Wiesz co? Nie zamierzam tego krytykować. Uważam, że jest całkiem przyjemne, co jest szokujące biorąc pod uwagę stan ostatnich wydaniach Muglera. Wiele osób mówi, że to przez samego Manfreda, który już nie ma żadnego wkładu twórczego. Wiem, że od dłuższego czasu miał jedną nogę poza drzwiami, ale to teraz jest prawdziwie marka Clarins. Nie że ten fakt i jedno słowo rebrandingu powinny robić wielką różnicę, ale w rzeczywistości sprawili, że ten flanker Alien Man ma więcej z unikalnej, ciężkiej tekstury, z której znane były stare rzeczy Thierry'ego Muglera. To znaczy, nie jest to przełomowe, nuty są ledwo dostrzegalne, ale niekoniecznie w złym, chemicznym sosie. Z odczucia w fazie dry down miałem lekko ciepłe wrażenie kaszmiru/pudru/zamszu i otwarcie, które mnie przyjemnie zaskoczyło, ponieważ czuję, że muszę wspomnieć, jak okropny był pierwszy Alien. To znaczy, co za bzdura! Ten zapach naprawdę mnie zdenerwował! Jak mogli wydać nowy zapach, zwłaszcza opierając się na dziedzictwie nazwy Alien, i uczynić go tak bezbarwnym i odtwórczym!?? Odkupili się fuzją, ale tylko bardzo, bardzo nieznacznie, ponieważ nie ma on oszałamiającego wpływu, ani nie osiąga zawrotnych wysokości, które mam nadzieję, że Mugler znowu kiedyś osiągnie. Chodzi o to, że mi się podobał i wymaga dalszego zbadania na pewno. Zaktualizuję to w miarę potrzeby.
Ten komentarz został przetłumaczony maszynowo.
0
7 lat temu
Alien Man Fusion od Mugler zostały wydane w 2019 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest nieznany. Zawiera nuty głowy: Cynamon and Imbir, nuty serca: Skóra and Osmanthus, and nuty bazy: Buk and Kawa.
Wiesz co? Nie zamierzam tego krytykować. Uważam, że jest całkiem przyjemne, co jest szokujące biorąc pod uwagę stan ostatnich wydaniach Muglera. Wiele osób mówi, że to przez samego Manfreda, który już nie ma żadnego wkładu twórczego. Wiem, że od dłuższego czasu miał jedną nogę poza drzwiami, ale to teraz jest prawdziwie marka Clarins. Nie że ten fakt i jedno słowo rebrandingu powinny robić wielką różnicę, ale w rzeczywistości sprawili, że ten flanker Alien Man ma więcej z unikalnej, ciężkiej tekstury, z której znane były stare rzeczy Thierry'ego Muglera. To znaczy, nie jest to przełomowe, nuty są ledwo dostrzegalne, ale niekoniecznie w złym, chemicznym sosie. Z odczucia w fazie dry down miałem lekko ciepłe wrażenie kaszmiru/pudru/zamszu i otwarcie, które mnie przyjemnie zaskoczyło, ponieważ czuję, że muszę wspomnieć, jak okropny był pierwszy Alien. To znaczy, co za bzdura! Ten zapach naprawdę mnie zdenerwował! Jak mogli wydać nowy zapach, zwłaszcza opierając się na dziedzictwie nazwy Alien, i uczynić go tak bezbarwnym i odtwórczym!?? Odkupili się fuzją, ale tylko bardzo, bardzo nieznacznie, ponieważ nie ma on oszałamiającego wpływu, ani nie osiąga zawrotnych wysokości, które mam nadzieję, że Mugler znowu kiedyś osiągnie. Chodzi o to, że mi się podobał i wymaga dalszego zbadania na pewno. Zaktualizuję to w miarę potrzeby.