Pentachords Verdant od Tauer Perfumes zostały wydane w 2011 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Andy Tauer. Nuty to Bursztyn, Earth Tincture, Zielone notatki, Kadzidło, Bluszcz, Skóra, Tytoń, Woda.
Pentachord verdant to czarny koń, który nie przypomina niczego, co próbowałem wcześniej, co jest czymś, co Andy Tauer robi dobrze i z czego powinien być dumny. Otwarcie to świeży podmuch zielonych liści i niepowtarzalny zapach bluszczu zamknięty w kłębach dymu, który szybko się rozprasza. Jest to szybko wspierane przez mentolowy chłód mięty, o dziwo, chociaż jest to zielony zapach, mięta nie pachnie zbyt autentycznie... jeśli to ma sens? Chodzi mi o to, że to nie jest jak wąchanie liści mięty, bardziej jak czyste, zimne, miętowe uczucie. Mięta jest bardzo wyraźna i dziwię się, że nie ma jej w składzie. Następnie Verdant nabiera ziemistego i glebowego charakteru, który nie jest typowym brudem paczuli, ale czymś, co dla mojego nosa jest całkowicie smaczniejsze. Drydown jest nadal bujny i zielony, ale ze słodyczą, nutą skóry i tytoniu, ale tylko nutą, ten zapach nie jest głęboki, ale ma piękną mieszankę zielonych metalicznych i ziemistych nut. Pentachord Verdant to bardzo ciekawy zapach... podoba mi się! Projekcja jest naprawdę dobra, jest podstępna, a kiedy wydaje się bardzo cicha, nadchodzi fala. Nie utrzymuje się na mojej skórze, ale warto powąchać dla początkowej reakcji, nie mogłem uzasadnić zakupu, ale podobało mi się próbkowanie.
Pentachord verdant to czarny koń, który nie przypomina niczego, co próbowałem wcześniej, co jest czymś, co Andy Tauer robi dobrze i z czego powinien być dumny. Otwarcie to świeży podmuch zielonych liści i niepowtarzalny zapach bluszczu zamknięty w kłębach dymu, który szybko się rozprasza. Jest to szybko wspierane przez mentolowy chłód mięty, o dziwo, chociaż jest to zielony zapach, mięta nie pachnie zbyt autentycznie... jeśli to ma sens? Chodzi mi o to, że to nie jest jak wąchanie liści mięty, bardziej jak czyste, zimne, miętowe uczucie. Mięta jest bardzo wyraźna i dziwię się, że nie ma jej w składzie. Następnie Verdant nabiera ziemistego i glebowego charakteru, który nie jest typowym brudem paczuli, ale czymś, co dla mojego nosa jest całkowicie smaczniejsze. Drydown jest nadal bujny i zielony, ale ze słodyczą, nutą skóry i tytoniu, ale tylko nutą, ten zapach nie jest głęboki, ale ma piękną mieszankę zielonych metalicznych i ziemistych nut. Pentachord Verdant to bardzo ciekawy zapach... podoba mi się! Projekcja jest naprawdę dobra, jest podstępna, a kiedy wydaje się bardzo cicha, nadchodzi fala. Nie utrzymuje się na mojej skórze, ale warto powąchać dla początkowej reakcji, nie mogłem uzasadnić zakupu, ale podobało mi się próbkowanie.