Elaborate to kontrowersyjny zapach, tak polaryzujący, że albo go pokochasz, albo znienawidzisz. Jest to piżmowa skóra, która została odtworzona przez kilka innych domów perfumeryjnych, a mianowicie Fragrance du Bois z ich wydaniem PM, które jest bardzo podobne, a nawet lepsze. Skóra nie jest taka, jak się spodziewałem, jest co najmniej niekonwencjonalna - lekko metaliczna, ostra i nieprzyzwoicie mocna. Nie pachnie jak cywet, ale jest w nim ostra piżmowość, która sprawia, że zapach staje się niemal kwaśny. Jak powiedziałem, niektórzy go znienawidzą, ponieważ dla mnie naprawdę mi się podoba, ale myślę, że PM robi ten profil zapachowy lepiej, z nieco większą ilością. Niektórzy twierdzą, że pachnie jak kokaina, nie wiem. Ale z pewnością nie pachnie niczym naturalnym ani delikatnym - jest odważnie syntetyczny i prawie nieziemski, w przyjemny sposób. Cieszę się, że mam 10 ml, ale nigdy nie mógłbym przejść przez pełną 100 ml butelkę.
Powszechnie wiadomo już, że Harmonious to podejście Boadicea do słynnego Dior Homme Parfum - mistrzostwo w irysie i skórze. Pomimo silnych podobieństw, istnieją zauważalne różnice, i obawiam się, że nie do końca na lepsze. Rdzeń profilu zapachu jest taki sam jak w Dior, ale jest znacznie bardziej wytrawny - akord kwiatu irysa został zastąpiony zakurzoną nutą orris, podczas gdy ambrette wydaje się być energicznie wzmocniona, nadając jej zwiększoną piżmową krawędź. Jednocześnie wydaje się nieco słodszy, zachowując zdecydowany aromat chusteczek dla niemowląt. Podoba mi się, ale go nie kocham - cieszę się, że Boadicea zaczęła robić te 10 ml butelki, dzięki czemu mogę cieszyć się tym zapachem bez angażowania się w 100 ml, których nigdy bym nie przeszedł. To ładny zapach, ale biorąc pod uwagę cenę, Dior jest znacznie lepszy. Ale dzięki niedawnej reformulacji Dior Homme Parfum, być może jego popularność wzrośnie.
Yatagan jest trafnie nazwany na cześć rodzaju krótkiego miecza pochodzącego z Turcji Osmańskiej, co pasuje do zapachu, który jest tak ostry i tnący jak cienkie ostrze. Od dawna szukałem fantastycznego sosnowego zapachu i to jest ten - całkowicie spektakularny aromatyczny drzewny zapach, który z pewnością postawi włosy na klatce piersiowej. Jak już wspomniałem, sosna znajduje się na czele tych perfum i cóż to za cudowna nuta - przeszywająco ostra, wzmocniona przez połączenie lawendy i mięty, zostajesz uderzony tym gęstym zielonym akordem, który jest jednocześnie gorzki, ziołowy i świeżo-korzenny. Z tego miejsca ujawnia się wyraźna drzewność z wyraźną piżmową suchością. Yatagan to jeden z najbardziej męskich zapachów, z jakimi kiedykolwiek się spotkałem, jest nieskrępowany w swojej pewności siebie, krzycząc przez pierwszą godzinę swojego życia. Jednak pomimo tego, jak doskonale pachnie, uważam, że trwałość nieco go zawodzi, a szkoda. Mimo to za tę cenę uważam, że jest to pozycja obowiązkowa.
