No Rules od Jusbox zostały wydane w 2018 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Antoine Lie. Zawiera nuty głowy: Aldehydy and Szafran, nuty serca: Cynamon, Lawenda, and Winyl, and nuty bazy: Brzoza, Skóra, and Piżmo.
Przeszedłem pełne koło z tym zapachem i muszę powiedzieć, że dotarłem do szczęśliwego kompromisu. Bardzo mi się podoba, po tym jak początkowo mnie zaskoczył, myślę, że byłem trochę zbyt pochopny. Otwiera się super gładką, kosmetyczną nutą skórzaną, nieco podobną do irysa/orris, ale potem staje się bardziej lakierowana/sztuczna i plastikowa. Przypisuję to może szafranowi, który ma tę plastikową naturę, ale z gładką przepychem i bez ziemistego charakteru. Ma słodkie akcenty, ale nie w tradycyjnym sensie, to zapach z dość sztucznym odczuciem. Nie wiem, czy to ogólnie kremowa, pudrowa nuta serca tego zapachu, słodkie nuty wanilii budyniowej czy aldehydy w otwarciu, ale coś mówi mi orientalny chypre i Chanel. Nie chodzi o konkretną Chanel... po prostu ogólne wibracje. Jest trochę świeży, ale ma też cieplejszą substancję, a chociaż wanilia nie jest wymieniona w nutach, ani tonka, ani benzoina, ani nic waniliowego, wciąż skłaniam się do przekonania, że tam jest. Jest bardziej kliniczny i mniej brudny niż prawdziwa wanilia, to bardziej wanilina, którą i tak uwielbiam. Ma też cechę, którą lubię nazywać 'sklep z dywanami', nowy dywan z nutą gumowego podkładu. Tak opisałem Amouage Honour Men, ale nie sądzę, żeby te dwa były aż tak podobne. Myślałem, że wydajność będzie rozczarowująca, ale to w rzeczywistości tajemniczy, uparty zapach. Ponownie go nałożyłem, ale nie dlatego, że tracił na intensywności, bardziej po to, aby przypomnieć sobie, jak się otworzył w celach recenzenckich. Dry down staje się bardziej rozproszony i otwiera się, stając się trochę jak Boucheron Jaipur homme lub coś w tym stylu. No Rules to bardzo interesujący zapach, unikalny, ale nie aż tak wyjątkowy, jak początkowo myślałem.
Przeszedłem pełne koło z tym zapachem i muszę powiedzieć, że dotarłem do szczęśliwego kompromisu. Bardzo mi się podoba, po tym jak początkowo mnie zaskoczył, myślę, że byłem trochę zbyt pochopny. Otwiera się super gładką, kosmetyczną nutą skórzaną, nieco podobną do irysa/orris, ale potem staje się bardziej lakierowana/sztuczna i plastikowa. Przypisuję to może szafranowi, który ma tę plastikową naturę, ale z gładką przepychem i bez ziemistego charakteru. Ma słodkie akcenty, ale nie w tradycyjnym sensie, to zapach z dość sztucznym odczuciem. Nie wiem, czy to ogólnie kremowa, pudrowa nuta serca tego zapachu, słodkie nuty wanilii budyniowej czy aldehydy w otwarciu, ale coś mówi mi orientalny chypre i Chanel. Nie chodzi o konkretną Chanel... po prostu ogólne wibracje. Jest trochę świeży, ale ma też cieplejszą substancję, a chociaż wanilia nie jest wymieniona w nutach, ani tonka, ani benzoina, ani nic waniliowego, wciąż skłaniam się do przekonania, że tam jest. Jest bardziej kliniczny i mniej brudny niż prawdziwa wanilia, to bardziej wanilina, którą i tak uwielbiam. Ma też cechę, którą lubię nazywać 'sklep z dywanami', nowy dywan z nutą gumowego podkładu. Tak opisałem Amouage Honour Men, ale nie sądzę, żeby te dwa były aż tak podobne. Myślałem, że wydajność będzie rozczarowująca, ale to w rzeczywistości tajemniczy, uparty zapach. Ponownie go nałożyłem, ale nie dlatego, że tracił na intensywności, bardziej po to, aby przypomnieć sobie, jak się otworzył w celach recenzenckich. Dry down staje się bardziej rozproszony i otwiera się, stając się trochę jak Boucheron Jaipur homme lub coś w tym stylu. No Rules to bardzo interesujący zapach, unikalny, ale nie aż tak wyjątkowy, jak początkowo myślałem.