Otwiera się jak klasyczny różany zapach Oud z równowagą przechyloną w kierunku róży, myślałem, że może być dla mnie trochę za słodki i różany. Nie daj się zwieść otwarciu, chociaż nie czuję, że ten zapach jest podobny do Montale lub innych Oud / róż, gdy weźmiesz go w kontekście całego zapachu od aplikacji do głębokiego wysychania. Niemniej jednak od samego początku emanuje jakością, pierwsze kilka minut i zacząłem wykrywać coś innego słodkiego i pudrowego jak fiołek. Następnie kadzidło zaczyna kopać i choć subtelne, zmienia nieco charakter. Ta progresja trwa, a zapach staje się całkowicie nieprzewidywalny, czego nie domyśliłbym się po tak banalnym otwarciu, złożoność ciemnego Saphir staje się bardziej widoczna. Nie zrozumcie mnie źle, Oud, róża i kadzidło to główne wibracje, ale inne subtelności wracają do głowy i zaczyna się wydawać, że jest to bardziej upojny zapach podróży. Ta podróż nie zbacza zbyt daleko z dobrze wydeptanej ścieżki, ale co najważniejsze dla mnie, przechodzi od czegoś, co uważam za w porządku, do czegoś, co lubię na końcu. Drydown to subtelne nuty paczuli, wanilii i labdanum, a ciemny Saphir okazał się zaskakującym klejnotem. Jeśli kochasz różane zapachy (a nie oszukujmy się, jest w czym wybierać), to naprawdę warto go powąchać.
Ten komentarz został przetłumaczony maszynowo.
0
12 lat temu
Dark Saphir od Agonist zostały wydane w 2013 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest nieznany. Zawiera nuty głowy: Bergamotka, Kolendra, Kminek, Imbir, Brzoskwinia, Pieprz, Malina, Korzenne nuty, and Fioletowy liść, nuty serca: Goździk, Marchewka, Cynamon, Geranium, Heliotrop, Iris, Jaśmin, Orchidea, and Róża, and nuty bazy: Drzewo agarowe (Oud), Drewno Guaiac, Labdanum, Olibanum (kadzidło), Paczula, Tonka Bean, and Wanilia.
Otwiera się jak klasyczny różany zapach Oud z równowagą przechyloną w kierunku róży, myślałem, że może być dla mnie trochę za słodki i różany. Nie daj się zwieść otwarciu, chociaż nie czuję, że ten zapach jest podobny do Montale lub innych Oud / róż, gdy weźmiesz go w kontekście całego zapachu od aplikacji do głębokiego wysychania. Niemniej jednak od samego początku emanuje jakością, pierwsze kilka minut i zacząłem wykrywać coś innego słodkiego i pudrowego jak fiołek. Następnie kadzidło zaczyna kopać i choć subtelne, zmienia nieco charakter. Ta progresja trwa, a zapach staje się całkowicie nieprzewidywalny, czego nie domyśliłbym się po tak banalnym otwarciu, złożoność ciemnego Saphir staje się bardziej widoczna. Nie zrozumcie mnie źle, Oud, róża i kadzidło to główne wibracje, ale inne subtelności wracają do głowy i zaczyna się wydawać, że jest to bardziej upojny zapach podróży. Ta podróż nie zbacza zbyt daleko z dobrze wydeptanej ścieżki, ale co najważniejsze dla mnie, przechodzi od czegoś, co uważam za w porządku, do czegoś, co lubię na końcu. Drydown to subtelne nuty paczuli, wanilii i labdanum, a ciemny Saphir okazał się zaskakującym klejnotem. Jeśli kochasz różane zapachy (a nie oszukujmy się, jest w czym wybierać), to naprawdę warto go powąchać.