Próbowałem trzech zapachów z nowej marki Bertie i ten jest najmniej okropny. Możesz sobie wyobrazić, że żaden z nich mnie nie zachwycił, ale ten przynajmniej pachnie w porządku, podczas gdy pozostałe były piszczące, drapiące i pachniały tanio. Ten również pachnie tanio, a biorąc pod uwagę reputację BD jako eksperta w oddawaniu kadzidła w różnych perfumeryjnych odsłonach, spodziewałbym się czegoś bardziej oryginalnego. To solidne meh 🤷
Znacznie bardziej po stronie Montale niż Amouage, jeśli wiesz, co mam na myśli. Szorstki i pozbawiony głębi. Ponadto, ponieważ ten typ profilu był już wielokrotnie powtarzany, jaki jest sens, chyba że masz coś nowego do zaoferowania. To z pewnością nie oferuje nic nowego, tylko tanio pachnący powtórka niezliczonych innych perfum.
Calone i stemon. Dla mnie to zupełnie nie przypomina Journey Woman. To pachnie tanio, a chemikalia aromatyczne od razu się wyróżniają. Bardzo rozczarowujące doświadczenie.
Kupiłem w ciemno butelkę 200 ml na eBayu. Ostatecznie wydałem mniej niż 20 dolarów. To dlatego, że nigdy nie wąchałem niczego od Rosendo Mateu, czego bym nie pokochał. Na chwilę obecną mam 5 jego kreacji (Agua Brava to mój ulubiony). Diavolo nie jest niczym mrocznym, niczym pikantnym, niczym zmysłowym, niczym tajemniczym. Jeśli kiedykolwiek wąchałeś oryginalną Pradę Luna Rossę, poczujesz ten klimat. To czysty, mydlany, uspokajający, elegancki, delikatny zapach z nutami zieleni i odrobiną skóry. Uwielbiam go. Prawdopodobnie zużyłem jednak 3 ml w jednej zmianie roboczej. Nie zauważyłem żadnej znaczącej projekcji ani znaczącej trwałości, które warto by wspomnieć. Powiedziałbym, że warto kupić w ciemno. Cieszę się, że mam go w swojej kolekcji. Od razu przypadł do gustu całej mojej rodzinie.
Słodkie suszone owoce i żywiczne otwarcie z niemal leczniczym cytrusem z Olibanum.
Wkrótce potem pojawiają się nuty drzewne i przyprawy oraz ciepłe i futrzane zwierzęce piżmo.
Róża jest delikatna i nieco woskowa, jak Lipstick Rose Malle'a.
Żywice i kadzidło są tu naprawdę wyraźne, ale dobrze skomponowane. Towarzyszy im balsamiczne, bursztynowe ciepło.
Pachnie tak, jak wyobrażałbym sobie zapach pustynnego targu. Suszone owoce, przyprawy, żywice i kwiaty w drewnianych skrzynkach piekących się na słońcu. Wielbłądy są w pobliżu, ich futro się ociepla.
Naprawdę piękny orientalny zapach.
Na mojej skórze pachnie dokładnie tak samo jak Gold Man, który jest moim ulubionym perfumem Amouage.
Bardzo podobny do Sleight of Fern i w pewnym stopniu podobny do Beau de Jour. Zbyt mdły dla mnie, nie jest jednym z najlepszych Amouage. Bracken Woman jest znacznie bardziej interesujący i odważny.
Dużo w nim żywic, to wygodny zapach, można go nosić wszędzie i na każdą okazję. Czy jest interesujący? Nie bardzo
Wydaje mi się, że każde perfumy z pikantnymi owocami automatycznie stają się kwaśne na mojej skórze. Tak dzieje się tutaj, to świeże jabłko, przez cały czas, zero niuansów. Trochę jak środek czyszczący...
Otwarcie jest jasne, świeże i drzewne.
W miarę upływu czasu szybko łagodnieje do pudrowego, lekko drzewnego zapachu Palo Santo z bursztynem i ambroksanem.
Po około godzinie jest rozpoznawalny jako You DNA, ale świeższy i jaśniejszy od Palo Santo, z miękkim kwiatowo-maślanym fiołkiem.
