Cześć wszystkim!
Ciągle szukam świetnych zapachów z akcentem anyżowym. Tabac Headspace by Headspace ma mocny początek, ale nie trwa długo i staje się znacznie bardziej tabacowy/kawowy. Próbowałem też Legacy of Petra by Penhaligon's. Jego początkowy zapach jest świetny, ale trwałość jest po prostu okropna. Na mojej skórze znika w maksymalnie 1 godzinę.
Moje pytanie do was: jakie są świetne rekomendacje dla zapachów z akcentem anyżowym/lukrecjowym, zarówno w świeżej/zielonej pikantnej wersji, jak i w wersji ambrowej/ciepłej pikantnej? Chętnie poznam wasze myśli!
Dzięki!