Wypróbowałem go dzisiaj na "targach vintage" AKA: stare, sfatygowane, zarażone kulkami na mole gówno, wyprzedaż śmieci... i imponujące jest to, jak wiele z charakteru zapachów zostało zachowanych. Butelka była stara, powiedziałbym, że co najmniej z lat 70-tych, może 60-tych? Górne nuty ylang ylang i jaśminu, wciąż nienaruszone i pakujące cios, ale na szczęście szybko zanikają w perfumy z obfitą dawką mchu dębowego i wetiweru, dzięki czemu jest to bardziej pikantny drzewny romans. Nie powiedziałbym, że jest męski, ale z łatwością nadaje się do noszenia przez mężczyznę. Drydown był jeszcze bardziej stęchły, ale nie był to mocny zapach i tak naprawdę nie robił aż takiego wrażenia, potrzebując czegoś podnoszącego na duchu. Ciekawie jest wypróbować coś takiego, ale nie skusiłem się na zakup.
Tweed od Lentheric zostały wydane w 1933 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest nieznany. Zawiera nuty głowy: Bergamotka, Neroli, Pomarańczowy, and Fioletowy, nuty serca: Goździk, Jaśmin, Lawenda, Kwiat pomarańczy, Róża, and Ylang-Ylang, and nuty bazy: Benzoina, Oakmoss, Paczula, Drzewo sandałowe, Wanilia, and Wetiwer.
Wypróbowałem go dzisiaj na "targach vintage" AKA: stare, sfatygowane, zarażone kulkami na mole gówno, wyprzedaż śmieci... i imponujące jest to, jak wiele z charakteru zapachów zostało zachowanych. Butelka była stara, powiedziałbym, że co najmniej z lat 70-tych, może 60-tych? Górne nuty ylang ylang i jaśminu, wciąż nienaruszone i pakujące cios, ale na szczęście szybko zanikają w perfumy z obfitą dawką mchu dębowego i wetiweru, dzięki czemu jest to bardziej pikantny drzewny romans. Nie powiedziałbym, że jest męski, ale z łatwością nadaje się do noszenia przez mężczyznę. Drydown był jeszcze bardziej stęchły, ale nie był to mocny zapach i tak naprawdę nie robił aż takiego wrażenia, potrzebując czegoś podnoszącego na duchu. Ciekawie jest wypróbować coś takiego, ale nie skusiłem się na zakup.