Arcydzieło 10/10. Trwałość jest obłędna, uzyskuję około 12-16 godzin z silną projekcją przez około 8-10 godzin. Flakon i prezentacja są cudowne z pięknym atomizerem, a niektóre butelki mają połysk. Gorąco polecam tę markę, nie tylko ten konkretny zapach.
Bardzo drzewny i cytrusowy zapach. Bierze to, co oryginał robi dobrze i czyni to lepszym. Pachnie podobnie do Creed Aventus, ale jest zdecydowanie wyjątkowy. To bardzo noszalny zapach, który można nosić na każdą okazję. Zdecydowanie jeden z moich ulubionych zapachów na wiele różnych okazji i jest bardzo przystępny cenowo! Zdecydowanie kupiłbym go ponownie.
jeden z najczystszych zapachów, jakie posiadam. tak świeży i czysty. można go nosić na każdą okazję. ma niesamowitą trwałość i świetną projekcję. bardzo polecam. jeśli lubisz Pradę L'homme, pomyśl o reflection man jako o wyrafinowanym starszym bracie.
Sedley to przyjemnie świeży, lekko drzewny zapach. Otwiera się podmuchem cytrusów z drzewnym podtekstem, który jest po prostu cudowny od pierwszego spryskania, aż do zniknięcia. Drzewne nuty nie znikają, a jedynie stają się mocniejsze na mojej skórze. Jest prawie pudrowa nuta świeżości, może lawenda lub mięta, idk nie jest tak dobry w tej części, ale jest lekki i bardzo przyjemny
W pracy spędzam dobre 8 do 10 godzin, gdzie cały czas jest gorąco. Nie mogę jeszcze mówić o głupocie, ale pod koniec dnia inni faceci w pokoju socjalnym mówią, że wciąż mnie czują
Poleciłbym każdemu, kto szuka przyjemnego letniego zapachu, który nie jest przesadnie drzewny, ma bardzo lekki klimat zielonego irlandzkiego tweedu.
Jestem bardzo zadowolona z tego zapachu. Jest bardzo słodki i przyjemny dla nosa. Wcale nie jest ostry. Otwiera się wanilią, wiśnią, skórą i różą (to, co z niego dostaję). Następnie suszenie jest fantastyczne. Wanilia i migdały są bardzo wyraźne. Będę go nosił do końca życia.
Niebiański zapach
Ślepy kupił to z powodu szumu. Jestem bardzo rozczarowany. Jest bardzo cytrusowy i bardzo ziemisty. Po prostu nie sądzę, żeby to było atrakcyjne. Zachowam w kolekcji, ale nie kupię ponownie.
Słodkie perfumy, które uważam za jedne z najlepszych w mojej kolekcji. Zapach jest bardzo dobry przez cały czas trwania, słodka wanilia z bardziej bursztynowo-drzewnym akcentem w tle. W otwarciu wyraźnie wyczuwam nutę rumu, która jest niesamowicie odpowiednia i niezbyt mocna. W otwarciu i przez pierwsze kilka godzin po nim wyczuwam również lawendę i być może tę nutę kasztanowca, dzięki czemu aromat jest jeszcze doskonalszy, moim zdaniem bardzo "dobrze zaokrąglony".
Patrząc na ten bardziej alkoholowy i słodki akcent perfum, myślę, że jest idealny do chłodniejszych klimatów i nocnych sytuacji. Daje mi bardziej klimat randkowy niż imprezowy/klubowy, moim zdaniem. Trwałość na mnie jest świetna, odpowiednio od 2h do +10h.
SWY Intensely jest również bardzo słodki, bardzo go lubię, ale karmelowa nuta sprawia, że jest ogólnie bardziej "przyjemny". Myślę, że ten, Absolutely, może być nieco bardziej "wymagający" dla niektórych, mimo że jest to niesamowity zapach. To perfumy, które wydzielają słodszy i bardziej elegancki klimat. Dla tych, którzy lubią bardziej unikalne słodycze, ten zapach jest zdecydowanie warty sprawdzenia, 10 na 10.
