1 spray = delikatny czysty musk. Kilka sprayów = poczekaj chwilę, pod świeżo wypranymi prześcieradłami kryje się brudna skandalistka i zrobi WSZYSTKO. Uwielbiam to, jest zwodniczo złożone, dziwna mieszanka parowanych aldehydów, słonej skóry i rześkiego blasku. Nasomatto nigdy mnie nie zawodzi, nawet w przypadku tych, których nie mogę nosić, ale to jest ulubione.
Srebrny Musk towarzyszy ci przez cały dzień, czasami delikatnie jak dotyk palców, czasami otulająco jak ciepły uścisk. Piękny, obecny, nieinwazyjny, jeśli zatrzymasz się na dwóch psiknięciach.