Vio Volta od DS&Durga zostały wydane w 2017 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest David Seth Moltz. Nuty to Amberwood, Drzewo cedrowe, Kadzidło, Paczula, Rabarbar, Fioletowy.
Czy wszedłem do równoległego wszechświata? Czy ten zapach dramatycznie zmieni się w kontakcie z moją skórą i stanie się tym obrzydliwym potworem, z którym zgadza się praktycznie każda recenzja tutaj? Teraz to jest pochopne i przedwczesne z mojej strony, aby zaoferować właściwą recenzję bez tego, spryskując go na karcie, jak to zrobiłem. Pozwólcie, że mocno odbiegnę od normy i powiem, że przypomina to Christian Dior Fahrenheit, ale z bardziej suchymi, wyraźnymi tonami IES i wyschniętymi iononami, które mutują w nowoczesny akord skórzany i delikatny zapach oleju napędowego. To jest standardowy kurs Durga dla mnie, bezkompromisowy, a jednocześnie modny i nowoczesny. W otwarciu wyczuwam kwaskowatość rabarbaru i myślę, że dobrze komponuje się z fiołkiem. Zaktualizuję tę recenzję, gdy go noszę, ale myślę, że był całkiem dobry, nie rewolucyjny, ale też nie do końca wtórny.
Czy wszedłem do równoległego wszechświata? Czy ten zapach dramatycznie zmieni się w kontakcie z moją skórą i stanie się tym obrzydliwym potworem, z którym zgadza się praktycznie każda recenzja tutaj? Teraz to jest pochopne i przedwczesne z mojej strony, aby zaoferować właściwą recenzję bez tego, spryskując go na karcie, jak to zrobiłem. Pozwólcie, że mocno odbiegnę od normy i powiem, że przypomina to Christian Dior Fahrenheit, ale z bardziej suchymi, wyraźnymi tonami IES i wyschniętymi iononami, które mutują w nowoczesny akord skórzany i delikatny zapach oleju napędowego. To jest standardowy kurs Durga dla mnie, bezkompromisowy, a jednocześnie modny i nowoczesny. W otwarciu wyczuwam kwaskowatość rabarbaru i myślę, że dobrze komponuje się z fiołkiem. Zaktualizuję tę recenzję, gdy go noszę, ale myślę, że był całkiem dobry, nie rewolucyjny, ale też nie do końca wtórny.