Hiperrealistyczny zapach ciasta cytrynowego. Pierwsze minuty są bardzo cytrynowe, potem przechodzi w słodkie ciasto - mieszanka brązowego cukru i wanilii pozostaje z tobą przez kilka godzin. Bardzo przyjemny gourmand, prawdopodobnie najlepszy do noszenia w chłodniejszych miesiącach.
Dobrze. Istnieje pewien schemat w wydaniach Toma Forda i przez jakiś czas było to całkiem pozytywne. Wydawali coś w linii prive, a gdy to nie sprzedawało się zbyt dobrze, ponieważ było po prostu zbyt drogie, wypuszczali wersję z linii signature. Jak już mówiłem, był to całkiem dobry trend, dopóki ceny wszystkiego nie poszybowały w absurdalne stratosfery. Im bardziej uznawana stała się marka TF jako pożądany projektant, tym bardziej czuli, że mogą sobie pozwolić na wyższe ceny swoich perfum, co jest smutne, ponieważ mimo że zawsze były z wyższej półki, były wciąż w pewnym stopniu osiągalne, podczas gdy teraz już nie są. W każdym razie… bois pacifique jest doskonałym przykładem odświeżenia starych pomysłów, a mianowicie akordu przyprawowego, kadzidlanego/drzewnego Gucci PH1, z drobnym nowoczesnym, błyszczącym akcentem, który nie jest zbyt różny od Ebene fume, który w pewnym sensie mi się podobał i jest w zasadzie wersją prive tego, ale pamiętam, że miał więcej nut lukrecji/myrry… prawda? (Może źle pamiętam? Hmm) Mimo wielu prób (nawet przez tego samego perfumiarza) nic nie wydaje się uchwycić tej surowej, przyprawowej magii PH1, nie sugerując, że to jest to, co ten zapach próbuje zrobić. Czuję się redukcyjnie, mówiąc to wszystko, że pachnie jak to, a my jesteśmy tym znudzeni! Narzekanie, bo drobna zmiana w perfumerii może prowadzić do magii, ale w tym przypadku, w połączeniu z ceną, po prostu mi to nie odpowiada. Cena jest teraz tak dużym czynnikiem decydującym, że mówię, że gdyby to było 40% tańsze, byłoby to solidne wydanie i przyzwoity nowoczesny przykład tego gatunku. Jest w porządku, myślę, nie nienawidzę tego.
*Teraz łatwo zrozumieć, dlaczego te perfumy są ulubieńcami tak wielu osób. Prawdziwe arcydzieło!
To bardzo klasyczne, zmysłowe i eleganckie perfumy. Nigdy nie czułem (projektant) tak dobrej i zrównoważonej nuty tytoniu jak tutaj. Dla mnie ten aromat tytoniu był idealny z bardziej cytrusowym otwarciem grejpfruta... Imbir i kardamon łączą się, aby aromat był jeszcze bardziej zaokrąglony, tworząc dobre przejście do bardziej bursztynowo-cedrowej bazy zapachu.
Naprawdę wyjątkowe perfumy, warte wypróbowania. Nie znam wersji EDT, ale wyobrażam sobie, że podąża w tym samym kierunku co EDP, bezbłędnie!!!! Jedynym punktem do podkreślenia jest to, że wydajność wcale nie jest bombastyczna na mojej skórze (z recenzji zdałem sobie sprawę, że nie zdarza się to tylko mnie). Projekcja około 1 godziny i trwałość około 6 godzin na mojej skórze. Nie jestem rozczarowana, bo uważam, że właśnie do tego został stworzony. Póki się utrzymuje, będziesz w bardzo dobrym towarzystwie! Używałam go raczej na specjalne okazje, a nawet jako produkt "codzienny", zarówno w ciągu dnia, jak i w nocy, w łagodnych temperaturach.
Bardzo uwodzicielskie, czarujące, kompletne perfumy... Boskie! Gratuluję tego arcydzieła, panie Olivier Polge.