Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy

Pour un Homme de Caron podsumowuje wiele z tego, czego można oczekiwać od tradycyjnych męskich perfum. Wyraźnie czerpie wiele inspiracji z Guerlain Jicky, ale nie kopiuje go zbytnio. Ogólnie jest to podobne połączenie aromatycznej lawendy i kumaryny, które emanuje klasą i dojrzałością. Próbka, którą posiadam, jest nowoczesną formułą, nie mam doświadczenia ze starszymi wersjami, więc nie mogę dokonać porównań - ale mogę sobie wyobrazić, że oryginał jest o milę lepszy. Świeża słodycz wanilii i kumaryny w połączeniu z lawendą i rozmarynem jest nadal wspaniała, choć nieco syntetyczna. Ogólnie jest to bardzo przyjemny zapach, nie kocham go na tyle, aby zagwarantować zakup pełnego flakonu, ale wzbudził moje zainteresowanie na tyle, że chętnie poszukam starszej wersji (jeśli cena nie będzie oszałamiająca).
Ostry początek, bardzo zniechęcający dla mnie, ale uspokaja się w cudowny, kremowy zapach lawendy. To lekko cierpki dziadek Beau de Jour, a ponieważ oba te zapachy utrzymują się na ubraniach wiecznie, mogę nosić którykolwiek z nich z swetrem, który wciąż trochę pachnie drugim. Uwielbiam go po godzinie, ale początkowy etap jest trochę za mocny, jeśli musisz korzystać z transportu publicznego lub być w zatłoczonym miejscu pracy. Jestem zaskoczony, widząc niektóre recenzje narzekające na trwałość, dla mojego nosa to wieczne bestia. Aktualizacja: Zawsze przypominam sobie recenzję tutaj, która nazywała to Shalimar Pour Homme. Oczywiście w większości nie przypomina Shalimar, ale widzę sens w dalekim drydownie. Również w otwarciu, niemal kulinarna natura rozmarynu przypomina mi Granville od Diora. Tylko w tych dwóch perfumach doświadczyłem tej specyficznej, jedzeniowej ziołowości i jestem za tym.
I tak tego nie rozumiem. Dlaczego, u licha, ktoś miałby chcieć pachnieć tak dokładnie lawendą? Lawenda to piękny, kojący zapach i muszę powiedzieć, że jest to jedna z najbardziej naturalnych lawend, jakie wąchałem. Może powinienem dać jej trochę luzu, ponieważ istnieje od lat 30-tych, ale nie rozumiem? Wanilia i piżmo to delikatne nuty bazowe, które na mój gust stanowią nudne i pozbawione wyobraźni tło dla mocy lawendy. Dla przykładu... tak, to jest podobne do Taste of heaven, ale przynajmniej ma trochę więcej zainteresowania innymi nutami, takimi jak absynt i wyraźna wanilia. Albo Eau de L'occitane, który znowu ma tę super realistyczną lawendę, ale ma też drzewną, pieprzną, twardą nutę, która nieco brudzi lawendę. Nigdy nie nosiłbym tak liniowego zapachu, a nawet piękno lawendy może po pewnym czasie stać się irytujące i wywoływać ból głowy. Przykro mi, ale to kolejny klasyk, którego nie mogę znieść.
Jeśli komuś to przeszkadza, proszę przewiń w dół do mojej recenzji poniżej, a zauważysz, że jem tutaj (trochę) skromne ciasto. Chociaż nie nienawidziłem Caron Homme, po prostu uważałem, że jest dla mnie trochę zbyt liniowy, z przyjemnością oświadczam, że zdecydowanie dostrzegam miękką słodką waniliową bazę z tyłu tej rzeczy. W rzeczywistości po ponownym noszeniu tego niezwykle dokładnego lawendowego otwarcia naprawdę umiera z powrotem w znacznie łagodniejszy romans, który jest naprawdę przyjemny. Moim głównym zmartwieniem jest teraz trwałość i projekcja, które nie są świetne, ale jestem nawrócony na ten zapach, myślę, że to naprawdę fajny zapach i zasługuje na pochwały, które otrzymuje.