że moje zdanie zmienia się z ....meh... następny! Aktualizacja: 01/12/23 Niewątpliwie są rzeczy, które lubię w tym zapachu, "miękki korzenny" będący szczytem akordów na tej stronie fragrantica jest jednym z elementów tego i wyraźnie kontynuuje tradycyjne, ale także unikalne podejście Patricii do zapachu, mam wrażenie, że jej formuły są o wiele bardziej złożone niż efekt końcowy przekazuje przy pierwszym powąchaniu. To, od czego nie mogę się uwolnić w tym zapachu, to zapach fabryki chusteczek dla niemowląt. Tak, specyficzny, wiem, ale też nie dlatego, że pracuję w tym obszarze, a chusteczki i różne środki powierzchniowo czynne, detergenty, związki i substancje zapachowe używane w tych miejscach są dość zróżnicowane, ale po zebraniu mają ten wszechobecny hiper mydlany zapach, który na początku nie jest nieprzyjemny, zaczyna powalać cię na krótko przed upływem godziny, Po kilku godzinach można się do niego przyzwyczaić (jeśli jest się w stanie go znieść). To jest jednak złe, blisko skóry pojawia się ten mniej rozproszony, blond, TABAC zapach, podoba mi się, dla mnie jest to trochę interesujące, ale też trochę wymagające od użytkownika i uważam, że niektóre Nicolai to ciężka praca, a nie zawsze tego chcę.
Cuir Cuba Intense ma na celu celebrowanie złożonych niuansów suchych liści tytoniu, kojarzących się z pudełkiem kubańskich cygar. Jak na zapach z "Cuir" (skóra) w nazwie, byłem zaskoczony brakiem skóry w składzie nut. Tytoń jest w tym zapachu na pierwszym planie, co jest świetne - jest niesamowicie gęsty, suchy i liściasty z męskim, rozgrzewającym aromatem. Pocieszające ciepło wzmacniają słodko-korzenne nuty lukrecji i anyżu gwiaździstego, wraz z subtelnymi nutami ostrzejszych przypraw, takich jak kminek, które nadają mu pewną przewagę. Jest tu wyraźny akcent miętowy wraz z sercem kwiatowym, podczas gdy siano bardzo wyraźnie popycha tytoń dalej na suche, ziemiste terytorium. Ogólnie jest to bardzo dobrze wykonany zapach tytoniu. Zdecydowanie wyjątkowy i prawie niezapomniany po powąchaniu. Jakość jest genialna i jest naprawdę dobrze wykonana, nie jest to tak naprawdę mój styl zapachu, ale część mnie go lubi i potrafię docenić, jak wspaniała jest to kreacja.