Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Pomelo?....tak. Poivre? ....Nie za bardzo. (Właściwie, właśnie spryskałem się ponownie i na początku tego zapachu jest naprawdę krótka fala pieprzowej przyprawy, mrugnij nosem, a możesz to przegapić) Otwarcie to rozkosz cytrusów, od ostrego grejpfruta po nawet nutę mandarynki/melona, więc pomelo jest praktycznie w punkt. Pod spodem są wiórki ołówka i kremowy cedr sandałowy. Początkowo bardzo mi się to podobało, ale po kolejnych spryskaniach na moim ramieniu i tym podobnych, ta ekscytacja nieco osłabła, cytrusy stały się mniej świeże na skórze po pewnym czasie. Jednak wracam do stwierdzenia, że to bardzo ładnie zrobiony cytrusowo-owocowy zapach z charakterystycznymi, piżmowymi, drewnianymi bazami, które są bezpieczne i przyjemne dla większości gustów. To jest lepsze niż wiele owocowych/cytrusowych zapachów, jest bardzo dobre, (dałem mu tu średnią ocenę, ponieważ nie jest to w pełni w moim guście) i nie spodziewałem się niczego mniej od linii, która była bardzo dobra na całej linii.

Poivre Pomelo to piękny pieprzny zapach cytrusowy, który jest zarówno orzeźwiający, jak i kuszący dla zmysłów. Dominuje w nim bardzo realistyczna nuta grejpfruta - oddająca zarówno słodki, soczysty aspekt tego wspaniałego owocu, jak i jego gorzką, cierpką stronę. Żywe nuty różowego i czarnego pieprzu mrowią w nosie, kontrastując ze słodką owocowością osmantusa, który przypomina miękkie suszone owoce. Sucha, ziemista baza z herbaty mate i wetiweru bardzo ładnie dopełnia zapach. Zapach świetnie nadaje się na lato, jest orzeźwiający i wyrafinowany, ale nie jest kolejnym nudnym cytrusem. Ma kilka głębszych złożoności, które są naprawdę przyjemne, ale dla mnie brakuje czegoś, co uczyniłoby go prawdziwą miłością - a jednak nie potrafię do końca określić, co to jest.