Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Dobra robota i czapki z głów dla Dior i Francois Demachy za stworzenie różano-oudowego zapachu, który jest wyjątkowy na coraz bardziej zatłoczonym rynku. Nazwanie go banalnym jest trochę niesprawiedliwe, ponieważ trzeba przyznać, że kombinacja róża/oud została już przerobiona na śmierć, ale myślę, że paczula i drzewo sandałowe w tym zapachu stają się bardziej widoczne, gdy osiadają na mojej skórze. To wystarczy, aby uczynić go charakterystycznym. Otwiera się różą, która jest nieco zbyt intensywna jak na mój gust, ale wkrótce ustępuje, odsłaniając paczulę i gęsty oud. Jest bardzo bogaty, mocny, a jednocześnie wyrafinowany, Oud Ispahan jest naprawdę bardzo przyjemny. Mimo to nie jestem na tyle chętny, aby go nosić i mam bardzo specyficzne potrzeby dotyczące zapachu róży, tj. musi on zachować właściwą równowagę. Tak więc Oud Ispahan nie powalił mnie i z pewnością nie jest tak odważny jak inne zapachy Oud z tej kolekcji, ale zdecydowanie warto go powąchać.

Mam butelkę z 2015 roku. Chyba tracę zmysły, bo dla mnie pachnie bardzo podobnie do Balenciaga Pour Homme. Huh?