Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Subiektywne doświadczenie osób, które wydają mnóstwo pieniędzy na perfumy LV, zawsze wydaje się być superlatywne. Każdy zapach jest "najbardziej oszałamiający" w swoim rodzaju i "absolutnie bezpieczny do zakupu w ciemno". To, co mi to mówi, to fakt, że ci ludzie rzeczywiście kupili te perfumy w ciemno i teraz wmawiają sobie, że nie zostali oszukani na jakieś ogólne, sentymentalne bzdury. Nie poczułem ani jednego zapachu LV, za który zapłaciłbym 70 euro, nie mówiąc już o szalonych cenach deluxe (nawet na rynku szarym). To jest kompletny absurd.
Piękna, świeża, cierpka, pikantna skórka pomarańczy.
Nie soczysty jak ADP Arancia La Spugnatura.
Niewiele więcej się dzieje.
Jest piękny w swojej prostocie.

Szczerze mówiąc, wciąż nie do końca rozumiem, skąd bierze się cały ten szum. Otwiera się świeżymi cytrusowymi nutami, jasnymi, letnimi, niemal wakacyjnymi, ale także dość przewidywalnymi. Przypomina mi bardziej pocztówkę z wakacji niż prawdziwe doświadczenie, przyjemne, ale trochę pozbawione duszy. Ledwo wyczuwam imbir, co jest szkoda, ponieważ mógłby dodać trochę blasku i życia do kompozycji. Nie wyczuwam też ambry, co sprawia, że całość wydaje się dość płaska i jednowymiarowa. Daje mi wrażenie, że jest rozwodniona, jak cytrynowa lemoniada, która wygląda apetycznie, ale po pierwszym łyku okazuje się wodnista i szybko traci swój smak. Trwałość i projekcja, zwłaszcza w tej cenie, są co najwyżej przeciętne. Dla mnie to zmarnowana okazja, mogło być czymś naprawdę pięknym i fascynującym, ale zamiast tego wydaje się ulotne i trochę rozczarowujące.